Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Nowotwory sutka - gruczolaki
Autor Wiadomość
hekatomba 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 429
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Lis 12, 2014 12:59   
   Zwierzątka: cztery szczurzyce oraz stawonogi: rybiki cukrowe, kosarze pospolite i kątniki domowe (gościnnie)


cornflakegirl, w podobny sposób próbowałam uniknąć krojenia jednej z moich szczurzyc i wówczas wetka zaleciła podawanie 1/2 tabletki Bromergonu co drugi dzień. Dodam, że mysza waży ok. 450g. Z początku gruczolak znacznie zmalał i miałam nadzieję, że wchłonie się całkowicie, ale po jakimś czasie Bromergon jakby przestał działać i w piątek, niestety, mała idzie pod nóż.
 
     
cornflakegirl 



Dołączyła: 30 Lip 2012
Posty: 1602
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Śro Lis 12, 2014 13:05   
   Zwierzątka: 2 szczury i 2 psy


hekatomba, o moja mała też waży ok. 450g, ja dostałam zalecenie 1/4 codziennie. To może spróbuję Twojego dawkowania, skoro przyniosło rezultaty. Nie łudzę się, że to się wchłonie, chcę dać jej jednak trochę więcej czasu, by doszła do siebie.
_________________
moje dziewczynki: http://forum.szczury.biz/viewtopic.php?t=13637

ze mną: Nutelka i Mortadela na wiecznym DT
za TM: Elza, Siwa, Tola, Lusia, Wena, Nanna, Neska(*)
 
     
agutka84 



Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 265
Skąd: Polska
Wysłany: Pią Mar 20, 2015 22:29   
   Zwierzątka: szczurki i psy


dziś zauważyłam dość sporego guza za przednią łapką mojej szczurzycy. Guz jest stosunkowo twardy ale ruchomy, wydaje mi się że przylega do skóry. Wczoraj go nie wyczułam a dziś jak fasola :( Jutro do weta ale czy ktoś może naprowadzić czy to coś niebezpiecznego? Ranki żadnej nie widzę żeby zrobiło się zapalenie, po dotyku szczurzyca jakby próbowała uciekać - być może boli ;(
_________________

 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13992
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Mar 20, 2015 23:56   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


agutka84, to może być guz gruczołu mlekowego i/lub zbierające się mleko. Może też być ropień - potrafi bardzo szybko rosnąć, ale miejsce, które opisujesz raczej wskazuje na zmiany w sutku niż ropień od dziaba. Zazwyczaj guzy gruczołów się operuje i wskazana jest przy okazji kastracja, bo często mają one podłoże hormonalne.
Od tego się nie umiera, ale wet potrzebny - a skoro rośnie tak szybko to i wet by się przydał szybko - dobrze, że możesz iść jutro.

Z pewnością nie jest to na szczęście guz przysadki ani inny guz mózgu.
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
agutka84 



Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 265
Skąd: Polska
Wysłany: Sob Mar 21, 2015 19:53   
   Zwierzątka: szczurki i psy


Dzięki :) Wetka dziś nic konkretnego nie powiedziała (trafiłam na nie swojego i jakoś niedouczonego weta) dała zastrzyk sterydowy mam do poniedziałku obserwować czy nie zmienia się i na kontrolę -na szczęście do mojej zaufanej. Jeżeli chodzi o miejsce to fakt może być to przy cycuszkach ale i też niekoniecznie ponieważ jest to bardziej na boku . U weta podczas dokładniejszych oględzin była jakby ranka nie wiem czy było to zadrapanie , młode dorastają i co chwilę są bójki być może któraś się wkurzyła i dominatorkę dziabła. Zobaczymy w poniedziałek ;)
_________________

 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13992
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Mar 21, 2015 19:57   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


No to może zwykły ropień po dziabie. One szybko rosną.
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
agutka84 



Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 265
Skąd: Polska
Wysłany: Sob Mar 21, 2015 20:21   
   Zwierzątka: szczurki i psy


a co dalej jak steryd nie pomoże na taki ropień? cięcie?
_________________

 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13992
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Mar 21, 2015 21:12   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


agutka84, najczęściej nakłucie, rzadziej cięcie - czasem też wsparcie antybiotykiem.
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
agutka84 



Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 265
Skąd: Polska
Wysłany: Nie Mar 22, 2015 10:50   
   Zwierzątka: szczurki i psy


no antybiotyk to pewnie dostanie , gula jest nic mniejsza i pewnie nakłucie jak piszesz :roll: biedulka :(
_________________

 
     
Devona 
(astro)fizyk



Dołączyła: 18 Sie 2008
Posty: 3981
Wysłany: Nie Mar 22, 2015 12:01   

Scaliłam z tematem o gruczolakach sutków u samic.
_________________
za TM: W, S, J, DM1, K, M, P, DM2, S-a, N, L, B-o, Cz, Sh, OM3, G, A, R, Q, T, Po, Pe, C, B-a, E, Ś, B-k, MM
 
     
agutka84 



Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 265
Skąd: Polska
Wysłany: Pią Mar 27, 2015 21:32   
   Zwierzątka: szczurki i psy


szczurzyca doszła do siebie po zastrzykach ;) zero cięcia i złych rokowań :mrgreen:
ropień jak to nasza wet powiedziała wyglądał jak guz w obrębie sutka ale na szczęście tylko wstrętny ropień. Dziś ostatni zastrzyk antybiotyku ,gulka wyczuwalna ale w wielkości główki szpilki a nie grochu:)
_________________

 
     
dziewczynka 


Dołączyła: 13 Sty 2016
Posty: 3
Wysłany: Śro Sty 13, 2016 15:19   
   Zwierzątka: szczurki


witam. Nie wiem, czy dobrze robię, fora mają sto milionów zasad, a ja jestem nowa i chcę sie tylko poradzić...
Boję się założyć temat bo wiem że tu krzyczą, wiec piszę tutaj.
Dostałam szczura. Szczur nie miał do tej pory cieplarnianych warunków, ale krzywdzony też nie był. ma 1,5 roku, to samica, i wygląda tak:




Tak, chodzi o tego guza. Tak, byłam u weta, powiedział, ze to niezłośliwy guz prawdopodobnie gruczołu mlekowego, i ze mozna go operować. Szczurzyca ma 1,5 roku, jest chuda, choć nie widać, by cierpiała. Nie wiem, czy jest chuda z powodu choroby czy z winy poprzedniego właściciela. U mnie jest 2 dni, je normalnie. Tzn nie ma "jadłowstrętu". Obok jest mój 3 miesięczny szczur i są wielkosciowo dość podobne. No bo duża to ona nie jest. Mogę ją zważyć, jeśli coś to pomoże.
Chciałabym byście poradzili, jak wygląda sytuacja od strony osób doświadczonych, może ktoś już to robił, ile czasu szczur jeszcze żyje po operacji, lub - ile czasu żyje bez bólu z takim czymś. No w ogóle jak to widzicie. Ja nie jestem szczurzarą, daleka jestem od fanatyzmu, ale szkoda mi zwierzątka. Chce logicznej porady.

[ Komentarz dodany przez: smeg: Śro Sty 13, 2016 17:23 ]
Scaliłam z odpowiednim tematem.
 
     
nimka 



Dołączyła: 17 Cze 2011
Posty: 1653
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 13, 2016 16:04   
   Zwierzątka: Pies, 3 Koty + u rodziców: Kot i Pies


W jakim mieście mieszkasz? - czyli: czy masz dostęp do dobrego szczurzego chirurga?

Guz jest bardzo duży, bardzo niedługo zacznie jej on przeszkadzać w chodzeniu i funkcjonowaniu (o ile już tak nie jest!), dlatego ja bym radziła jak najszybciej się umówić na wycięcie guza. Najlepiej w narkozie wziewnej, a nie iniekcyjnej, bo jest bezpieczniejsza. I oczywiście koniecznie u polecanego chirurga - szczury się trudno operuje, trudniej niż psa czy kota, więc nawet doskonały chirurg psio-koci może sobie nie dać z tym rady.

Jeśli nie pojawią się kolejne guzy (czasem się pojawiają, czasem nie), to szczurzyca ma przed sobą jeszcze dużo życia, oczywiście gwarancji nie damy, ale jest duża szansa że przeżyje jeszcze rok, a może nawet jeszcze dłużej (szczury dożywają prawie 3 lat jeśli się im poszczęści - wszystko zależy od zdrowia i genów no i oczywiście od tego czy są leczone jeśli zachorują ;) ).

Jeśli chirurg da radę można też za jedną narkozą najpierw wyciąć macicę i jajniki (zmniejszy to prawdopodobieństwo pojawienia się kolejnych guzów), chwilę potem wyciąć guza - w trakcie jednej operacji, ale to wszystko zależy - głównie od stanu zdrowia samiczki: czy wytrzyma tak długą narkozę.
_________________
Nasz wątek: [KLIK]
Ostatnio zmieniony przez nimka Śro Sty 13, 2016 16:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13992
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 13, 2016 16:04   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


dziewczynka, wszystko zależy czy masz dostęp do weta specjalizującego się w operowaniu gryzoni i czy masz dostęp do wziewnej narkozy. Skąd jesteś? Tutaj masz listę polecanych / niepolecanych wetów - sprawdź. Dla doświadczonego weta wiek 1.5 roku to nie problem, podpaś ją nieco, żeby była silniejsza. Wskazana też byłaby kastracja - to już zależy od weta czy się podejmie.

Jeśli chodzi o guzy to trudno ocenić ile szczur z nim pożyje, ale jak zacznie rosnąć to pęka, krwawi i po prostu boli.
Tutaj masz wątek o guzach - bo ten u Twojej szczurzynki napewno nie jest guzem przysadki ;)
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
dziewczynka 


Dołączyła: 13 Sty 2016
Posty: 3
Wysłany: Śro Sty 13, 2016 16:51   
   Zwierzątka: szczurki


dziękuję wam za rady. Jestem z Białegostoku, mam zaufanego weta, ale przejrzę wasze propozycje, kto wie, może go tam znajdę XD
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.23 sekundy. Zapytań do SQL: 13