Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Agresja, szczur agresywny wobec ludzi
Autor Wiadomość
AngelsDream 
Gdzieś indziej



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 19397
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 15:18   
   Zwierzątka: Dwa psy i Wyjątki


Ninek, co do neospazminy, to przyznam szczerze, że na mnie działała, jeśli wypiłam jej odpowiednio dużo, ale na szczury wcale. Serene um jest droższe, ale weterynarz polecał mi je nawet wczoraj dla psa bojącego się huków i rozbłysków, więc chyba jest skuteczniejsze.

Co do agresji w stadzie, to zwykle o pozycję bardziej walczą te szczury, które boją się jej utraty.

A czy Afera je ci z ręki? Żeby nie ryzykować utraty palców, to np. gerbera z łyżeczki?
_________________
Baaj, Celar i Wyjątki

Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
(...)
Tak mi przykro.
 
 
     
Ninek 



Dołączyła: 14 Maj 2007
Posty: 4588
Skąd: Brzeg
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 15:25   
   Zwierzątka: 7 kotów, 2x chomik + pies


Z ręki? :shock: Zostałabym bez palców ;P Z łyżeczki od biedy zje. Tylko, że ona rzuca sie wszystko z taką złością i furią, że tylko sie zastanawiam czy w końcu zębów nie połamie... Wynajde gdzieś plastikową łyżeczke bratanicy, wtedy spokojnie by zjadła, zwłaszcza, że gerbery uwielbia :)
Obecnie jestem gotowa kupić jej i najdroższy lek, niech tylko sie uspokoi...
_________________
Ze mną:
Kotowate: Mefisto, Mocca, Mia, Manga, Rambosz, Nyks i Hades. [*] Maura [*]
Chomik dżungarski: Ekler; Chomik syryjski : Truskawka
W pamięci 'stare stado': H, M, H, V, M, K, D, M, S, A, D, N, F, P, A, H, A, A, F, K, M, T, M, E, C, A, B, C, Ł, A, C, K, C, F, F i 'nowe stado': G, B, M, T, Z, MM, W, P, P i LL
 
     
AngelsDream 
Gdzieś indziej



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 19397
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 15:29   
   Zwierzątka: Dwa psy i Wyjątki


Ninek, karmienie z łyżeczki zmusza szczura do przebywania z tobą, a dodatkowo poprzez smakołyk pokazuje, że takie przebywanie się opłaca, ale uwaga jeśli szczur jest po prostu agresywny, to lepiej robić to ostrożnie. Widziałam na własne oczy szczurzycę, która w napadzie furii wbiegła po ręce, żeby ugryźć nad miejscem, gdzie kończyła się rekawica.

Możliwe powody wielkiej agresji:
hormony
guz lub jakieś schorzenie mózgu
choroba psychiczna lub trauma
_________________
Baaj, Celar i Wyjątki

Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
(...)
Tak mi przykro.
 
 
     
Ninek 



Dołączyła: 14 Maj 2007
Posty: 4588
Skąd: Brzeg
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 15:33   
   Zwierzątka: 7 kotów, 2x chomik + pies


Że z nią trzeba ostrożnie już wiem. Ostatnio zamiatałam trociny wokół klatki jak szczury biegały po pokoju. Aferze tak sie to nie spodobało, że podbiegła do mnie i ugryzła mnie w palca u nogi... Ona sie zachowuje na prawde, tak jakby miała chorobe psychiczną :roll: Czasami jest przesadnie spokojna i wręcz osowiała a za chwile rzuca sie w furii na ręce...
_________________
Ze mną:
Kotowate: Mefisto, Mocca, Mia, Manga, Rambosz, Nyks i Hades. [*] Maura [*]
Chomik dżungarski: Ekler; Chomik syryjski : Truskawka
W pamięci 'stare stado': H, M, H, V, M, K, D, M, S, A, D, N, F, P, A, H, A, A, F, K, M, T, M, E, C, A, B, C, Ł, A, C, K, C, F, F i 'nowe stado': G, B, M, T, Z, MM, W, P, P i LL
 
     
AngelsDream 
Gdzieś indziej



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 19397
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 15:37   
   Zwierzątka: Dwa psy i Wyjątki


Ninek, znam to z autopsji, niestety. Tylko, że u samca. Miał lepsze i gorsze dni. Pracowaliśmy nad nim pół roku, było lepiej, a potem nastąpił nagły regres. Oddaliśmy go zgodnie z umową do SPSu, choć weterynarz behawiorysta proponowała jako rozwiązanie uśpienie. Uważaj na jej duże zjazdy nastroju, zwykle poprzedzają dni największej agresji. Pomyśl o zmianie otoczenia. Podobno Todd lepiej zachowuje się u ajlii - ma swój świat, jakieś wyimaginowane polowania urządza, ale jest z nim kontakt. U nas był po prostu niemożliwy i totalnie nieprzewidywalny.
_________________
Baaj, Celar i Wyjątki

Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
(...)
Tak mi przykro.
 
 
     
Viss
[Usunięty]

Wysłany: Sob Gru 29, 2007 15:43   

Ja tylko dodam, że kastracja u samicy nie daje takich efektów jak u samców (agresja, lęk), więc nie ma co jej kastrować, czy sterylizować. :)
 
     
AngelsDream 
Gdzieś indziej



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 19397
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 15:44   
   Zwierzątka: Dwa psy i Wyjątki


Viss, jak to twierdzą niektórzy: lepiej się łudzić i robić cokolwiek. :roll:
_________________
Baaj, Celar i Wyjątki

Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
(...)
Tak mi przykro.
 
 
     
lilith2 
zwierzomania


Dołączyła: 02 Sty 2008
Posty: 3
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 18:23   
   Zwierzątka: szczur kot ryby


udalo mi sie oswoic mojego szczurka huuuuuraaaaaaaaaaaaaaaa

niegryzie delikatnie sprawdza czy cos ma do jedzeia w rece :)

dziekuje wszystkim za pomoc

wasze wypowiedzi i rady sie przydaly bardzo

jak bede miec chwilke czasu zamieszcze zdjecia

ma jeszcze klopot bo niewiem czy to on czy ona ale mysle ze jak podrosnie to sie dowiem narazie ma ok 4 mies

wydaje mie sie ze jest spory jak na swoj wiek

po prostu jest wspanialy :)

a moja kota chodzi i popatruje chyba zazdrosna jest :cry:
martwi mnei to troche ale i z tym sobie dam rade jestem szczeswliwa :lol1:

[ Dodano: Sob Sty 05, 2008 18:29 ]
ninek a moze trzeba ja przebadac ponoc choroby rakowe mozgu moga powodowac agresje u szczurka ............swoja droga bardzo sie juz boje o swojego pomimo ze jest mlody
:( wererynarz mi mowil ze te mieszanki genetyczna sa bardzo slabe podatne na choroby nowotworowe i krotko zyja :(
 
 
     
LunacyFringe 
lucyfer



Dołączyła: 10 Sie 2007
Posty: 2045
Skąd: Gliwice
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 21:57   
   Zwierzątka: 3 x szczur , pies


lilith2 napisał/a:
ma jeszcze klopot bo niewiem czy to on czy ona ale mysle ze jak podrosnie to sie dowiem narazie ma ok 4 mies

Jeśli szczurek ma już 4 miesiące to płeć jest pewna . Skoro nie widać jąder , które u szczurów sa pokaźne , to masz samiczke ;)
_________________
Kto chce, szuka sposobu; kto nie chce, szuka powodu.

ze mną : Serge Pandemonium, Fetysz, Maniek i Milva
za TM [*]: Felek, Pysio, Albin, Seth, Dante, Nero, Luno, Mefit, Isei, Kornel, Fenomen, Hector
Lucyferkowe Ratsy
 
 
     
Nisia 
ofiara losu


Dołączyła: 28 Mar 2006
Posty: 3881
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 07, 2008 15:10   
   Zwierzątka: ogony


Viss napisał/a:
Ja tylko dodam, że kastracja u samicy nie daje takich efektów jak u samców (agresja, lęk), więc nie ma co jej kastrować, czy sterylizować.

Nie zawsze to jest prawda. Trzeba najpierw dobrze rozpoznać problem szczury.
lilith2 napisał/a:
ninek a moze trzeba ja przebadac ponoc choroby rakowe mozgu moga powodowac agresje u szczurka

Choroby nowotworowe mózgu u szczurów są cholernie ciężkie do zdiagnozowania....
_________________
Wśród Aniołków: Henia, Fatka, Alif Matsura, Hela, Lola, Beba, Iskierka, Šamsi, Tomiś, Calypso, Tamarka, Morelka, Szpulka, Śliwka, Ahirka i Zdenka :(
 
 
     
Aide 


Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 71
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 14, 2008 14:26   
   Zwierzątka: szczurki NINA i RITA


Pewnie nic nowego już nie napiszę w tej sprawie, ale skrobię, bo beczeć mi się chce ;( ....udziabała mnie wczoraj w kciuka, centralnie w żyłkę, pomijając fakt, że dzisiaj nie mogę zgiąć nawet tego palca, to ból promieniuje mi od przedramienia do pachy (NIESTETY nie przesadzam). Rita nie gryzie natychmiast, jak zbliżam rękę, albo Ona sama podchodzi, to przysuwając się do dłoni uchyla pyszczek i tak zastyga ....wygląda jakby czekała na mój ruch. Próbowałam ją zdominować, nawet udało mi się przytrzymać małą na pleckach, lekko pisnęła i się uspokoiła. Jak próbowałam ją puścić to mnie tak dziabnęła, że drugą ręką musiałam jej pyszczek odczepić do mojego palucha. Czy powinnam ją dominować do skutku (tylko z rękawicą) czy dać jej spokój i liczyć, że z upływem czasu się oswoi?

[ Dodano: Pon Sty 14, 2008 14:29 ]
Dodam, że mała liże serek z palca i nie rzuca się na jedzenie jak dzika więc raczej ma świadomość, że to moja ręka. :cry:
_________________
Aide
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 14, 2008 14:49   

Aide napisał/a:
Jak próbowałam ją puścić to mnie tak dziabnęła, że drugą ręką musiałam jej pyszczek odczepić do mojego palucha.

Wydaje mi sie ze wtedy powinnas ja ponownie zdominowac. Mam pytanie, czy mal gryzie Cie tylko w klatce, czy poza nia takze? Moj Ojej taki jest, ze boi sie dloni ktora "wchodzi" do klatki. Natomiast jak sam wyjdzie na klatke to moge go bez problemu wziac na rece i nie gryzie. Wrecz przeciwnie lubi siedziec na moim ramieniu, czy pod bluza.
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Aide 


Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 71
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 14, 2008 15:12   
   Zwierzątka: szczurki NINA i RITA


Olimpia, teraz to już sama nie wiem, bo ostatnio nie chce wychodzić z klatki. Jak wychodziła, przez pierwsze dwa dni, to mnie nie ugryzła. Dziwnie trochę, bo raczej jej niczym nie wystraszyłam, za ogon nie łapie, nie wydzieram się ......a druga Nina mi te rany po Ricie pragnie oblizywać i w ogóle jest cała całuśna, liżąca i milutka.

[ Dodano: Pon Sty 14, 2008 15:14 ]
....zresztą wystarczy spojrzeć na fotkę.
_________________
Aide
 
     
mataforgana
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lut 08, 2008 08:34   

dobra, moje panie. to i ja poproszę o rady.
co zrobić z Zulą?

od niedługiego czasu gryzie. jest samicą alfa. atakuje głównie na terenie klatki, kiedy tylko zbliżę ręce. nie daje się wyjąć inaczej niż przez szmatę. problemy zaczęły się niedawno, ale widzę, że to się nasila.

jak już wykonam nieziemskie machinacje i uda mi się ją wywlec z klatki bez większych strat, to na kolanach raczej nie gryzie. gorzej, że jeśli ją puszczę ( a spróbuj człowieku utrzymać przez dłuższy czas młodą samicę w spokoju ), nawiewa pod szafę i kryje się w trudno dostępne miejsca i za Chiny ludowe nie chce wyleźć.

dodam, iż fizycznie nic jej nie dolega.
po prostu nagle zaczęło jej odbijać.

help mi.
 
     
AngelsDream 
Gdzieś indziej



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 19397
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lut 08, 2008 10:00   
   Zwierzątka: Dwa psy i Wyjątki


mataforgana, spróbuj jej pokazać, że jak twoja ręka jest w klatce, to spotyka ją coś dobrego - super smakołyk, ale koniecznie taki, żeby musiała zlizywać z łyżeczki... Może to ją trochę ośmieli.
_________________
Baaj, Celar i Wyjątki

Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
(...)
Tak mi przykro.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 7