Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
SAMCE - łączenie samców w różnym wieku
Autor Wiadomość
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13930
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 21, 2017 18:12   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


klaudynass, witaj na forum.
Czy na podstawie swojego jednego doświadczenia z dwoma samcami wnioskujesz, że samiczki lepiej się dogadają? Jak samce się gryzą to przynajmniej jest duża szansa na poprawę po kastracji (jednego lub obu). W przypadków samiczych wojen (rzadszych, to fakt) jest znaczniej trudniej, bo kastracja rzadko działa.

Samce można trzymać w stadach - największe moje stada liczyły po 7? samców i jakoś się dogadywały, teraz trzech pełnojajecznych mieszkających razem też nie sprawia żadnego problemu. Natomiast rozdzielenie szczurów i chowanie ich w pojedynkę to najgorsze możliwe rozwiązanie. Szczury są bardzo silnie stadne i jeśli jest problem z współistnieniem konkretnych ogonów (a nie przeczę, są sytuacje, kiedy dwa ogony się nie dogadują i trzeba je rozdzielić) to zawsze można jednemu znaleźć nowy dom a drugiemu innego kolegę (lub wykastrowaną koleżankę). Tylko jeden mój szczur (dziki) nie pozwala nikogo przyłączyć do stada - ale też nie jest skazany na samotność, ma swoją ukochaną wykastrowaną koleżankę.
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
Skarpetka 
100% bawełny



Dołączyła: 03 Lip 2015
Posty: 105
Wysłany: Nie Mar 18, 2018 11:12   Czy sa wskazania do kastraci?
   Zwierzątka: Cheeto, Dorito, Bob, i Dyl


Hejka,

Ok. miesiaca temu dolaczylam szczura do mojego stada. Wszyscy, i starzy i nowy, to niekastrowane samce w wieku ok 1.5 roku. To bylo moje pierwsze laczenie doroslych szczurow.
Stare stado: Dorito to chyba alfa, ale mam wrazenie, ze czasem alfują razem z bratem, Cheeto; obaj sa raczej spokojni i towarzyscy;
Bob: troche aspoleczny i zaczepny, ale nigdy nie przysporzyl krwi zadnemu z kolegow.

Dyl dosc szybko zaakceptowal Cheeto i Dorito i to, ze sa nad nim w hierarchii. Natomiast Boba chyba sie bal, a Bob chcial sie z nim zapoznac, i kilka razy oberwal do krwi na pysku, plecach i brzuchu. Nie byly to duze rany, ale zrobily sie ropnie i teraz Bob ma szwy. Te ranki zdarzaly sie tylko na poczatku, potem te dwa szczury po prostu sie ignorowaly w klatce. Teraz Bob jest odizolowany od Dyla.

Do pozostalych szczurow Dyl raczej sie nie stawia, ale sporadycznie zdarzaja sie ranki w niewygodnych do gojenia miejscach: Doritowi rozcial dolna warge, a Cheeto ma male zadrapanie, ale tuz pod okiem, i naderwany pazurek u lapki. Przez wiekszosc czasu Dyl sie do nich przytula i spedza z nimi czas, ale wlasnie raz na wybiegu i raz w klatce takie sceny mialy miejsce.

Moje pytanie: czy to juz jest wskazanie do kastracji? Szczur wydaje sie przyjazny, ale przewrazliwiony np na to, ze ktos nagle chce go poiskac po glowie. Przez wiekszosc czasu relacje w stadzie sa w miare ok, ale jedak te niespodziewane ranki sa uciazliwie i dla stada, i dla mnie.
 
     
angelus 
garota



Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 1892
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Mar 23, 2018 02:25   
   Zwierzątka: szczurowadła


Skarpetka, a w jakim wieku to jest szczur? Może akurat przeżywa burzę hormonów.
Jeżeli chodzi o kastrację, to ja akurat jestem jej gorącym zwolennikiem, szczurkom nie tylko poprawia się charakter, ale i lepiej pachną :P a w przypadku samców jest ona bardzo mało inwazyjna. Oczywiście musisz wybrać dobrego weta.

Myślę, że jeżeli bardzo nie chcesz kastrować, możesz jeszcze raz spróbować łączenia/kiszenia chłopaków w małym ciasnym czymś, przez parę dni, gdzie będą praktycznie musiały siedzieć sobie na głowie 24/7

jak na moje oko trochę za dużo tych ran, zdarzało mi się, że szczury nie mogły do sienie tak na 100% przywyknąć nawet przez kilka miesięcy, ale kończyło się na przeganianiu/podszczypywaniu. Jeżeli leje się krew to jednak interwencja wskazana.
_________________
angelusowe aniołki
Zdecydowanie za szybko opuściły ten świat, ale nigdy nie opuszczą mojego serca...
Denga, Dżuma, Sepsa, Ebola, Plaga

 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 628
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią Mar 23, 2018 10:40   

Ja raczej bym wykastrowała, taki przewrażliwiony szczur to nic miłego dla stada. Szczególnie jeśli już jesteś na etapie izolowania go od innego ze względu na powtarzające się skaleczenia : /
 
     
Skarpetka 
100% bawełny



Dołączyła: 03 Lip 2015
Posty: 105
Wysłany: Sob Mar 24, 2018 14:29   
   Zwierzątka: Cheeto, Dorito, Bob, i Dyl


Dzięki Wam za odpowiedzi. angelus, szczur ma ok. 1.5 roku, tak jak reszta stada.

[ Dodano: Nie Kwi 08, 2018 11:21 ]
Szczurki pojechaly ze mna na pare dni do innego miasta, tam wszyscy sie zaakceptowali i po powrocie nadal sa zgranym stadem :) wszyscy zachowali jajka i poki co nie pojawia sie nic powazniejszego niz zadrapania. Oby tak pozostalo :mrgreen:
 
     
jokada 



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 08 Sty 2007
Posty: 2329
Skąd: w-wa, żoliborz
Wysłany: Pon Kwi 09, 2018 14:27   

Czasem wspólna niedola i lekki stresik dobrze jednoczy ;)
oby już było zgodnie w stadzie :kciuki:
_________________
Rocky / Mikor / Peanut / eMcia <:3 )~
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.26 sekundy. Zapytań do SQL: 11