Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Miot W Rotta Taivas
Autor Wiadomość
Skarpetka 
100% bawełny



Dołączyła: 03 Lip 2015
Posty: 112
Wysłany: Sob Maj 20, 2017 17:47   
   Zwierzątka: Cheeto, Dorito, Leela, Vin; Bob [*] i Dyl [*]


Slicznie chlopcy wygladaja i dobrze, ze maja sie dobrze! Juz blizej niz dalej do roczku :) Nadal zazdroszcze miziakowatosci i ciagle nie moge z tego, jak ladny jest kolor Bilbo <3
Haha, taki czas, tez mi chodzi po glowie czwarty szczurek :D
 
     
eswa 



Dołączyła: 10 Cze 2016
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Maj 20, 2017 19:47   
   Zwierzątka: Frodo, Bilbo i Fenek / Pippin [*]


Dziękujemy ślicznie za miłe słowa! Ośmielę się pomiziać chłopców od Ciebie :mysza: :serducho: Bardzo szybko czas mija... Trzeba pomyśleć nad prezentami dla dzieciaków! 8)

Ja nawet poczyniłam w tej kwestii pewne, dość śmiałe, kroki... :twisted:
 
     
eswa 



Dołączyła: 10 Cze 2016
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 28, 2017 13:42   
   Zwierzątka: Frodo, Bilbo i Fenek / Pippin [*]


Wszystkiego najlepszego dzieciakom z miotu W! :sirwwt: Spełnienia najszczurszych marzeń życzą rodzeństwu Bilbo i Frodo razem z resztą stada i z człowiekami! Tu zdjęcia z "imprezy" urodzinowej:

Frodo - bardzo kochany klusek, ostatnio bardzo często przychodzi na mizianko, pulsowanie w dalszym ciągu jest na porządku dziennym. Wczoraj z radości machał ogonkiem :)

zajadanie tortu:



prezent od rodzinki:



basenik:



śpimy :serducho:



Bilbo - naleśnik jakich mało! Uwielbia leniuchować, ale przepada też za zabawą z kocim piórkiem. Uwielbia człowieka, wiecznie mnie iska, całuje i chce, żebym go wciąż miziała. Jedzenie jest dalej jego priorytetem :) I, jak widać, wytrwale ucieka przed wielkim, czarnym, brzęczącym, złym aparatem :D

"jak się będę skradał, to może nie zauważą! :twisted:



"no i czego znowu z tym ustrojstwem?!"



Życzę wszystkim Wieśkom jeszcze co najmniej dwóch lat tak wspaniałego życia, wielu dropsów spadających z nieba i jeszcze silniejszych więzi ze swoimi człowiekami! :serducho:

PS Mamy newsa - jest nas czterech! Do naszego stadka dołączył niedawno maluszek Fenrir Incredible Rats! Przygarnęliśmy go jak rodzonego brata i mamy się świetnie :) Towarzystwa nigdy za wiele!
 
     
Skarpetka 
100% bawełny



Dołączyła: 03 Lip 2015
Posty: 112
Wysłany: Nie Sie 06, 2017 20:33   
   Zwierzątka: Cheeto, Dorito, Leela, Vin; Bob [*] i Dyl [*]


Woot woot! Wszystkiego najlepszego! Zagapilam sie i zapomnialam o urodzinach miotu xd
U moich chlopcow bez zmian, i na razie zostajemy we trojke. Tez mieli basenik ostatnio : )
 
     
Skarpetka 
100% bawełny



Dołączyła: 03 Lip 2015
Posty: 112
Wysłany: Pią Gru 22, 2017 15:35   
   Zwierzątka: Cheeto, Dorito, Leela, Vin; Bob [*] i Dyl [*]


Jak tam trzyma sie rodzenstwo moich chlopakow? : ) U nas dobrze, panowie z wiekiem rozleniwiaja sie i coraz czesciej daja sie pomiziac :)
 
     
eswa 



Dołączyła: 10 Cze 2016
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lut 14, 2018 21:03   
   Zwierzątka: Frodo, Bilbo i Fenek / Pippin [*]


Moje czorty trzymają się fantastycznie! Zdrowe jak konie i rzeczywiście też coraz bardziej miziaste. Ostatnio ciągle oglądają że mną seriale, potrafią nawet godzinę na mnie spać😉 Frodo ostatnio przytula się do mnie i przewraca na plecy, tak śpi (jutro postaram się zrobić zdjęcie), a Bilbo z kolei dziś tak pulsował wtulony we mnie, że zastanawiałam się, czy mu oczy nie wpadną :lol:
 
     
Skarpetka 
100% bawełny



Dołączyła: 03 Lip 2015
Posty: 112
Wysłany: Pią Mar 09, 2018 00:09   
   Zwierzątka: Cheeto, Dorito, Leela, Vin; Bob [*] i Dyl [*]


eswa, Twoje to sa kosmicznie miziaste :D Daj miziaste zdjecia, i z czwartym muszkieterem tez : )
U mnie Dorit ostatnio przychodzi na mnie jesc, ja gram w gry komputerowe, a on mi siada na cyckach :D

U nas tez stadko rozroslo sie do czterech, tylko dolaczalismy doroslego kolege. Byly gorace momenty, ale poszlo w miare ok. Wyszlo na to, ze dwaj chlopcy z Rotta Taivas alfują razem, a reszta stada - kapturki - jest gdzies pod nimi :)
 
     
Skarpetka 
100% bawełny



Dołączyła: 03 Lip 2015
Posty: 112
  Wysłany: Sob Lip 28, 2018 08:45   2 urodziny miotu W
   Zwierzątka: Cheeto, Dorito, Leela, Vin; Bob [*] i Dyl [*]


Wszystkiego najlepszego dla Wutkow z okazji 2 urodzin! :lol1: :lol1: :lol1:

Moje chlopaki zaczynaja spowalniac z wiekiem, ale czuja sie niezle, choc czasem musimy zajrzec do weta. Troche bardziej cenia sobie teraz swoja indywidualnosc.

Jak tam u rodzenstwa?


(Oczko u Cheeto chronicznie podraznione, w trakcie diagnozowania, dlatego tak wyglada)
 
     
eswa 



Dołączyła: 10 Cze 2016
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Gru 01, 2018 17:47   
   Zwierzątka: Frodo, Bilbo i Fenek / Pippin [*]


Hej! :)

Dawno nas tu nie było. Miałam zajrzeć w dzień drugich urodzin chłopców, ale nie mogłam sobie przypomnieć hasła i później kompletnie wyleciało mi to z głowy. Mam zarówno złe jak i dobre wiadomości.
Zacznę może od tych złych.

W październiku pożegnaliśmy naszego Pippinka (Dumpling spod Husarskich Skrzydeł) z powodu nowotworu i pęknięcia nieoperacyjnego guza. Długo walczyliśmy z tym paskudztwem, ale niestety przegraliśmy.



Druga okropna wiadomość jest taka, że Bilbo (War Front) ma zdiagnozowanego guza przysadki... Wprawdzie w początkowym stadium, ale w dalszym ciągu jest nam z tego powodu bardzo przykro. Walczymy dzielnie, wciskamy chłopakowi Cabaser dopyszcznie strzykawką, bo z niczym innym nie wchodzi. Próbowałam nawet z Sinlackiem, ale nie dość, że nie zjadł, to jeszcze teraz za każdym razem jak dostaje jakieś jedzonko w formie raczej płynnej (Sinlack, gerberki), to zanim zjada wkłada łapki i sprawdza, czy na pewno nie ma tam niedobrych leków :roll: W każdym razie tylne łapki odmówiły posłuszeństwa, ale stymulujemy, robimy fizjoterapię, działamy :)





a tutaj z Pippinkiem



Zapomniałam dodać, że Bilbo dalej waży ładnie - 580 g i waga się póki co utrzymuje.


Z dobrych wiadomości:

Frodo (Willy Wonka) ma się bardzo dobrze. Na wczorajszej wizycie kontrolnej w Oazie dowiedzieliśmy się, że jest zdrowy, płucka czyste, serduszko pięknie bije, nie ma na co narzekać :) Co prawda tylne nóżki ma odrobinkę mniej sprawne, ale to jakieś 5%, więc wet powiedziała, że nie ma co siać paniki, jest ok. Wcina jak szalony.

Birthday boy:



My precious!






Bracia są coraz bardziej przytulaśni i wybieg obecnie to raczej wyleż, ale cóż - prawo wieku :)

Jak tam Chrupki się mają? :serducho:

Pozdrawiamy! :)
  
 
     
eswa 



Dołączyła: 10 Cze 2016
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Gru 11, 2018 07:46   
   Zwierzątka: Frodo, Bilbo i Fenek / Pippin [*]


I niestety mam jednak złą wiadomość... Od niedzieli jedno oczko Froda wydzielało sporą ilość porfiryny, więc umówilśmy się na wtorek do weterynarza. Poza lekkim osłabieniem z tym związanym nic mu nie dolegało. Wczoraj po powrocie z pracy zastałam w klatce go ledwo przytomnego, na CITO lecieliśmy do Oazy. Tam chłopak trafił pod tlen. Po badaniu dowiedzieliśmy się, że to może być albo agresywna przysadka albo udar albo coś innego... W każdym razie został na noc w szpitaliku i dzisiaj spodziewam się telefonu. Trzymajcie proszę kciuki, żeby Froduś walczył i się nie poddawał.
 
     
eswa 



Dołączyła: 10 Cze 2016
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Gru 11, 2018 12:57   
   Zwierzątka: Frodo, Bilbo i Fenek / Pippin [*]


Uff - mały update - dostałam telefon od dr Kacpra, który wczoraj zajmował się Frodem.
Froduś żyje, ma się względnie dobrze, je Sinlac i sobie siedzi, więc kamień spadł mi z serca.
Od razu po pracy jadę zabrać go do domku :serducho:

Zareagował na uderzeniową dawkę kabergoliny i leki wzmacniające, więc najprawdopodobniej był to atak wyjątkowo agresywnego guza przysadki... A jeszcze półtora tygodnia temu wszystko było super... ba, jeszcze w sobotę wszystko było ok. No ale cóż, moi dwaj przysadkowicze na pewno się nie poddadzą!

Trzymajcie proszę kciuki.
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 14072
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Gru 11, 2018 15:35   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


eswa, kciuki obecne. Na szczęście szybka reakcja na kabergolinę (i steryd? bo pewnie też dostał) to dobry objaw. Często też ogony nagle zaatakowane guzem przysadki lepiej i stabilniej reagują na kabergolinę, więc jest nadzieja, że będzie ok.
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
eswa 



Dołączyła: 10 Cze 2016
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wczoraj 12:24   
   Zwierzątka: Frodo, Bilbo i Fenek / Pippin [*]


@Pyl, dziękujemy bardzo za kciuki i dobre słowa.
Wczoraj odebrałam Froda, nie było rewelacyjnie, ale w porównaniu do stanu, w jakim zawieźliśmy go do weta to o niebo lepiej. Po powrocie do domu zjadł Sinlac, dwie godziny się przytulaliśmy, a noc spędził na ciepłym termoforku. Dziś rano jadł suchą karmę trzymając ją w łapkach (byłam w szoku), kolejną porcję kaszki i próbował nawet zwiać z klatki, więc uważam, że jest względnie nieźle. Oby tak dalej, zobaczymy, czas pokaże.

W Oazie ostał leki wzmacniające, steryd i kabergolinę.
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 14072
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wczoraj 14:18   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


eswa, to niech będzie to reakcja na kabergolinę, a nie tylko na steryd :kciuki:
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.17 sekundy. Zapytań do SQL: 11