Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Węzły chłonne - powiększone
Autor Wiadomość
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13992
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lis 26, 2012 14:35   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


najeli, u Kapuczinki podobne objawy + powiększoną śledzionę dawał prawdopodobnie chłoniak. Guzki/powiększone węzły pojawiały się dosłownie jeden po drugim. Bardzo szybko pomógł steryd (zwykły Dexasone), nie zdążyłyśmy wyciąć, bo zniknęły. Niestety parę dni potem odeszła (z innego powodu), więc nie wiem na jak długo byłby efekt.
 
     
najeli 
Czerwony Kapturek



Dołączyła: 14 Paź 2010
Posty: 373
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Lis 26, 2012 18:37   

i po wizycie. diagnoza na razie niepewna.
faktycznie powiększone węzły i nabrzmiały jeden gruczoł mlekowy.
ze względu na ból to może być zapalenie jakieś, ale jest też teoria, że węzły i ból to rzeczy rozłączne. dlatego będziemy robić prześwietlenie.

na razie dostała dexafort, tolfedine i lydium. mam jej przez 3 dni dawać tolfedine i w piątek kolejna wizyta.

trzymajcie kciuki... :kciuki:
_________________
Ze mną: Ethlin Zirrael Rattery, Iskra Zirrael Rattery
Za TM: Furia, Brawurka, Eklerka, Umbra i Ultramaryna of Anahata, Bójka, Chewbacca WWW, Gafa SunRat's
Nasz temat!
 
     
ol. 


Dołączyła: 20 Cze 2010
Posty: 86
Wysłany: Sob Lut 18, 2017 09:19   

Ponad 4 miesiące temu Kahun miał usuniętą śledzionę (guz), 3 miesiące temu - jądra (guz, ale wg szacunków weta innego pochodzenia - tj. nie z przerzutu).
Około miesiąc temu pojawił się niewielki (jak ziarenko czerwonej soczewicy) guzek na łapce. Jest tam dotąd, ale nie rośnie. Ok. Niedługo potem wymacałam podobnej wielkości guziołek na szyi, też przez jakiś czas był stabilny, ale w ostatnim tygodniu ruszył - w tej chwili jest wielkości zielonego groszku. Nie rośnie jakoś piorunująco, ale rośnie, już odstaje od ciała. Umówiłam się na zabieg, ale niestety dopiero w nadchodzący piątek.
A teraz przed chwilą, znalazłam na Kahunie kolejny guzek - pod pachą, również wielkości czerwonej soczewicy.
Domyślam się, że są to węzły chłonne, bo wszystkie znajdują się w takich miejscach, wszystkie są podobne - zbite, okrągłe, osadzone w głębokich warstwach skóry. I gdyby nie ten rosnący na szyi miałabym nadzieję, że to tylko powiększone węzły chłonne. Ten rosnący... cóż, nie wiem jak bardzo guz może się powiększyć, ale obawiam się, że tam może się dziać coś więcej;/

Kwestia co mogę zrobić w oczekiwaniu na wizytę ? Spróbować antybiotyku, sterydu ?
Jeśli jest szansa, że zahamują, czymkolwiek to jest, a może wręcz pomogą ?
Obawiam się jednak też, żeby z drugiej strony nie zaszkodzić Kahunowi, który ma już swój wiek - 2 lata i 8 miesięcy, i swoje choroby - niedoczynność serca, brak śledziony, niedowład;/

Spróbować ?..
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13992
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lut 19, 2017 02:20   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


ol., to chyba jednak pytanie do weta. Przeceniasz wiedzę dostępną na forum...
Mogę z mojej strony mocno za Was trzymać kciuki.
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
ol. 


Dołączyła: 20 Cze 2010
Posty: 86
Wysłany: Nie Lut 19, 2017 17:08   

Rozumiem, jutro będę dzwonić.
Dziękuję:)
 
     
ol. 


Dołączyła: 20 Cze 2010
Posty: 86
Wysłany: Sob Lut 25, 2017 09:49   

Jednak nie były to węzły chłonne, a zbieg różnego tatałajstwa, które upodobało sobie biedne kahunowe ciałko;/ Na nóżce - zaskórniak, rzecz najmniej poważna, pod pachą - włókniak lub inne coś, które pozostawiono na razie do obserwacji, i na szyi - usunięty wczoraj guz. Niby dobrze odgraniczony, ale ponoć szły od niego jakieś nitki, które nie wróżą dobrze;(
Na pewno dobrze, że to nie węzły chłonne, niestety odetchnąć zupełnie też jeszcze nie można.
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13992
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lut 25, 2017 21:17   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


ol., no to nieźle poszalał, ten to ma fantazję... Nie mógł poprzestać na zaskórniakach??? Nitek nie lubimy i mówimy im stanowczo NIE!
W PV go cięłaś? Bo jeśli jest w PV i chwilę zostanie to we wtorek mogę go odwiedzić i wytarmosić za ucha ;)
 
     
ol. 


Dołączyła: 20 Cze 2010
Posty: 86
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 08:49   

mmm;/

W PV, ale tym razem nie zostawiałam go, wracaliśmy do domu tego samego dnia.
Wytarmoszę go od Ciebie za drugim uszkiem:)
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13992
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 08:54   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


ol., to wytarmoś w moim imieniu i niech nie kombinuje więcej - możesz go przywozić do stolycy towarzysko, a nie weterynaryjnie ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.14 sekundy. Zapytań do SQL: 11