 |
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów
|
Czy szczury to zwierzęta dla dzieci? |
Autor |
Wiadomość |
Ebia

Dołączyła: 13 Lut 2012 Posty: 2876 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Gru 18, 2012 22:36
|
|
|
Irsa, dla mnie to kwestia odpowiedzialności. Nigdy na naukę odpowiedzialności za zwierzęta nie jest za wcześnie. Nie lubi, jak mu szczury rozwalają zabawki, ok, nie będzie ich miał w przyszłości, ale powinien mieć w sobie odruch, że chciał i powinien pomóc w opiece, np. wypuszczać w przedpokoju, karmić, pomagać sprzątać, pomimo, że szczurki są teraz bardziej mamy
Moja 3 letnia bratanica od roku wie, że jak nocuje u cioci, to rano po śniadanku karmimy szczurki, po obiadku idziemy z pieskiem, po kolacji znów karmimy szczurki (karmienie pieska jej odpuszczam, bo jest on po przejściach i koło miski bywa konfliktowo). W międzyczasie bawimy się ze zwierzakami. Od bajeczki "Klub myszki Miki" nie odciągnie jej nic, oprócz argumentu, że zwierzątka są głodne, albo trzeba je wypuścić, żeby pobiegały. W domu zapominalskiej mamie często komunikuje Puszek (jej królik) ma pustą miseczkę, Puszek nie ma picia.
Bratanek - 4,5 roczku - z którym mam rzadszy kontakt z racji odległości - kompletny tumiwisizm, on ma piłkę i zwierzaki gdzieś. Metoda w/w nie działa. Zjadł śniadanko, zwierzaki olał. Metoda - karmimy zwierzęta przed śniadaniem - podziałała w dwa dni. Zrozumiał, że to źle, jak się jest głodnym i nie można zjeść, a szczurki same sobie nie wezmą. To samo z pieskiem. Olewka. Sytuacja sklep "ciocia, chcę siku". Pójdziemy siku, jak obiecasz, że też będziesz chodził siku z Rockim - obiecał, dotrzymał.
Kwestia weta - 11 letnie dziecko jest za małe na wizytę ze szczurami, ale na niemakabryczne wizyty, np. szczepienie psa - zabrałam małą w ramach poobiedniego spaceru. Później chodziła i pokazywała "kując" babcię delikatnie kredką, jak Rocki dostał zastrzyk i mówiąc "nie będzie chory, wiesz?"
Nie ważne, czy to szczur, pies, czy kot. Odpowiedzialność za zwierze i dziecko spoczywa tak na prawdę na rodzicach. Jeśli rodzic nie poradzi sobie z opieką chociażby weterynaryjną przy szczurach, niech nie bierze ich dziecku Każde zwierze jest odpowiednie, jeśli jest wybrane w sposób przemyślany dla możliwości rodziny. Oczywiście nie mówię tu o przypadkach zwierząt agresywnych czy gatunkach uznawanych za niebezpieczne |
|
|
|
 |
Irsa

Dołączyła: 22 Maj 2012 Posty: 337
|
Wysłany: Śro Gru 19, 2012 21:34
Zwierzątka: 9 szczurzych panien |
|
|
Ebia,masz całkowitą rację,tylko,że ja od początku zakładałam,że szczurki(początkowo szczurek) będzie mój. Miał być w zastępstwie myszki,ale nikt z góry nie zakładał,że to będzie tylko jego zwierzątko,choć mój syn oczywiście mówił,że super,szczurek,że on się pomoże nim zajmować. Cóż,poczatkowo karmił go... Teraz czasem wypuści szczurki z klatki,ale na tym jego odpowiedzialność się kończy. Poza tym do weterynarza,który u nas typowo zajmuje się szczurkami,jest kawałek drogi autobusem,samego bym syna nie puściła. W tej chwili jednak sytuacja jest taka,że synek czasem bawi się z ogonkami,ale reszta obowiązków spada na mnie. |
_________________ Miranda |
|
|
|
 |
Noxa


Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 328 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw Gru 20, 2012 12:37
Zwierzątka: Pięć szczuropaskudów |
|
|
Mam dużo młodszą siostrę, aktualnie lat 9. Młoda, jak tylko pojawiły się u mnie szczury, zaczęła marudzić ze ona też chce mieć szczurki. Koniecznie. I że ona będzie im sprzątała, bawiła się, wypuszczała i w ogóle. Po długich pertraktacjach stwierdziłyśmy z mamą że okej, jeśli małej tak zależy to możemy się umówić że jeden ze szczurów które przyjdą do mojego stada, będzie "Młodej". Ale, żeby tak było, Młoda ma do tego czasu mi pomagać w opiece nad chłopakami. I tak było, więc w tej chwili jeden z moich chłopaków jest "jej". I jeśli nie ma mnie w domu wieczorem, to ona ma chłopców nakarmić, co drugi dzień wymienia im wodę, wybiera kupki z kuwety, przynajmniej tam gdzie sięga, i pomaga przy sprzątaniu klatki i meblowaniu jej. Bo kwestia bawienia się ze szczurami na wybiegu to dla niej czysta przyjemność (;
Czasem marudzi że jej się nie chce, bulwersuje się, że przecież jej jest tylko jeden, a moje 6 i że ona powinna mniej robić, ale ogółem, widzę że w stosunku do zwierzaków jest delikatniejsza, ostrożna, zachowuje się całkiem z głową. Tak porównując do jej rówieśników których czasem przyprowadza.
Ale ja uważam że na wyprawy do weterynarza jest dla niej jeszcze zbyt wcześnie. Co prawda, wie że czasami trzeba zrobić zastrzyk, nawet mi przy tym pomagała, podając szczura, strzykawkę a później po wszystkim, rozmasowując i tuląc chłopaków. Ale na chodzenie do weterynarza uważam jeszcze za wcześnie bo takie dzieciaki nadal dużo mocniej przeżywają jakąkolwiek krzywdę zwierzaka... |
_________________ Moje Tuptaki zapraszają (;
ze mną: Kłapouszek, Villemo, Dolg, Jaskier, Łizel i Wacław Nostromo de Pip
za TM biegają: Zgryzek, Dejmon, Kangurek, Miki, Virion, Kamyk, Blum, Hachiko vel Haczyk, Gizmonek, Tygrysek oraz Placek |
|
|
|
 |
noovaa


Dołączyła: 07 Mar 2011 Posty: 802
|
Wysłany: Czw Gru 20, 2012 18:22
Zwierzątka: Brygada Ryzykownego Ratunku |
|
|
Noxa napisał/a: | bo takie dzieciaki nadal dużo mocniej przeżywają jakąkolwiek krzywdę zwierzaka... |
Moja 6cio letnia córka zazwyczaj jeździ ze mną do weterynarza i jak najbardziej obserwuje, słucha i pamięta co się dzieje i dlaczego. Choć oczywiście po każdej szczurzej śmierci płacze razem ze mną.
Własnego ma co prawda nie szczura, a chomika .. ale jak jej się przypomni to chomik codziennie świeżą wodę i karmę ma, sprząta "prawie" samodzielnie, wypuszcza pod moim nadzorem, oswajała właściwie na równi ze mną. Chomik mieszka w jej pokoju i jest to jej własne zwierzątko przy którym czasem pomaga jej mama |
_________________
* Lili * Kropka * Zmyłka * Wypierd *
Odeszły: * Maja * Różyczka * Adaś * Niunia * Yuki * Remi * Jagódka * Yogi * Phantom * Czochruś * Ninja * Nefertari * Misiu * |
|
|
|
 |
requal

Dołączył: 04 Lut 2014 Posty: 3
|
Wysłany: Wto Lut 04, 2014 20:20 Szczur a małe dziecko
|
|
|
Witam,
Proszę o opinię, czy przy małym (1,5 rocznym) dziecku, można przygarnąć, bez obupólnych szkód, szczurka? Niestety, mam przed oczami wizję zaduszenia przez naszą małą gryzonia. A może jednak komuś się udało?
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
wilczek777


Dołączyła: 23 Maj 2012 Posty: 1966 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto Lut 04, 2014 20:40
Zwierzątka: 2 x sheepdog |
|
|
Najważniejszą kwestią jest to, że szczurki są stadne i w grę wchodzi przygarnięcie dwóch ogoniastych
Co do małych dzieci - nie wiem czy taki temat czasem się nie pojawił już na forum... Fakty są takie - tak małe dziecko może szczurka zadusić a taki zaduszony szczurek może gryźć. Ja dzieci nie mam ale bratanka skutecznie uczyłam, że tego się nie gniecie. Na początku w ogóle dostępu do ogoniastych nie miał bo małe dziecko wkładające oślinione paluszki do klatki to nie jest dobry plan. |
_________________ Nasz temat
http://forum.szczury.biz/...t=13184&start=0
Za TM
Silver i Sharingan [*] Śpioch i Grubas [*] Białas i Mithril [*] Czarnuszek i Bibs [*] Miki i Kaszmir [*] Desant zwany Fretką i Miętus Emerald Moon [*] Bjorn i Anubis (Ibasan) Beris[*] Belfast [*] |
|
|
|
 |
Ebia

Dołączyła: 13 Lut 2012 Posty: 2876 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Lut 04, 2014 20:47
|
|
|
Moja chrześnica wychowała się z moimi szczurami i obie strony przeżyły bez większych szkód. Ale to wymagało sporej dawki odpowiedzialności i nauczenia dziecka odpowiednich zachowań wobec zwierząt |
|
|
|
 |
Karena
SITH HAPPENS


Dołączyła: 14 Wrz 2010 Posty: 5324 Skąd: Trójmiasto
|
|
|
|
 |
requal

Dołączył: 04 Lut 2014 Posty: 3
|
Wysłany: Śro Lut 05, 2014 11:21
|
|
|
Dzięki za scalenie wątku. Wysukiwanie na wprowadzone hasła "szczur i dziecko" nie pokazało mi tego wątku.
Pomijając już kwestię zaduszenia, chodzi mi też o to, czy szczur nie będzie zestresowany przez obecość małego dziecka. W końcu jest to dużo hałasu i niekontrolowanych upadków przedmiotów Czy nie będzie, to wpływać też na tyle negatywnie, że szczur stanie się nieufny do otoczenia lub agresywny? |
|
|
|
 |
smeg


Dołączyła: 18 Cze 2009 Posty: 2238 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Śro Lut 05, 2014 12:02
Zwierzątka: brak |
|
|
Do hałasów szczury mogą się przyzwyczaić, od samego niespokojnego otoczenia nie staną się agresywne Chociaż jeśli przygarniesz nieoswojone szczurki, ich przyzwyczajenie do nowego miejsca może trwać w takich warunkach dłużej.
Sama obecność małego dziecka nie powinna przeszkadzać, ale jego kontakty ze szczurami powinny być ograniczone i przebiegać tylko pod kontrolą osób dorosłych.
No i tak jak zostało już wspomniane, nie można mieć tylko jednego szczura |
_________________ Za TM: Ally, Majka, Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halinka SR, Oliwka, Lili, Margolcia SR, Mortadelka SR, Rudolf Czerwononosy SR, Frotka, Flaszka <:3 )~~ |
|
|
|
 |
requal

Dołączył: 04 Lut 2014 Posty: 3
|
Wysłany: Śro Lut 05, 2014 12:31
|
|
|
Dzięki za rzeczową informację. |
|
|
|
 |
limomanka


Dołączyła: 10 Wrz 2012 Posty: 6679 Skąd: Koty na Górnym Śląsku
|
Wysłany: Sob Lut 08, 2014 14:08
Zwierzątka: 2 kocury (Wolfgang i Nutek), ONkowa Masza |
|
|
requal, napisz do Entreen Powie Ci dokładnie, jak to ogarnąć, bo sama ma dziecko w podobnym wieku wychowywane ze szczurami swoimi, tymczasami i innymi zwierzętami. |
_________________ Dbajmy o pisownię i polskie znaki. Jest różnica, czy ktoś robi "łaskę" czy "laske", czyż nie?
Za Śmiercią Szczurów odeszli: Czesio, Stefan, Cyryl, Pan Mysz, Tosiek, Fenek, Twix, Mars, Errol, Erwin, Anatol, Fiubździul i Ach, Edek, Harnaś, Franek, Viggo, Nam i Malina oraz Solo, Aria i Sopran |
|
|
|
 |
waskisongo

Dołączył: 24 Cze 2014 Posty: 83
|
Wysłany: Śro Cze 25, 2014 15:10
|
|
|
requal napisał/a: | Dzięki za scalenie wątku. Wysukiwanie na wprowadzone hasła "szczur i dziecko" nie pokazało mi tego wątku.
Pomijając już kwestię zaduszenia, chodzi mi też o to, czy szczur nie będzie zestresowany przez obecość małego dziecka. W końcu jest to dużo hałasu i niekontrolowanych upadków przedmiotów Czy nie będzie, to wpływać też na tyle negatywnie, że szczur stanie się nieufny do otoczenia lub agresywny? |
Powiem tak... mam dwójke chłopców w domu, 6 i 3 lata
Jak mój Herkules tylko widzi to dzida do mnie i nie wyjdzie póki sobie nie pójdą
Ma złe wspomnienia z nimi |
|
|
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|