 |
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów
|
Przesunięty przez: Karena Pon Mar 26, 2012 13:13 |
Dlaczego właśnie szczur? |
Autor |
Wiadomość |
jancia
czakramy zablokowane :)


Dołączyła: 14 Maj 2011 Posty: 2931 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 18:44
Zwierzątka: Wszystkie za TM |
|
|
furburger, Ja tylko mówiłam o swoim przypadku. U mnie z zoologu za 12 zł jest szczur standard a za 30 czy tam 25 dumbo. W zimnym akwarium trzymali łysolca. Aż sie serce krajało i obu płci Dlatego polecam nowej koleżance adopcję lub zapisanie się na rasowy miot.. |
_________________ za TM: Harry 26.12.2008-12.01.2011, Franek 04.01.2011-21.02.2012, Edzio 04.01.2011 -31.05.2013, Kevin 15.02.2012 - 05.01.2014, Elvis 15.02.2012-27.03.2014, Freddie 25.10.2011 - 14.05.2014, Reksio 05.07.2013 - 06.09.2015, Jasper 5.07.2013 - 14.12.2015. |
|
|
|
 |
furburger
bez kija nie podchodź


Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 30 Gru 2010 Posty: 1222 Skąd: Kudowa-Zdrój
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 18:52
|
|
|
jancia.sz, tak warunki w zoologach są złe a w rozmnażalniach jeszcze gorsze...
żal patrzeć na te zwierzaczki w za małych klatkach czy terrariach... |
_________________ Ferdek, Boczek, Paździoch
Alfred [*] Manfred [*] Bolesław [*] Kayomi [*] Księżniczka [*] Perła [*]
Fruburgerwe stadko |
|
|
|
 |
jancia
czakramy zablokowane :)


Dołączyła: 14 Maj 2011 Posty: 2931 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 18:55
Zwierzątka: Wszystkie za TM |
|
|
furburger napisał/a: | jancia.sz,nigdy nie wiadomo na co się trafi, mam dwie samice z zoologa (o dziwo żyją najdłużej z ostatniego stada) jedna jest okazem zdrowia (no dobra teraz troszkę kicha) a druga od samego początku co chwile chora i u weterynarza, przeokropnie ma słabą odporność...
ale fakt, nie warto brać z zoologa szczurów . |
Tak, to prawda. Nigdy nie wiadomo co zesle nam los w przypadku szczura To tak jak z ludzkim życiem....dbasz o zdrowie i regularnie się badasz a zabije Cię samochód na przejściu albo cegłówka na głowę spadnie. O tym tez trzeba pamiętać, że max 3 letnie zycie szczurka może się bardzo skrócić.... |
_________________ za TM: Harry 26.12.2008-12.01.2011, Franek 04.01.2011-21.02.2012, Edzio 04.01.2011 -31.05.2013, Kevin 15.02.2012 - 05.01.2014, Elvis 15.02.2012-27.03.2014, Freddie 25.10.2011 - 14.05.2014, Reksio 05.07.2013 - 06.09.2015, Jasper 5.07.2013 - 14.12.2015. |
|
|
|
 |
julqush

Dołączyła: 26 Lut 2012 Posty: 0
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 21:05
Zwierzątka: pies-Tobi,chomik-Malinka |
|
|
Dziękuję wam wszystkim za rady na pewno wezmę je do serca przy wyborze !
Kiedy będę zdecydowana dam wam znać..może ktoś będzie mieć młodego ogonka do sprzedania lub oddania.Wtedy bardzo chętnie go przyjmę i potraktuję jak przyjaciela !
Mam nadzieję ,że znajdę tu jeszcze wiele ciekawych tematów dzięki której będę na pewno pewna mojej decyzji!:) |
|
|
|
 |
AngelsDream
Gdzieś indziej


Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006 Posty: 19397 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 21:10
Zwierzątka: Dwa psy i Wyjątki |
|
|
julqush, nikt nie wyda Ci szczura, jeśli ten miałby żyć sam. Minimum to dwa, a wzięcie rodzeństwa bardzo pomaga przy łączeniu, którego po prostu nie trzeba przeprowadzać. Ja jednak polecam dwa i trzeci trochę młodszy od dwójki. To konfiguracja, która zazwyczaj sprawdza się przy planach na dłuższe posiadanie szczurów. |
_________________ Baaj, Celar i Wyjątki
Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
(...)
Tak mi przykro. |
|
|
|
 |
julqush

Dołączyła: 26 Lut 2012 Posty: 0
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 21:12
Zwierzątka: pies-Tobi,chomik-Malinka |
|
|
AngelesDream a ile masz ogonków ? |
|
|
|
 |
AngelsDream
Gdzieś indziej


Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006 Posty: 19397 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 21:18
Zwierzątka: Dwa psy i Wyjątki |
|
|
Cytat: | Szczury:Perkun, Andaj, Raum i Godryk |
Cztery. Dwa starsze - bracia z jednego miotu i dwa młodsze (o osiem miesięcy od pierwszej dwójki) - z miotów równoległych, różnica między nimi to tylko 10 dni.
Szczury są inteligentne, kontaktowe, no i to jednak zwierzęta zazwyczaj klatkowe. Gryźć mogą i kiedy to robią, to tak, że się to pamięta. Ale gryzą też psy, koty i wszystko, co żyje i się czasem broni, źle czuje lub ma gorszy dzień. W ciągu tych kilku lat, kiedy mam szczury, poważnie zostałam ugryziona tylko raz (liczę moje szczury) i kilka mniej groźnie. Aktualna czwórka zębów na mnie akurat nie testuje, chyba że iskając. |
_________________ Baaj, Celar i Wyjątki
Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
(...)
Tak mi przykro. |
|
|
|
 |
Karena
SITH HAPPENS


Dołączyła: 14 Wrz 2010 Posty: 5324 Skąd: Trójmiasto
|
|
|
|
 |
ukiluki


Dołączył: 04 Sty 2013 Posty: 44 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: Śro Sty 09, 2013 13:01
Zwierzątka: ma dwie ogoniaste dziewczynki Czikę i Blu |
|
|
Dlaczego szczur?
Dlaczego nie chomik?
Dlaczego nie pies?
Dlaczego nie kot? ,że o koniu nie wspomnę.
Każde z tych zwierząt hodowaliśmy ( no konia mieliśmy na wsi właściwie to mój brat miał i chętnie bym trzymał gdybym w bloku nie mieszkał ) ale do setna
Szczur daje nam bliskość i związek emocjonalny równy z tym jaki daje np pies. o kocie nie wspomnę bo jak dla mnie te obszczańce to egoistyczne wredne gnomy traktujące człowieka tylko jako osobę do zaspakajania ich potrzeb.
Moje doświadczenia opieram na niewielkiej grupie losowej z czasów gdy jeszcze nie było internetu : miałem najpierw samca potem samicę, w między czasie mój dobry przyjaciel miał samca w kawalerce ( ten to lał masakra była ) Moje szczury były grzeczne jak byłem w akademiku miały zawsze otwartą klatkę , mało tego klatka była z tych króliczych więc spokojnie się potrafiły przecisnąć między prętami , aczkolwiek nigdy z niej nie wychodziły jak mnie nie było ( klatka stała na 30cm stołeczku i była przykryta ręcznikiem z dostępem światła z jednej strony )
One wyczuwały nasze nastroje np. potrafiły pocieszać , jak moja żona np płakała to Jadźka biegała w koło niej i się wygłupiała aby pocieszyć, zlizywała jej łzy i zaczepiała . Jak jeździłem z nią do mojej żony do Lublina to nawet klatki nie brałem w pociągu spałem i byłem pewny że nie odejdzie ode mnie .
W obcym miejscy wystarczyło jej dać moją koszulkę w ciemne miejsce i wiedziałem że za daleko nie odejdzie .
Więc emocjonalna więź .
Druga sprawa to inteligencja , na prawdę skubańce są mądre wiedzą co i jak , uczą się (:
Szczur wie kto wchodzi do pokoju czy go lubi czy nie .Ma własne zdanie . Chomik raczej takich doznań nie ma
Mają dobrą pamięć
Więc trzeba być dla nich dobrym , w związku z tym są wymagające w hodowli dzięki czemu obcując z nimi stajemy się lepszymi ludźmi . Szczur jest barometrem naszych zachowań odzwierciedleniem nas samych.
Chomik jak skoczy ze stołu to siedzi w bezruchu z bólu . Za jakiś czas jakby go postawić na stół potupta potupta i znowu skoczy. Coś mu się kojarzy ,że będzie bolało ale nie kuma za bardzo o co lotto (: Szczur czai wszystko i szybko się uczy .
No i ta przyziemna sprawa nie trzeba z nim wychodzić by załatwił potrzeby fizjologiczne skutkiem czego jest idealnym zwierzaczkiem do bloku (:
Ja wolę dziewczyny i tyle . mamy teraz dwie i jest bardzo fajnie (:
Już się nie mogę doczekać aż wrócę z pracy i siądziemy z Zuz z nimi i rozpoczniemy harce .
pozdrawiam wszystkich |
_________________
 |
|
|
|
 |
pituophis
( . )( . )

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1431
|
Wysłany: Pią Sty 11, 2013 09:37
Zwierzątka: węże, koty, jeż, rogatki, eublefary i sporo gryzoni |
|
|
Niechęć do odchodzenia od właściciela czy jego koszulki wynika z tego, że jest on dobrze znanym elementem w nowym miejscu, nie z więzi emocjonalnej Wożenie choćby najspokojniejszych gryzoni transportem publicznym luzem jest niewłaściwe. Zawsze może zdarzyć się coś, co spłoszy zwierzę. |
_________________ Love is a flaw, love never completely under will |
|
|
|
 |
Gadom


Dołączył: 25 Lip 2011 Posty: 815 Skąd: Piechowice
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2013 23:14 Jak sobie radzicie, ze chcecie mieć kolejne szczury ?
Zwierzątka: Pies, |
|
|
Mam pytanie przede wszystkim do doświadczonych forumowiczów. Niedawno straciłem Sheldona, przechodzę to bardzo źle ale Dexter został sam i pomału myślę co dalej.
I teraz co do mojego pytania, co powoduje ze mimo takiej straty,bólu chcecie kolejne szczury mimo ze wiadomo ze za jakiś czas znów będzie to samo? Czy to z doświadczeniem jakoś przychodzi ze jest ten sam ból, ale już to akceptujemy, rozumiemy ze taka jest kolej rzeczy? Czy może to wychodzi z miłości do szczurów? Czy jest coś innego?
Bo szczerze gdy Sheldon się rozchorował poważnie powiedziałem sobie ze po Sheldonie i Dexterze nie chce szczurów bo za dużo mnie to kosztuje emocji. Gdy Sheldon teraz odszedł to tym bardziej powiedziałem dość, ale jednak teraz gdy emocje trochę opadły, odwiedziłem dział "oddam" i zacząłem oglądać te kochane mordki zacząłem się wąchać, ale ciągle boje się znów tego bólu na nowo który jest obecnie.
EDIT
Dzięki AD, nie zauważyłem ze jest ogonowy offtopic |
_________________ ze mną :
za TM : Max I [*],Max II [*],Wielki Wojownik Sheldon, Wojownik cichy bohater Dexter[*] |
Ostatnio zmieniony przez Gadom Nie Sty 27, 2013 23:20, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
AngelsDream
Gdzieś indziej


Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006 Posty: 19397 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2013 23:18
Zwierzątka: Dwa psy i Wyjątki |
|
|
Gadom, przykleiłam Twój post do wątku, który już istniał na forum, a który wydawał mi się adekwatny.
AD |
_________________ Baaj, Celar i Wyjątki
Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
(...)
Tak mi przykro. |
|
|
|
 |
Pyl
Powrócona


Dołączyła: 30 Cze 2010 Posty: 14367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2013 23:48
Zwierzątka: DyDoIbJodNicFil Bor44 oraz R i O |
|
|
Gadom, nie wiem co to jest. Ale coś jest co powoduje, że część osób (choć nie wszyscy) zostaje na lata z ogonami, mimo tego bólu, który towarzyszy ich odejściu. Za każdym razem po stracie ogona ból jest, ale nie zawsze jest taki sam, a nawet mogę powiedzieć, że za każdym razem inny. Z czasem trochę człowiek więcej "akceptuje", bo już wie, że będzie bolało i wie, że zrobił wszystko co mógł (tak, to bardzo pomaga). No i są "TE" szczury i "te" szczury - nie wiem czemu, ale niektóre są po prostu sercu bliższe i ich odejście bardziej boli. A boli każde odejście, nawet po latach. |
|
|
|
 |
Oluś
Dawniej olus_165


Dołączyła: 14 Kwi 2009 Posty: 2994 Skąd: Ryjewo / Kisielice
|
Wysłany: Pon Sty 28, 2013 00:07
Zwierzątka: 15 Popierdółek + 1 Psowata + 4 Ślimy |
|
|
Gadom, szczurów wprawdzie miałam niewiele w stosunku do niektórych forumowiczów, ale powiem jak ja do tego podchodzę.
Na początku też się zarzekałam, tak jak Ty. Ale z czasem i z każdym kolejnym szczurem zaczęłam akceptować to, że one tak szybko odchodzą. Nie da się do tego przywyknąć, ale, tak jak napisała Pyl ważna jest świadomość, że zrobiliśmy wszystko, żeby te szczury miały jak najlepiej. To uczy nas, ludzi, cieszyć się każdym dniem i znajdować w życiu małe przyjemności.
Tak, za każdym razem ból jest straszny, każdy szczur to była indywidualność, każdy był inny i każdego pamiętam. Za każdym razem cierpię. Ale mimo to nie umiem już zrezygnować ze szczurów. "Można się uzależnić od pewnego rodzaju smutku" - o tym właśnie jest to zdanie w moim podpisie. Tak ja to widzę. |
_________________ Olusiowe Popierdółki: Radziwiłł & Rokosz SunRat's, Sir Lancelot, Nihil Novi & Neron of Zirrael, Puszkin ot Madam Szapokljak, Cześnik Raptusiewicz ot Madam Szapokljak, Arbiter Elegantiarum & Ab Oriente Lux spod Husarskich Skrzydeł, Chilon Chilonides spod Husarskich Skrzydeł, Izzy's Yanosik, Izzy's Zerwikaptur, Gotfryd of Zirrael, Drakkar spod Husarskich Skrzydeł, Rob Roy von Bruno oraz Psowata Gaja oraz Ślimy: Stefan, Horacy, Ambroży i Izydor
Wokół mnie: Baal, Sir Galahad, Móó-Shó Mórmórandó EM, Siwy, Enoki SR, Ądręę WWW, Edward EM, Burton, Ave, Vea, Bazyl, Lucjusz, Akapit, Alucard, Duo, Wacuś. Tęsknię... |
|
|
|
 |
Ninek


Dołączyła: 14 Maj 2007 Posty: 4588 Skąd: Brzeg
|
Wysłany: Pon Sty 28, 2013 13:37
Zwierzątka: 7 kotów, 2x chomik + pies |
|
|
Dla mnie szczury to po prostu część życia. Po stracie około 25 powiedziałam sobie 'dość', mając jeszcze wtedy kilka starszych. Faktycznie, doczekałam końca mojego stada. Ale bez szczurów wytrzymałam 7 miesięcy. Nie brakowało mi ich przez jakieś 3-4 miesiące. Byłam zmęczona. Przez mój dom w ciągu 5 lat przewinęło sie koło 50 szczurów, 35 z nich chorowało i umierało u mnie. Te 'bezszczurze miesiące' były dla mnie odpoczynkiem i restartem. Później coraz częściej oglądałam stare zdjęcia, przeglądałam ogłoszenia. Dłużej wytrzymać nie mogłam.
Ale są też osoby, które rezygnują. Albo niemal od razu, albo po latach. Ja nie potrafie, przynajmniej na razie. |
_________________ Ze mną:
Kotowate: Mefisto, Mocca, Mia, Manga, Rambosz, Nyks i Hades. [*] Maura [*]
Chomik dżungarski: Ekler; Chomik syryjski : Truskawka
W pamięci 'stare stado': H, M, H, V, M, K, D, M, S, A, D, N, F, P, A, H, A, A, F, K, M, T, M, E, C, A, B, C, Ł, A, C, K, C, F, F i 'nowe stado': G, B, M, T, Z, MM, W, P, P i LL |
|
|
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|