Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Skąd się biorą zwierzęta w sklepach zoologicznych?[Dyskusja]
Autor Wiadomość
Małpa 
Dawniej maartuusiaa94



Dołączyła: 17 Sty 2010
Posty: 228
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 19:24   
   Zwierzątka: <: )~ Jamal, Za TM: Joyuś ;((


Nakasha Nie pytałam właściciela ale on raczej oddziela szczurki, po porodzie. Bo w klatce był tylko jeden ''maluch'' choć nie był już taki mały. A samiczki nie były w ciązy.
Uważam ,że zawsze istnieje ryzyko zachorowania , jeśli Waszym zdaniem nie, to dlaczego skoro u ludzi rodzice są zdrowi i w rodzinie nigdy wcześniej nie było chorób genetycznych i nagle rodzi się dziecko ,które choruje na serce?
ZAWSZE istnieje ryzyko zachorowania. Bez względu na to , czy szczur jest z profesjonalnej hodowli czy z zoologa. Możecie mnie skreślić, mówić,że się nie znam lub uważać za nieodpowiedzialną, ale jestem pewna,że połowa z forumowiczo miała kiedyś szczurka z zoologa, bądź innego zwierzaka i kochali go z całego serca, a teraz poprostu tak mówi, i w sumie niewiem dlaczego.
_________________
Moje ogonki:
Jamal standard standard black capped.
Za TM: ;(
Joy dumbo velveteen black silvered niest. irish.

[/url]
 
 
     
Mangusta 
ICanHasASnake!



Dołączyła: 12 Lip 2006
Posty: 2458
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 19:30   

u ludzi nie ma mowy o modyfikacji genetycznej poprzez wzgląd na dobieranie zdrowych osobników (choć niektórzy próbowali coś takiego przepchnąć ;P ), u szczurów to się powinno stosować i hodowcy rodowodowi to stosują. tutaj ta modyfikacja polega na wyeliminowaniu złych genów, jeśli jakiś szczur choruje to nie jest rozmnażany. w zoologach to ruletka, u rodowodowców masz przynajmniej jakiś procent pewności.
_________________
Gadzinowe: Haribo, Gary; Czterokołowe: Hondziaszek, Granatowa Krowa
 
 
     
Layla 
zawieszona



Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 8055
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 19:39   
   Zwierzątka: owczarek szetlandzki - Burbon, świnia morska Samanta


Ależ ja kochałam wszystkie moje szczurki pochodzące z zoologa. Ale nie kocham tych, którzy spowodowali ich narodziny, którzy dopuścili do tego, że te szczury w wyniku genetycznych wad umarły młodo, cierpiąc. Widzisz różnicę? :roll:
_________________
KUP E-BOOKA O SZCZURACH!!!

Za Tęczą Cyrus Wielki, Księżniczka Aiko, Bianca Tygrysek, Betty Chmureczka, Azjunia, Luter, Aria, Lenin, Europa, Nana, Ludwiś, Omar Rat's Troop, Harold, Kiko, Helmut, Alia, Vader, Larysa, Oczko, Gringo, Kalif, Sezam, Emir, Hassan, Bono, Alban...
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 19:40   

maartuusiaa94 napisał/a:
moim zdaniem szczurki są do kochania a nie do dźwigania medali
naszym też, nie po to są organizowane wystawy ;)

maartuusiaa94 napisał/a:
ale jestem pewna,że połowa z forumowiczo miała kiedyś szczurka z zoologa, bądź innego zwierzaka i kochali go z całego serca, a teraz poprostu tak mówi, i w sumie niewiem dlaczego.
ja miałam i nigdy więcej mieć nie będę. pytasz dlaczego? polecam pierwszy post w tym temacie: http://forum.szczury.biz/...ght=ojej+szczur
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Małpa 
Dawniej maartuusiaa94



Dołączyła: 17 Sty 2010
Posty: 228
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 19:48   
   Zwierzątka: <: )~ Jamal, Za TM: Joyuś ;((


Zawsze istnieje ten procent pewności jak i nie pewności... Zawsze może być tak,że zwierzak z zoologa może żyć długo i zdrowo a z hodowli mieć poprostu słabą odporność ( co jest cechą indywidualną) i zdechnąć na zapalenie płuc.
Przykład. Miałam sukę owczarka niemieckiego z rodowodem w wieku 2.5 roku pokrył ją rodowodowy pies. Oboje nie mieli żadnych chorych psów w swoich rodzinach, oni sami też byli okazami zdrowia. Jedna z szczeniąt zdechła gdy miała osiem miesięcy na zawał serca. Reszta nie dożyła nawet 3 lat. I od czego to zależy? Ktoś zapłacił za nią 1500,- A miał ją niecałe 8 miesięcy. A kto inny kupi pieska w zoologu i będzie żył 15 lat.
_________________
Moje ogonki:
Jamal standard standard black capped.
Za TM: ;(
Joy dumbo velveteen black silvered niest. irish.

[/url]
 
 
     
Mangusta 
ICanHasASnake!



Dołączyła: 12 Lip 2006
Posty: 2458
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 19:54   

ta, tyle że akurat pies z zoologa to jest pies z gratisem w postaci kompletnie zrytej psychiki... i o ile kupno szczura jestem w stanie w skrajnych przypadkach zrozumieć, to kupowanie psa - zwierzęcia o wiele bardziej rozwiniętego psychicznie, z którym po prostu trzeba mieć kontakt - w zoologu to jest szczyt debilizmu. i co z tego że pożyje 15 lat, ja te 15 lat może spędzić na rzucaniu się na wszystko wokół.
_________________
Gadzinowe: Haribo, Gary; Czterokołowe: Hondziaszek, Granatowa Krowa
 
 
     
sachma 



Zaproszone osoby: 15
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 5423
Skąd: Pruszcz Gd
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:03   

maartuusiaa94, a może to bardziej zależy od tego ze te psy nie były przebadane? i poniosły wadę? co z tego że były zdrowe jak niosły geny recesywne które doprowadziły do tego jak skończyło ich potomstwo. w hodowlach można to wyeliminować w sklepach nikogo nie obchodzi stan zdrowia potomstwa tych szczurów.

jakież to dziwne że jeszcze wczoraj chciałaś u mnie kupić szczura z rodowodem, ale kiedy powiedziałam że nie spełniasz warunków, to nagle rasiaka nie chcesz? :>
 
 
     
Małpa 
Dawniej maartuusiaa94



Dołączyła: 17 Sty 2010
Posty: 228
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:12   
   Zwierzątka: <: )~ Jamal, Za TM: Joyuś ;((


Moim zdaniem szczytem wszystkiego jest wypisywanie taki banałów. W moim domu od zawsze są zwierzęta, ponieważ cała rodzina je kocha. Był pies rodowodowy, ze złotymi medalami i z jednej z najlepszych hodowli, i miał ''zrytą psychę'', aktualnie mamy kundelka , którego mamusia puściła się z nieznanym tatusiem i piesek ten jest u nas od dwóch lat. Jest zdrowy i cudowny. Nigdy nikogo nie ugryzł, i nigdy nie chorował. Jest bardzo mądry. Potrafi wiele sztuczek, aportuje, waruje, chodzi przy nodze, skacze przez hula hop i wturuje gdy ktoś gra na pianinie. Przynosi kapcie gdy tata wchodzi do domu, potrafi przynieść butelkę z napojem. I poza tym,że może zalizać na śmierć nie jest w stanie zrobić nikomu krzywdy.!!!!!!! I jak to ma się do powyższych teorii?
Zaznaczam- nie jest to nasze pierwsze i jedyne zwierzę.!!! Uważam,że dokonuję słusznych wyborów.
_________________
Moje ogonki:
Jamal standard standard black capped.
Za TM: ;(
Joy dumbo velveteen black silvered niest. irish.

[/url]
 
 
     
Mangusta 
ICanHasASnake!



Dołączyła: 12 Lip 2006
Posty: 2458
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:14   

maartuusiaa94 napisał/a:
I poza tym,że może zalizać na śmierć nie jest w stanie zrobić nikomu krzywdy.!!!!!!! I jak to ma się do powyższych teorii?
ma się tak, że tamtego źle wychowaliście.
_________________
Gadzinowe: Haribo, Gary; Czterokołowe: Hondziaszek, Granatowa Krowa
 
 
     
Małpa 
Dawniej maartuusiaa94



Dołączyła: 17 Sty 2010
Posty: 228
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:17   
   Zwierzątka: <: )~ Jamal, Za TM: Joyuś ;((


Żyj swoimi złudzeniami i teoriami. Powodzenia.
:kciuki:
_________________
Moje ogonki:
Jamal standard standard black capped.
Za TM: ;(
Joy dumbo velveteen black silvered niest. irish.

[/url]
 
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:23   

maartuusiaa94 napisał/a:
W moim domu od zawsze są zwierzęta, ponieważ cała rodzina je kocha. Był pies rodowodowy, ze złotymi medalami i z jednej z najlepszych hodowli, i miał ''zrytą psychę''
i go wystawialiście, ze zrytą psychiką? tak, to spełnienie podstawowego warunku - odpowiedzialności. :] Może go jeszcze rozmnożyliście?

maartuusiaa94 napisał/a:
Żyj swoimi złudzeniami i teoriami. Powodzenia.
i vice versa :wink:
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Małpa 
Dawniej maartuusiaa94



Dołączyła: 17 Sty 2010
Posty: 228
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:23   
   Zwierzątka: <: )~ Jamal, Za TM: Joyuś ;((


sacham a właśnie,że tego właściciela obchodzi. I nie chodzi o to,że nie spełniam warunków w tym miocie. Byłam dzisiaj w tym sklepie i zakochałam się w oczkach tego malucha. Mogłam wziąć go na ręce, a takiego nie mogę. Nie mam do końca pewności jaki jest. Jestem zadowolona z mojej decyzji.

[ Dodano: Sro Lut 10, 2010 20:27 ]
Oli ta wiadomość nie była do Ciebie. Nie mam zamiaru nikogo tu obrażać. Poprostu Mazoku zachowała się obraźliwie wobec mnie mówiąć, że źle wychowałam psa. On poprostu taki był, miał styczność z treserem od małego. Nic to nie dało, był poprostu agresywny. Taki miał charakter i nic by tego nie zmieniło.
_________________
Moje ogonki:
Jamal standard standard black capped.
Za TM: ;(
Joy dumbo velveteen black silvered niest. irish.

[/url]
 
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:38   

maartuusiaa94 napisał/a:
Oli ta wiadomość nie była do Ciebie.
wiem, ale moja jest do Ciebie, bo z Twoimi teoriami też będziesz potrzebowała dużo powodzenia.

maartuusiaa94 napisał/a:
On poprostu taki był, miał styczność z treserem od małego. Nic to nie dało, był poprostu agresywny. Taki miał charakter i nic by tego nie zmieniło.
i mimo tego jeździliście z nim na wystawy...
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
karola 



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 1236
Skąd: zza zachodniej granicy
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:40   
   Zwierzątka: szesnaście szczurzych łapek i cztery psie


maartuusiaa94, po to są hodowle żeby eliminować, że tak to kolokwialnie ujmę, złe geny. Gdyby chodziło o szczura hodowca nie prowadziłby dalej linii zwierzęcia, które byłoby agresywne lub miało "zrytą psychikę" (i nie wyssałam tego z palca - w ostatnich dniach na forum pojawił się temat kastracji agresywnego samca, a przez to wykluczenia go z grona reproduktorów). Tymczasem pan w sklepie, nawet pełen dobrych chęci, nie będzie sprawdzał stanu zdrowia kolejnych miotów.
_________________
Muzyka - Strofa - Shaaby - Saidi :serducho:

Tęsknię za: Robin - Tobbą - Tiril - Taszą - Melodią
 
 
     
Nakota 
Światowy transporterek



Dołączyła: 23 Maj 2009
Posty: 2954
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Lut 10, 2010 20:46   
   Zwierzątka: Dużo szczurów i kot


maartuusiaa94, zobaczymy co powiesz za rok, dwa. Sklepowce mają to do siebie, że "psują się" po roku. Skąd to wiem? Z własnego doświadczenia - moja samiczka z zoologa jakiś miesiąc po przekroczeniu roku dostała wylewu, z którego nie wyszła. Także to, że maluch jest zdrowy teraz, nie znaczy, że za rok nie umrze. Poza tym nowotwory u sklepowców są częste, u rasowowców jakoś ich nie zauważyłam.
Teraz mam cztery rasowce i jestem z nich niesamowicie zadowolona. Odważne, ciekawskie, a przede wszystkim proludzkie. I są też w różnych odmianach, co też oko cieszy. Oczywiście nie mówię, że szczurów z zoologa nie można kochać i mieć u siebie, ale nigdy nie zrozumiem celowego wykupowania. Na forum jest tyle pięknych, odchowanych malców ZA DARMO, więc dlaczego płacić za cierpienie zwierząt?
_________________
Kto walczy przegrywa czasem, kto nie walczy przegrywa zawsze.
Per aspera ad astra.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.32 sekundy. Zapytań do SQL: 7