Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Devona
Pon Gru 16, 2013 22:35
[polecam] [Wrocław] Różni lekarze
Autor Wiadomość
Biała 
wieczny student vet



Dołączyła: 31 Gru 2008
Posty: 1642
Skąd: wrocław
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 12:47   

Oli, nie raz byłam przy usypianiu szczura u dra Piaseckiego nic nie dostawały ;) mało tego, moja Mru u niego miała własnie rozcinaną jame brzuszną w celu wycięcia guza na macicy... ( pomijam ze nie dało się go wyciąć).
Nie chce bronić swego mówie, co wiem z obserwacji...a z ciekawości dziś o to dra zapytam...
Ale dziwne wydaje mi się odczuwanie bólu podacz bycia nieświadomym... ale mówie to tylko moje "rozmumowanie" i intuicja...
_________________

Ostatnio zmieniony przez Dimishka Śro Sty 26, 2011 13:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 12:48   

Ninek napisał/a:
Wszystkie moje szczury, które tam operowałam były od razu spod narkozy oddawane mi i po kilku wdechach zachowywały sie jak przed operacją - żadnego otępienia ani nic podobnego.
aleś się czepiła jednego słowa :P napisałam przecież że
Cytat:
W lekach podawanych przed narkozą są też leki przeciwbólowe, które są szczególnie ważne przy wziewnej narkozie, bo ona sama w sobie nie działa przeciwbólowo (w przeciwieństwie do środków do narkozy domięśniowej, chociaż też nie wszystkie).
:wink: czyli uściślając może być to głupi jaś, leki przeciwbólowe lub jedno i drugie.
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 12:50   

Biała napisał/a:
Ale dziwne wydaje mi się odczuwanie bólu podacz bycia nieświadomym... ale mówie to tylko moje "rozmumowanie" i intuicja...
to nie jest odczuwanie świadome, ale przecież organizm żyje, układ nerwowy pracuje, do mózgu dochodzą informacje, tylko osobnik nie ma świadomości, czyli nie uzmysławia sobie tego, że go boli.
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Biała 
wieczny student vet



Dołączyła: 31 Gru 2008
Posty: 1642
Skąd: wrocław
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 12:50   

Oli, Ale my próbujemy powiedzieć, że szczury u dra Piaseckiego nie dostają żadnych kłujek ani po ani przed zabiegiem :)
No ja dziś postaram się tego dowiedzieć ;)
_________________

 
     
susurrement 
i'm a dreamer.



Dołączyła: 08 Kwi 2009
Posty: 3379
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 12:51   
   Zwierzątka: 2 susły, 2 kjujiki, jeż i piesy dwa a Nela z rodzicami


w zasadzie mogą dostać sam lek przeciwbólowy. niemniej jednak znieczulenie wziewne bez wcześniejszej sedacji domięśniowej jest bardzo dla zwierzęcia stresujące. sam zapach narkozy, to że zwierzę nie wie co się z nim dzieje.. owszem, niekiedy się tak znieczula, jeśli stan ogólny pacjenta niespecjalnie pozwala na podanie narkozy iniekcyjnej. ale raczej nie jest to normą.

edit:
Ninek napisał/a:
Przy Milce powiedzieli mi, że dali jej troche leku na uspokojenie, więc będzie sie dłużej wybudzała. No i sie nie wybudziła...

może nie miała kontrolowanej temperatury po zabiegu i dlatego nie wstała?
zwierzak po samej wziewce, który wstanie od razu, zaczyna już sobie regulować temperaturę także sam, więc jest mniejsze ryzyko. niemniej i tak na ogół trzeba go dogrzać.
natomiast po iniekcyjnej lub po większej sedacji do wziewnej jak zwierzak jeszcze potem śpi to cały czas traci temperaturę i trzeba mu ją regulować sztucznie.

poza tym jeszcze jedno - odpowiednio dobrana dawka do sedacji w postaci iniekcji, przed podaniem narkozy wziewnej, jest na tyle mała, że jest metabolizowana w trakcie zabiegu i po odłączeniu od maski - zwierzak praktycznie od razu wstaje.
_________________
kjujiki Rich i Stefan; dwa susły, jeż Zefir; psy Pikolo i Molly, Nela
za TM Po, Tori, Timon, Pumba, Tosia, Misia, Tina, Mimi, Plamka, Bonifacy, Filemon, Miracle of A, Chandrika of A, Czekoladka of A, Elodie SR, Timba, Groteska of A, Czereśnia of A, Iluzja SR, Magnolia, Destiny of A, Molly, Moduł of A, Konwalia of A, Helenka SR, Pció, Mabelle of A, Kokardka, Koniczynka SR, Gracja SR, Kami of R4U, Pasja, Vivienne of A, Bamse, Vinci of A, Kulka, Kiss of RAT4U, Antonine B, N, B&B, Krunio, Biszkopcik, Bilbo, Fiona, Molly, Całusek, Bójka, Skarpetka, Brawurka, Bajka. Tościk i Huk & Przytulak, Lucek i Puszka
Ostatnio zmieniony przez susurrement Śro Sty 26, 2011 12:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 12:51   

Biała, to się dowiedz, najlepiej też co dostają w tej wziewnej, bo muszą dostawać przeciwbólowe.
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Ninek 



Dołączyła: 14 Maj 2007
Posty: 4583
Skąd: Brzeg
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 12:57   
   Zwierzątka: 5 kotów + Teresa, 2x chomik + 2x pies + stado 'prawie własnych' kotów wolnożyjących


susurrement napisał/a:
w zasadzie mogą dostać sam lek przeciwbólowy. niemniej jednak znieczulenie wziewne bez wcześniejszej sedacji domięśniowej jest bardzo dla zwierzęcia stresujące. sam zapach narkozy, to że zwierzę nie wie co się z nim dzieje.. owszem, niekiedy się tak znieczula, jeśli stan ogólny pacjenta niespecjalnie pozwala na podanie narkozy iniekcyjnej. ale raczej nie jest to normą.

Chyba lepiej, żeby szczur sie przestraszył niż nie wybudził z narkozy? :roll:
Operowałam pod zwykłą narkozą 4 szczury i tą jedyną samice, która nie przeżyła u dr Piaseckiego. Dwie przeżyły po zabiegu, z czego jedna umarła 3 tygodnie po nim bo narkoza uszkodziła serce. Czyli jeden szczur na pięć operowanych. Wziewke przeżyły wszystkie, a było ich kilkanaście.

Wole straszyć szczury ale ich nie uśmiercać ;)


Też czekam na to czego sie Biała dowie ;>
_________________
Ze mną:
Kotowate: Mefisto, Mocca, Mia, Manga i Mambosz. + podwórkowa Teresa [*] Maura [*]
Chomik dżungarski: Ekler; Chomik syryjski : Truskawka
W pamięci 'stare stado': H, M, H, V, M, K, D, M, S, A, D, N, F, P, A, H, A, A, F, K, M, T, M, E, C, A, B, C, Ł, A, C, K, C, F, F i 'nowe stado': G, B, M, T, Z, MM, W, P, P i LL
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 13:05   

Ninek napisał/a:
Chyba lepiej, żeby szczur sie przestraszył niż nie wybudził z narkozy? :roll:
bez przesady, na tyle operacji, przy których uczestniczyłam (piszę o szczurach teraz), wszyscy moi chłopcy dostawali głupiego jasia (wyjątkiem był Borys który dostał tylko przeciwbólowy) i wybudzili się bez problemu. Jeśli szczur był młody to musiał mieć jakąś "wadę" np. wątroby, czy płuc. U starszych szczurów ryzyko operacji jako takiej jest większe, bez znaczenia czy na wziewnej czy iniekcyjnie, wziewna ma po prostu ten plus, że szybciej można szczura z niej wybudzić, ale np. lepsza jeśli chodzi o odczuwanie bólu i sam stan pacjenta w trakcie operacji jest iniekcyjna, bo małych zwierząt nie da się zaintubować, więc wziewna jest można powiedzieć na pół gwizdka.

Ninek napisał/a:
Wole straszyć szczury ale ich nie uśmiercać ;)
Ty sobie możesz, wet nie powinien. :]
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
susurrement 
i'm a dreamer.



Dołączyła: 08 Kwi 2009
Posty: 3379
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 13:06   
   Zwierzątka: 2 susły, 2 kjujiki, jeż i piesy dwa a Nela z rodzicami


Ninek, nie rób proszę takich oczu, bo przez niespełna 1,5 roku asystowania lekarzowi weterynarii widziałam 'trochę' więcej zwierząt znieczulanych i podczas zabiegu (a także zajmuję się nimi po, wybudzam je i doprowadzam do takiej formy w jakiej były przed).
a uwierz mi, że przestraszony zwierzak to również nic dobrego podczas znieczulenia. tak jak Oli wspomniała - przykładowo królika nie można tak znieczulić, bo może umrzeć na zawał ze stresu lub bólu.
ja nie neguję tego, że niekiedy znieczula się bez wcześniejszej iniekcji. natomiast zawsze podaje się lek przeciwbólowy lub przeciwbólowy i sedujący zarazem, który nie jest tak niebezpieczny. i powtórzę raz jeszcze, że odpowiednio dobrana dawka nie jest dużym zagrożeniem.

nie mówiąc już o tym, że na pewne kwestie po prostu nie mamy wpływu.. moja Plamka była operowana na najlepszym środku do znieczulenia wziewnego, raczej nie stosowanym u małych zwierząt ze względu na koszta, a i tak po 2 zabiegu rozchorowało jej się serduszko.
_________________
kjujiki Rich i Stefan; dwa susły, jeż Zefir; psy Pikolo i Molly, Nela
za TM Po, Tori, Timon, Pumba, Tosia, Misia, Tina, Mimi, Plamka, Bonifacy, Filemon, Miracle of A, Chandrika of A, Czekoladka of A, Elodie SR, Timba, Groteska of A, Czereśnia of A, Iluzja SR, Magnolia, Destiny of A, Molly, Moduł of A, Konwalia of A, Helenka SR, Pció, Mabelle of A, Kokardka, Koniczynka SR, Gracja SR, Kami of R4U, Pasja, Vivienne of A, Bamse, Vinci of A, Kulka, Kiss of RAT4U, Antonine B, N, B&B, Krunio, Biszkopcik, Bilbo, Fiona, Molly, Całusek, Bójka, Skarpetka, Brawurka, Bajka. Tościk i Huk & Przytulak, Lucek i Puszka
 
     
Licho 
Foxy Lady



Dołączyła: 28 Kwi 2009
Posty: 182
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 14:52   

No dobra, to ja uściślę:
Dostają przeciwbólową kłujkę - Tyfek dostał przeciwbólowca działającego 24h
oraz antybiotyk!
Nie dostał natomiast głupiego jasia, a usypiany był najpierw wziewną narkozą, a potem dostał resztę. W jakiej kolejności, to tego nie wiem.

BTW antybiotyk to podstawa przy operacjach (u ludzi też)
_________________
Za TM: Eryk, Logan, Ritta, Lucy, Nina, Kaka, Flora, Dżuma, Fauna, Pepper, Sars, Tyfus
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 15:32   

a nie mówiłam, że przeciwbólowy musi być :P
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Biała 
wieczny student vet



Dołączyła: 31 Gru 2008
Posty: 1642
Skąd: wrocław
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 21:25   

Biała była, biała wie, biała przekazuje :]

U dra Piaseckiego szczuraki ( i nie tylko ;) ) są znieczulane TYLKO I WYŁĄCZNIE narkozą wziewną = IZOFLURANEM, który to zwiotcza mięśnie i znieczula ogólnie.

NIE MA czegś takiego przed "wizewką" ani PO jak "uspokajacze" głupie jasie, znieczulacze etc.

Jedynie jeśli istenieje możliwość, że pojawi się ból po operacji, to dostają Metacam do pysia po zabiegu.. :)

Wg doktora przy IZOFLURANIE wszelkiego rodzaju uspokajacze i dodatkowe znieczulenia to tylko bezsensowne szpikowanie organizmu... zaśnięcie pod nakrozą wziewną trwa około 3 wdechy...
_________________

 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 450
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Lip 16, 2017 15:17   

Czy ktoś ma jakieś opinie o leczeniu szczurów w tej przychodni?

Przychodnia Weterynaryjna "Legwan"
dr Marek Włodarczyk dr Dorota Strugała dr Albert Czerski
Wrocław, ul. Wiśniowa 33

Jest o wiele bliżej mnie niż Zwierzyniec, z którym do tej pory miałam same doświadczenia i się zastanawiam, czy nie zmienić weta? Czy nie warto?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.22 sekundy. Zapytań do SQL: 13