Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
SAMICE - łączenie samic w różnym wieku
Autor Wiadomość
limomanka 



Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 6681
Skąd: Koty na Górnym Śląsku
Wysłany: Nie Paź 09, 2016 06:50   
   Zwierzątka: 2 kocury (Wolfgang i Nutek), ONkowa Masza


kapitanchaos, zawsze nowego szczura trzeba przed próbami łączenia przejrzeć u weterynarza. Ze względu na pasożyty, choroby układu oddechowego czy inne potencjalne dolegliwości.
Zanim wrócisz do prób, upewnij się, że nowa panna jest zdrowa.

A wracając do łączenia - Senthe dobrze mówi. Najlepszym sposobem na to, by niejako zmusić szczury do interakcji jest ograniczenie im przestrzeni. Wanna, karton z wysokimi brzegami, transporter - cokolwiek, byle poza terenem którejkolwiek z nich. A więc najlepiej je wynieść z pokoju, w którym mają klatki i wybiegi.
_________________
Dbajmy o pisownię i polskie znaki. Jest różnica, czy ktoś robi "łaskę" czy "laske", czyż nie?

Za Śmiercią Szczurów odeszli: Czesio, Stefan, Cyryl, Pan Mysz, Tosiek, Fenek, Twix, Mars, Errol, Erwin, Anatol, Fiubździul i Ach, Edek, Harnaś, Franek, Viggo, Nam i Malina oraz Solo, Aria i Sopran
 
     
krzych_100 


Dołączył: 09 Kwi 2016
Posty: 8
Skąd: Bytom
Wysłany: Sob Lut 04, 2017 21:46   
   Zwierzątka: szczurki i ryby


Czy samice mogą się nie lubić?

Mam taką sytuację, w której po uśpieniu (uspaniu) starej już samicy, druga młodsza samica została sama. Aby sama nie była długo kupiliśmy drugą samiczkę (kupiliśmy, bo po ostatnich doświadczeniach z adopcją zdecydowaliśmy się na zakup, tym bardziej, że w sklepie została się mała samiczka, która była już jakiś czas sama w klatce).
Otóż z oswojeniem nie było większych problemów, ale z racji różnicy fizycznej (wielkości), mała zajęła dół klatki, duża górę. Mała nie może wejść na górę, duża włazi wszędzie i widać, że mała się po prostu boi. Czasem wypuszczamy małą w ciągu dnia, aby po prostu się wyspała...

No i jest tak, że po wypuszczeniu w klatki małą raczej unika towarzystwa, duża jest bardzo aktywna i bardzo zazdrosna. Obie staramy się traktować (czytaj: częstować smakołykami i pieścić) tak samo, ale zazdrość zaczyna trochę przeszkadzać.
Jeśli duża iska małą, ta popiskuje, duża robi w klatce co chce, a małą jest bardzo zdominowana.

Czekać, aż coś sięzmieni?
_________________
Pozdrawiam
Krzysztof
 
     
limomanka 



Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 6681
Skąd: Koty na Górnym Śląsku
Wysłany: Pon Lut 06, 2017 11:05   
   Zwierzątka: 2 kocury (Wolfgang i Nutek), ONkowa Masza


krzych_100, scaliłam Twój post w odpowiednim temacie.
_________________
Dbajmy o pisownię i polskie znaki. Jest różnica, czy ktoś robi "łaskę" czy "laske", czyż nie?

Za Śmiercią Szczurów odeszli: Czesio, Stefan, Cyryl, Pan Mysz, Tosiek, Fenek, Twix, Mars, Errol, Erwin, Anatol, Fiubździul i Ach, Edek, Harnaś, Franek, Viggo, Nam i Malina oraz Solo, Aria i Sopran
 
     
nimka 



Dołączyła: 17 Cze 2011
Posty: 1651
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lut 07, 2017 22:51   
   Zwierzątka: Pies, 3 Koty, 2 Myszy + u rodziców: 1 Kot i 1 Pies


krzych_100 napisał/a:
Czy samice mogą się nie lubić?

Mam taką sytuację, w której po uśpieniu (uspaniu) starej już samicy, druga młodsza samica została sama. Aby sama nie była długo kupiliśmy drugą samiczkę (kupiliśmy, bo po ostatnich doświadczeniach z adopcją zdecydowaliśmy się na zakup, tym bardziej, że w sklepie została się mała samiczka, która była już jakiś czas sama w klatce).
Otóż z oswojeniem nie było większych problemów, ale z racji różnicy fizycznej (wielkości), mała zajęła dół klatki, duża górę. Mała nie może wejść na górę, duża włazi wszędzie i widać, że mała się po prostu boi. Czasem wypuszczamy małą w ciągu dnia, aby po prostu się wyspała...

No i jest tak, że po wypuszczeniu w klatki małą raczej unika towarzystwa, duża jest bardzo aktywna i bardzo zazdrosna. Obie staramy się traktować (czytaj: częstować smakołykami i pieścić) tak samo, ale zazdrość zaczyna trochę przeszkadzać.
Jeśli duża iska małą, ta popiskuje, duża robi w klatce co chce, a małą jest bardzo zdominowana.

Czekać, aż coś sięzmieni?

Od kiedy samiczki się znają? - jak krótko, to mogą jeszcze potrzebować zwyczajnie czasu (jak z ludźmi - po kilku dniach jeszcze nie muszą chcieć ze sobą mieszkać ;) ).
Jak było przeprowadzane łączenie? - czy była "kiszonka" czyli zamknięcie obu szczurów w małej klatce lub transporterze, w wymiarach max 30x20cm? czy było zapoznanie na tak zwanym terenie neutralnym? czy od razu nowa została włożona do klatki starszej samicy?
_________________
Nasz wątek: [KLIK]
 
     
krzych_100 


Dołączył: 09 Kwi 2016
Posty: 8
Skąd: Bytom
Wysłany: Nie Lut 12, 2017 22:56   
   Zwierzątka: szczurki i ryby


Samiczki były oswajane w taki sposób, że wypuszczane były na nieposikanym terenie (kiedyś była to wanna, teraz wypuszczamy na dywan lub podłogę).
Ale sytuacja zmieniła się, bo jest trzecia towarzyszka, podobna wielkościowo i wiekowo.
Obie zajmują parter klatki, razem śpią i jedzą.
Ta ostatnia młoda nie daje się tak zdominować, staje na tylnych łapach i broni się...
_________________
Pozdrawiam
Krzysztof
 
     
aniucha93 


Dołączyła: 26 Cze 2017
Posty: 4
Wysłany: Pon Cze 26, 2017 10:31   
   Zwierzątka: Szczury


Witam nie miałam gdzie napisać także dołączam tu a mianowicie mam samice Zuzia mamy ja odkąd skaczyla miesiąc czyli będzie ok6miesiecy żeby jej nie było smutno zaadaptowalismy jej koleżankę Kiki Która ma ok 5miesiecy pierwsze spotkanie u pani weterynarz grunt neutralny było dość dobrze wachaly się i wg Zuzia podgryzala Kiki był tylko jeden mały atak ze strony Zuzi razem w jednej klatce wróciły do domu i w domu zaczęło sie Zuzia co chwile atakowala Kiki tak ze wyladowaly w osobnych klatkach stwierdzilismy że na dziś już wystarczy postawiliśmy je koło siebie żeby Zuzia czuła Kiki ale ona co chwile fukala na nią dzień drugi spotkanie na neutralnym gruncie wanna na początku wahania sprawdzanie czy to nie samiec a nawet pojawiło się lekkie iskanie że strony Zuzi ale na krótko za chwilę straciła zainteresowanie zaczęła kopać oddychać Kiki i atak co chwile aż tak że Kiki schował się w rogu wanny przenieslismy je do mniejszej wyczyszczonej klatki Kiki ciągnęła do Zuzi ale ta nie interesowała się i znów atak za atakiem.tagze druga noc osobno i cały czas fukanie.dzien trzeci znowu wanna tym razem przykrylismy je z góry kartonie żeby miały spokój i nie widziały nas na początku dobrze Zuzia iskala Kiki nawet podgryzala ja po uchu zostawiliśmy je same a za 5minut straszny pisk Kiki Zuzia tak ja zaatakowała do krwi ze biedna Kiki chciała wyskoczyć jak odslonelismy kartony. Nie wiem co mam teraz robić szkoda mi Kiki bo strasznie to przeżyła nawet ze strachu robiła pod siebie czy jest jeszcze jakas szansa żeby je połączyć czy będą skazane na dwie osobne klatki a miało być stado z góry dziękuję za pomoc
_________________
Ania
 
     
jokada 



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 08 Sty 2007
Posty: 2292
Skąd: w-wa, żoliborz
Wysłany: Pon Cze 26, 2017 15:24   

doczytaj w dziale o łączeniu.
Klatki nie powinny stać koło siebie.

Tylko jesli neutral idzie dobrze, mozna szczury umieścić w mniejszej pustej klace razem, na tzw. kiszenie

Wrzucanie szczurów do jednej klatki od razu prawie - to proszenie sie samemu o kłopoty :/
_________________
Rocky / Mikor / Peanut / eM / Colin / Timon <:3 )~
 
     
aniucha93 


Dołączyła: 26 Cze 2017
Posty: 4
Wysłany: Pon Cze 26, 2017 15:27   
   Zwierzątka: Szczury


Właśnie ze tylko przez chwilę jest dobrze a potem są ataki
_________________
Ania
 
     
jokada 



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 08 Sty 2007
Posty: 2292
Skąd: w-wa, żoliborz
Wysłany: Pon Cze 26, 2017 17:34   

Bo łączenie od poczatku było źle przeprowadzone....
_________________
Rocky / Mikor / Peanut / eM / Colin / Timon <:3 )~
 
     
aniucha93 


Dołączyła: 26 Cze 2017
Posty: 4
Wysłany: Pon Cze 26, 2017 18:41   
   Zwierzątka: Szczury


Ale dlaczego sądzisz ze było źle przeprowadzone pierwszy raz zobaczymy się u weterynarza oby dwie w nowym miejscu oby dwie w nowej klatce
_________________
Ania
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 502
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon Cze 26, 2017 18:58   

Trzeba powtarzać regularnie spotkania na neutralnym terenie, może z większym wyczuciem, żeby ograniczyć agresję (np. powiększyć teren na którym się znajdują, dłużej oswajać z zapachami).

Szczury często reagują atakami albo totalną paniką i rozpaczliwymi próbami ucieczki. Trzeba więcej czasu.

Oswajanie z zapachem należy przeprowadzać przenosząc zapach pomiędzy klatkami (np. szmatki, ściółkę), a nie stawiając klatki obok siebie.
 
     
aniucha93 


Dołączyła: 26 Cze 2017
Posty: 4
Wysłany: Pon Cze 26, 2017 19:26   
   Zwierzątka: Szczury


Robiliśmy tak właśnie ale zamienialismy szmatki Zuzia robiła się dziwna trzęsie się nie chciała się dać dotknąć zawieszala się
_________________
Ania
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.37 sekundy. Zapytań do SQL: 11