To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

Zarejestrowane hodowle - Szczury dzikie i ich potomstwo w hodowli

Oli - Czw Sty 06, 2011 17:12

Mangusta napisał/a:
a co do Czapeczki Merch to coś mi świta że u niej też wcale nie było tak różowo z tym miotem, właśnie głównie ze względu na charakter.
co nie przeszkodziło w prowadzeniu całej hodowli po jednym szczurze, z chowem wsobnym włącznie, ale już nic nie piszę więcej, bo o zmarłych się źle nie mówi. :(
Niamey - Czw Sty 06, 2011 17:13

w naturze szczury żyją często nie więcej niż rok, co można powiedzieć o ich zdrowiu? Jak z każdą odmianą, z LH też można by popracować, ale niekoniecznie na dzikich szczurach. Tylko, że taka praca pociągałaby za sobą wiele miotów szczurów słabych i być może cierpiących, jaki jest więc sens takiej pracy? Oczywiście, że można pociągnąć kilka pokoleń inbredując i rozmnażając dalej te, które nie odziedziczyły niepożądanych cech, ale co zrobić z tymi chorymi, które się urodzą? Uśpić je? Sprzedać ludziom, którzy przez całe ich życie będą musieli je leczyć i narażać na cierpienie?
Szczury mają strategię "ilość" nie "jakość", stąd ciężko powiedzieć, że dzikusy są zdrowsze - na pewno są bardziej sprężyste, lepiej umięśnione, być może lepiej znoszą niższe temperatury i wahania temperatury, ale już niekoniecznie rzadziej miewają nowotwory - po prostu nie dożywają tych nowotworów.
Tak szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem, co miałoby znaczyć, że merchowe szczury żyją dłużej od hodowlanych :roll: , ja czytałam na drugim forum informację, że dobrym średnim wynikiem u nich jest 30 miesięcy, czyli tak samo jak u szczurów z shsrp i wszystkich hodowlanych szczurów na świecie.

blanny - Czw Sty 06, 2011 18:47

Nie będę się do niczego ustosunkowywać, ja tylko napisałam to, co usłyszałam i wyciągnęłam wnioski, a następnie zadałam pytanie. Po prostu LH wyglądają naprawdę ślicznie i szkoda, że nie sprawdzają się w hodowli. :(
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. :)

A co do tego, że dzikie szczury są agresywne względem człowieka - nie mogę się z tym zgodzić. :) Mam dzikusa, nigdy nie zaatakował ani mnie, ani innego szczura. Jest totalną ciamajdą i ofermą, ale kocha ludzi. Jak tylko pojawiam się obok, lgnie do mnie i pcha się za kołnierz lub do rękawa. Więc nie szufladkujmy, że każdy dzikus to agresor. Bo wcale tak nie jest. ;)

Dobra, dowiedziałam się, co chciałam, więc myślę, że rozmowę na temat zdrowotności dzikusów oraz rozmnażania ich z LH, można zakończyć. Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję za odpowiedzi. Dzięki Wam przynajmniej nauczyłam się czegoś nowego. :)

zywym_trudniej - Czw Sty 06, 2011 19:52

Jeśli chodzi o długość życia i podatność na choroby, to że szczurki od Merch cieszyły się dobrym zdrowiem, to nie zasługa krwi dzikusów. Po pierwsze partnerzy byli selekcjonowani, po drugie było nie było w tych szczurach płynęła krew szczurów rodowodowych z zagranicznych hodowli. Trzecia bardzo ważna rzecz to dobre odchowanie młodych, samice odpowiednio odkarmione, młode przy matce odpowiednio długo, to wszystko sprawia, że miały wyższą odporność niż sklepowce. Poza tym jeśli trafiały do dobrych domów to też żyły dłużej bo właściciele o nie dbali. Nie tylko geny o tym decydują.
Azi - Pią Sty 07, 2011 11:39

Cytat:
Domyślam się, że SHSRP byłby zapewne przeciwny rozmnażaniu szczura dzikiego z rodowodowym


blanny, dlaczego SHSRP miałoby być przeciwne jako-takim rozmnażaniom dzikusów? Przypominam, że merch nie była pierwszą, która chciała wyprowadzić linię po dzikusach i wbrew pozorom "ale" stowarzyszenia do jej miotów nie dotyczyło Czapeczki lecz Jajca - takiego samego przodka jej miotów, jakim była Czapeczka, a który to pochodzi z tzw. "interwencji majowej" gdzie chów wsobny chowem wsobnym poganiał.

My nie mamy jako takiego "ale" do wszystkich dzikusów ogólnie. Po prostu nie wywyższamy ich, nie stawiamy na piedestale, zdajemy sobie doskonale sprawę tak z ich wad jak teoretycznych zalet i jeżeli trafiłby się dzikus, kwalifikujący się do wpisu do Księgi Wstępnej - nie widzę przeciwwskazań do takiej linii.

Co do krzyżowania z LH zdanie mam takie samo jak osób powyżej. Czy będzie to dzikus, czy nie-dzikus - nie ma znaczenia na plus dla dzikuska. Nie twierdze, że wyhodowanie zdrowszych LH jako-takich jest niemożliwe. Wierzę wręcz, że jest możliwe, ale to długa praca hodowlana, przy której konieczna jest duża ilość szczurów zarówno LH jak i standardowosierstnych, dlatego, niestety, wolę poczekać na efekty zagranicznych hodowców, którzy już postanowili działać w tym kierunku, niż sama brnąć, być może, w ślepą uliczkę.

L. - Pią Sty 07, 2011 14:41

Jeszcze zanim u Merch pojawił się miot to w SHSRP kiedyś były próby pociągnięcia linii po dzikusach.
Na forum SHSRP w odpowiednim dziale jest ten temat szerze opisany, ponieważ pojawiło się kilka miesięcy temu od jakiejś osoby pytanie o rozród dzikusów.

Nakasha - Pią Sty 07, 2011 18:05

Dokładnie. U merch doszło do wpadki, gdzie szczur z interwencji pokrył jej dziką samicę. Niestety szczury z tej interwencji nie cieszyły się dobrym zdrowiem ani charakterem. :/ Wiele osób pisało o ich agresji i problemach zdrowotnych. Moja własna Czika odeszła z powodu wady serca. I to było głównym problemem - wpadka i to z takim kiepskim samcem.

Szczury dzikie nie są zdrowsze, mogą być co najwyżej fizycznie silniejsze i z reguły są "agresywne=terytorialne", chociaż wyjątki zdarzają się zawsze. ;) Kiedyś jakaś babka z labu przeprowadzała badania nad skutkami inbredu u szczurów. Po kilkudziesięciu pokoleniach szczury były większe i silniejsze, ale też krócej żyły i były agresywne. Ale gdyby trafił się jakiś miot dzikusków po znanych rodzicach i gdyby okazało się, że nie mają problemów behawioralnych i do 1,5 roku zdrowotnych - to można takiego szczura wpisać do KW, czemu nie. ;)


Co do LH, to przeraża mnie perspektywa ran i chorób skóry, więc osobiście to podziękuję za eksperymenty na tej odmianie... Moim zdaniem odmiana nie jest warta ryzyka chorych i cierpiących szczurów.

Mangusta - Sob Sty 08, 2011 10:58

Nakasha napisał/a:
Ale gdyby trafił się jakiś miot dzikusków po znanych rodzicach i gdyby okazało się, że nie mają problemów behawioralnych
a czy to się wzajemnie nie wyklucza przypadkiem? dzikus ze znanymi rodzicami to nie dzikus, tylko już szczur hodowlany.
Nakasha - Sob Sty 08, 2011 13:13

Mangusta, dzikus po obojgu dzikich rodzicach to nadal dzikus. :P
szczu*milka - Pon Cze 06, 2011 18:18
Temat postu: puściła mi się z dzikusem . . .
Witajcie,
szukałam, ale nie znalazłam dokładnie odpowiedzi . . .
Mianowicie : prawdopodobnie moja Zuzka puściła się w nocy przez klatkę z dzikim szczurem :O
tzn, tak wynika z opisu mojej mamy, jeszcze jej nie widziałam, zastanawiam się czy to możliwe :| ale jeśli nie daj boże było by to prawdą to co mam robić ?? jakieś badania mogą je ocalić czy muszę uśpić wszystko ?? :cry: taki dziki szczur na pewno zdrowy nie jest :/

Asmena - Pon Cze 06, 2011 18:28

szczu*milka napisał/a:
prawdopodobnie moja Zuzka puściła się w nocy przez klatkę z dzikim szczurem :O

Eee?... Może przytocz ten opis :lol:

klauduska - Pon Cze 06, 2011 18:39

no właśnie.. gdzie twoja szczurzyca mogła się "puścić"?
szczu*milka - Pon Cze 06, 2011 18:45

no tak nie opisałam całej syt . . .
w kotłowni, jej klatka stoi w nocy na klatce z królicą.
dlatego wątpię by dostał się do niej szczur i mam nadzieję, że to tylko fałszywy alarm i wyobraźnia mojej mamy, ale zapytałam żeby w razie czego wiedzieć co robić.

Niamey - Pon Cze 06, 2011 21:21

tak można coś zrobić - zamontować żywołapki i pozbyć się dzikusów.
szczu*milka - Pon Cze 06, 2011 21:35

Boże, nie pytam o to co zrobić z dzikusem tylko czy mojej szczurzycy nic nie grozi ???
w sensie jeżeli jest w ciąży to czy będę musiała ją i młode uśpić ??
czy może mogę jakieś badania jej zrobić czy się nie zaraziła czymś od dzikusa??
w ogóle nie potrzebuję innych rad, to co mi tu odpisujecie nie jest w żaden sposób mi potrzebne . . .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group