To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

Leczenie - Wypadnięcie narządów

satanka666 - Pon Lut 11, 2008 13:49

Juni, kciukam cały czas za Młodziaka! :przytul:
Anonymous - Pon Lut 11, 2008 13:51

Juni i my też bardzo mocno i przesyłamy ciepłe myśli... :lapa:
Anonymous - Wto Lut 12, 2008 08:19

Jesteśmy u Taty w biurze. wybieramy się do Pani Weterynarz. Jeszcze 40 minut... Boję się trochę, ale kto da radę jak nie my? Jasne, że damy radę, ja jestem Bobem, Naciol koparką. Młoda jest najcudowniejszą betoniarką na świecie :serducho: :)
Layla - Wto Lut 12, 2008 08:23

Juni, kciukam. A jak ogólne samopoczucie Młodej?
Anonymous - Wto Lut 12, 2008 08:25

Dobrze, wariuje w transporterze, spokojna ale chce wyjść. Jak ją wypuściłam to łaziła po mnie jak zwykle, chyba niczego się nie spodziewa... To będzie cios prosto w macicę. Ech.
Layla - Wto Lut 12, 2008 08:29

Juni, dobrze, że nie jest ospała i apatyczna :) Będzie dobrze!
Nisia - Wto Lut 12, 2008 10:28

Juni, kciukam, będzie dobrze.

Cios prosto w macicę... ale pomyśl! Zmniejszysz ryzyko guzów sutka!

Naciol - Wto Lut 12, 2008 13:33

Juni prosiła by przekazać, że wszystko w miarę ok, będą w domu około 18 :)

Kciuki nadal potrzebne! :serducho:

Layla - Wto Lut 12, 2008 13:35

Naciol, ja kciukam od rana. I niech Junowa napisze co tam u Młodej, jak tylko wróci, bo niektórzy się martwią ;) :lapa:
Anonymous - Wto Lut 12, 2008 13:41

O osiemnastej raczej mnie nie będzie na forum. Potrzymam do jutra. Na wszelki wypadek.
Naciol - Wto Lut 12, 2008 13:53

Layla, jak tylko będzie mogła to napisze, jestem tego pewna ;)
Około piętnastej idę się z nią spotkać.

Anonymous - Wto Lut 12, 2008 19:16

Wróciłyśmy, szkoda, że nie wiedziałam, że tak będzie wyglądać, teoretycznie niczego innego nie miałam się prawa spodziewać ale jednak widok ukochanego zwierzątka, które nie ma sił mrugać oczkami to nie jest to, co Juniki lubią najbardziej. No i moment kiedy trzymałam ją na rękach a ona z sekundy na sekundę słabła. I jak musiałam ją położyć i wyjść i buuu! :cry: Wróciłyśmy żywe, obie. Młoda już pełza, jest dobrze, będzie dobrze, musi być.
Anonymous - Śro Lut 13, 2008 07:21

A dzisiaj jak?
Anonymous - Śro Lut 13, 2008 09:12

Nie wiem co to jest za zwierzę, ale to NIE jest szczur. Obudziła mnie chrobotaniem. Włożyłam łapę do transportera, ona wystawiła ryjka, pogłaskałam a ta się z miejsca rozzgrzytała i rozpulsowała oczkami :roll: Wypiła wreszcie wody, pójdziemy zaraz na lekkie śniadanko składające się z gerbera i już. Dziękujemy za kciuki, strasznie, strasznie mocno! :przytul:
Layla - Śro Lut 13, 2008 09:14

Juni, ja tam nadal sobie pokciukam w ramach profilaktyki, jeśli pozwolisz :) Młoda jest jedną z moich ulubienic na forum :serducho:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group