Mioty urodzone - rok 2011 - Miot kontrolny L Happy Feet - malce w nowych domach
anaa - Sob Sty 05, 2013 10:02
jejciu trzymam kciuki!!!!
my też jesteśmy po wycięciu gruczolaka i jak narazie bezproblemowo. Loki trzymaj się
Vaco - Nie Sty 13, 2013 12:16
trzymaliście kciuki żeby się ładnie goiło i nie drapał, pomogło bo wszysko pięknie się goi a Lokisek nie rusza nic ale potrzebujemy kciuków za coś innego, bo głuptasek nie chce jeść i trzeba go do tego zmuszać, wodę też trzeba do pysia podawać, chociaż gania normalnie i wydaje się, że bardzo dobrze się czuje...
Vaco - Wto Lut 19, 2013 01:09
Niestety po wycięciu jednego guza, u Lokisa pojawiły się 3 następne, a 2 z nich są o wiele większe niż ten wycięty Jeden z nich jest "na pupie", dosłownie na kości i wygląda jak naleśnik, który coraz bardziej rośnie jutro idziemy znowu do weta, zapytam o ceny histo u nas, bo naprawdę bardzo brzydko to wygląda
edit: poprawka, 4 a nie 3, znalazłam nowy na jajku...
AngelsDream - Wto Lut 19, 2013 08:11
Vaco, mocno trzymam kciuki za chłopaka!
AngelsDream - Czw Lut 21, 2013 15:43
Cytat: | Lukier Happy Feet jest rodowodowym, dorodnym samcem z zarejestrowanej hodowli Happy Feet, urodzony 18.05.2011 roku. Jest zdrowy, nigdy wcześniej nie chorował, przyjazny w stosunku do człowieka, szczurów i psa, odważny, spokojny i ciekawski. |
Z: http://shsrp.szczury.biz/viewtopic.php?t=1625
anaa - Pon Lut 25, 2013 09:42
źle się dzieje... Dziś Liluś pojedzie do weta, leczyliśmy na zapalenie płucek i było już dobrze, wczoraj zaczął się problem z łapką, schudła, ma apetyt na wapno...tak jak jej siostra Loa, która miała nowotwór przysadki...nawet nie mogę wbić sobie do głowy, że tak jak kochana Loa, Lili bedzię cierpieć na to nieszczęście....
AngelsDream - Pon Lut 25, 2013 09:49
anaa, bardzo mocno zaciskam kciuki za to, by zareagowała na leczenie.
anaa - Pon Lut 25, 2013 18:11
zaczynamy leczenie na guza przysadki
jak sobie przypomnę jak bylo z jej siostrą Lolcią, to aż mi się płakać chce, bo wiem, że będzie podobnie..
AngelsDream - Pon Lut 25, 2013 18:17
anaa, ale jest nadzieja, że zareaguje na leczenie i będzie dobrze!
anaa - Pon Lut 25, 2013 18:54
nie wiem u Lolci to było dzień gorszy, dzień lepszy, czułam się jakby ktoś się nami bawił, a ona marniała w oczkach..i już się stresuję,że może tak być..
ale wiem,że teraz muszę ten czas jak najlepiej wykorzystać
dziękuję AngelsDream za kciuki i wsparcie
Vaco - Wto Lut 26, 2013 00:40
Trzymam kciuki za siostrzyczkę
Ja pół dobre-pół średnie wiadomości odnośnie guzów Lokisa. Szybko rosnący guzek na boku okazał się tym razem wielkim ropniem, został dzisiaj oczyszczony . Mniejsze guzki wchłonęły się, pozostał tylko duży, plackowaty guz na miednicy. Jednak nawet gdyby okazał się czymś innym niż ropień, jest za blisko kręgosłupa i weterynarz nie chce go ruszać.
anaa - Wto Lut 26, 2013 08:25
dzięki Vaco
a my trzymamy kciuki za Lokiska, żeby było dobrze
Pacyfka - Śro Lut 27, 2013 12:20
anaa, Vaco, mocno kciukam za Lili i Lokisa
A Lukierek od wczoraj w nowym domku z nowymi kolegami. Mam nadzieję, że się ładnie z nimi zaprzyjaźni i będzie szczęśliwy. Tylko mi jakoś tak smutno
Mucha321 - Pią Mar 01, 2013 10:09
Ja ostatnio drżałam o Lovina, ale już wszystko się unormowało..
może skopiuję ze swojego tematu..
z 12.02
"ale się dzisiaj wystraszyłam. około 15 zastałam Lovin'a w strasznym stanie. Skulony, zalany porfiryną i zimny w dotyku, szybki oddech..
Weterynarz osłuchał, w płucach szmerki i serce mu waliło niesamowicie. Dostał 3 zastrzyki. Przeciwzapalne, na serce, i ogólnie na wzmocnienie.. "
Szybka reakcja i podanie leków na czas uratowały Lovina i znowu ma motor w tyłeczku. w przyszłym tygodniu pojedziemy na RTG, bo mimo że Lovinkowi wróciła radość życia to i tak mam duże obawy. Boję się, że w tym malutkim ciałku coś złego się dzieje..
anaa - Pią Mar 01, 2013 10:58
trzymam kciuki za Lovinka
my walczymy z przysadką i płuckami..mam nadzieję, że u Was będzie lepiej !
|
|
|