Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Uniwersalne, polecane sposoby na oswajanie szczurów
Autor Wiadomość
Albireo 



Dołączyła: 11 Wrz 2014
Posty: 790
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Lut 08, 2018 16:14   
   Zwierzątka: 5 ogonów + pan mysz


Preet, witamy na forum. Przeniosłam Twój post do odpowiedniego działu, gdzie możesz poczytać o doświadczeniach innych użytkowników. Drugi szczur z pewnością ucieszy Twojego podopiecznego, bo dużo lepiej jest razem poznawać świat, bawić się i spać :) Szczury w stadzie uczą się zachowań od siebie. Jeśli szczurek jest młody, to może po prostu woli zabawę i eksplorowanie wybiegu od siedzenia na rękach? Młodziaki są przeważnie pełne energii i ciężko im usiedzieć w jednym miejscu i nie ma w tym nic niepokojącego.
_________________
Witkacowskie stado - Rosika, Flawia, Flora, Xilesia, Yldritta

Za TM: Spika - Kulka, Irina - Światło moich oczu, Akne - Miśka [*]
 
     
Masza 


Dołączyła: 26 Lut 2018
Posty: 6
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 10:50   

Witam, mam pytanie. Chociaż wcześniej posiadałam już stado szczurów, było to dawno temu i miałam je od małego. W czwartek mam adoptować parkę samic, maja półtorej roku. Czy oswajanie dorosłych szczurów różni się od oswajania maluchów? Male szczury oswajałam "na sile" - puszczałam żeby po mnie biegały, i głaskałam, a one szybko się do mnie przyzwyczajały. Nie wiem czy starszy szczur byłby taki podatny na przymusowy kontakt. Czy powinnam po prostu mieć otwarta klatkę żeby same sobie do mnie wychodziły? Przekupić jedzeniem?
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 679
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 12:55   

Przede wszystkim to skąd pochodzą te szczury? Są przyzwyczajone do człowieka? Mają jakieś traumy związane z ludźmi? Czy osoba, od której adoptujesz, może przekazać cokolwiek na temat ich charakteru?
Jednak szczur w takim wieku jest już raczej "ukształtowany" i dużo zależy od jego przeszłości.

Jeśli szczury są nieufne, polecałabym oswajanie raczej "po dobroci". Klatkę urządzić tak, by było w niej miejsce do schowania, i zostawić otwartą. Nie łapać szczurów chowających sięw klatce, niech się tam czują bezpiecznie. Przez pierwsze parętygodni pewnie będą się raczej oswajać z otoczeniem niżz ludźmi. Niech się przyzwyczajądo hałasów, niespodziewanych poruszeń i obecności człowieka. Przekupywanie jedzeniem, żeby podeszły bliżej, oczywiście zawsze wchodzi w grę.

Najlepiej by było, jakbyś raczej poobserwowała, jak te szczury się faktycznie zachowują, można z tego będzie wnioskować, co dalej z nimi zrobić.
 
     
Masza 


Dołączyła: 26 Lut 2018
Posty: 6
Wysłany: Pią Mar 02, 2018 06:36   

Dziewczyny już są u mnie i wbrew tego co mówiła ich poprzednia właścicielka są bardzo oswojone :) Niepotrzebnie się martwiłam. Powoli się zadomawiają, ale bez problemu można je wziąć na ręce, nie uciekają ode mnie, i aż się garna do miziania. I tak dziękuje za wskazówki, Senthe!

[ Dodano: Sob Mar 03, 2018 07:03 ]
A wiec moi drodzy. Chyba jednak za szybko je oceniłam :D
Jak już się zadomowiły i nie są tak apatyczne jak w ten pierwszy dzień, kiedy były pewnie zestresowane podróżą pociągiem, są rzeczywiście dość dzikie.
Chociaż w klatce mogę je głaskać i widać, ze im się to podoba, to branie je na ręce kończy się wyrywaniem i gwałtownym odwracaniem się (nie wiem, czy to próba ugryzienia, bo szybko zdążam wtedy wyjąc rękę). Smakołyki wyrywają bardzo szybko i wciągają w głąb klatki.
Do wyjścia z klatki są bardzo skore, ale mam taki pokój, ze boje dać im się wylatać jeśli nie będę mieć 100% pewności, ze je wtedy złapie.
Jak myślicie, jak do nich podejść? Czy może to jeszcze za wcześnie? Przywiozłam je do domu w Czwartek wieczorem, a jest Sobota rano.
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 679
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob Mar 03, 2018 12:04   

Masza, jeśli masz możliwość, to warto postawić klatkę na jakimś stole i tam je wypuszczać. To na początek zaspokoi chęć eksploracji przestrzeni poza klatką. W międzyczasie zacznij zabezpieczać pokój (w szczególności wszystkie kable i cenne rzeczy muszą być poza zasięgiem zębów, czyli jakiś metr nad ziemią).

Proponuję nie brać w ogóle szczurów na ręce bez konkretnego powodu. Miałam szczura, który na sam widok dłoni reagował alergicznie przez większość życia. Bardzo możliwe, że te szczury już mają jakieś nieprzyjemne przeżycia z ludźmi i będą reagować w gwałtowny sposób na konkretne rzeczy. Jeśli dają się głaskać, uznaj, że jest to good enough. Opracuj łapanie ich w razie konieczności: szczególnie polecam zawijanie w spory kawałek polaru, z moich doświadczeń wynika, że to uspokaja, unieruchamia i jednocześnie zabezpiecza przed ewentualnym pogryzieniem.

Dla ich bezpieczeństwa ważne, żebyś była w stanie je zwabić i zawołać: trenuj przychodzenie na zawołanie i kuś smakołykami. Jeśli będą faktycznie chodziły po stole, możesz usiąść obok i zachęcać je do przychodzenia na kolanka - samo to, że będą po Tobie chodzić, jest bardzo pozytywne, unikaj machania rękami, żeby ich nie spłoszyć. Jeśli chodzi o smakołyki, możesz podawać płynne rzeczy na łyżeczce (jogurt naturalny, gerberek, rozcieńczony miód), nie da się wtedy uciec z tym do kąta, tylko trzeba przez chwilę pozostać w "niebezpiecznym" miejscu. Jeśli się okaże, że nie są agresywne wobec Twoich rąk, to można te same rzeczy podawać na palcu (ale uwaga, trzeba to robić PO etapie łyżeczki, bo jeśli się najpierw nie nauczą, że te rzeczy się zlizuje, to spróbują Ci odgryźć palec ; )).

Dwa dni to bardzo krótko, na razie eksperymentuj, próbuj różnych rzeczy, obserwuj. Cokolwiek robisz, nic na siłę. Masz dojrzałe szczury z konkretnym charakterem, przed Tobą trochę odkrywania, co lubią, a na co źle reagują. Trzeba się będzie do nich dostosować : )
 
     
Masza 


Dołączyła: 26 Lut 2018
Posty: 6
Wysłany: Sob Mar 03, 2018 13:31   

Dziękuję ponownie, Senthe.

Zrobie tak jak mówisz i popróbuje ze smakołykami (juz kupiłam gerberki) i wypuszczaniem ich na jakąś wyższą powierzchnie. Póki co w ciagu dnia klatka stoi na łóżku obok mnie kiedy sie ucze, oglądam filmy, cokolwiek. Zeby sie przyzwyczaiły do mojej obecności. Klatka jest spora i starałam sie im ja urozmaicić jak tylko mogłam (koszyki gałązki hamaki) wiec mam nadzieje, ze póki co brak wybiegów po pokoju nie będzie dla nich az taka udręką.

Zanim do mnie trafiły, któraś z nich, albo obie, miały młode - tak mi powiedziała właścicielka, i wiem, bo w ogłoszeniu były tez male szczurki. Jedna z nich jest bardzo widocznie po porodzie (widzę po brzuszku, sutkach, no i z nich dwóch ona wydaje sie bardziej podenerwowana). To pewnie tez wpływa na jej stosunek do ludzi. Mam nadzieje, ze z czasem sie przyzwyczaja, bo chciałabym, żeby mogły sobie dobrze żyć, biegać, bawić sie. No ale tak - 2 dni to mało. Jeszcze długa droga przed nami.
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 679
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob Mar 03, 2018 13:57   

Masza napisał/a:
juz kupiłam gerberki

Polecam otworzyć tylko jeden słoiczek naraz i od razu zamrozić połowę. Szczury tego zjadają bardzo mało, a bez konserwantów przetrwa w lodówce tylko parę dni, u nas większość zawartości się marnowała : (

Masza napisał/a:
Jedna z nich jest bardzo widocznie po porodzie (widzę po brzuszku, sutkach, no i z nich dwóch ona wydaje sie bardziej podenerwowana)

Jejku, mam nadzieję, że to nie znaczy, że teraz też jest w ciąży.

Powodzenia! Jeśli chcesz, to załóż od razu wątek dla swojego stadka i tam opisuj wasze kontakty, chętnie będę zaglądać ; ) http://forum.szczury.biz/viewforum.php?f=44
 
     
Preet 


Dołączyła: 02 Lut 2018
Posty: 37
Wysłany: Wto Kwi 03, 2018 00:44   Mój szczur boi się rąk

jedna ze szczurzyc jest tak jakby oswojona tzn przybiega do mnie jak jej daję moje dłonie to tylko liże ,daję jej różne smakołyki z ręki to nie ucieka ,a jak chce ją pogłaskać to ucieka nie wiem o co chodzi , normalnie reaguje jak ją wołam lub jak lekko stukam o łóżko to przychodzi ,wskakuje mi na nogi wszystko jest dobrze tylko obawiam się tych rąk skoro je liże to chyba nie powinna uciekać, jak przekonać ją żeby nie bała się głaskania?
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 13954
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Kwi 03, 2018 07:04   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


Preet, a czytałaś ten wątek? Albo ten? To miejsce gdzie należy najpierw poszukać odpowiedzi. Jak jej tam nie znajdziesz to jest miejsce, żeby zadać swoje pytanie. Dzięki temu jest porządek na forum i kolejne osoby nie muszą szukać imformacji w 500 wątkach ;)
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
Preet 


Dołączyła: 02 Lut 2018
Posty: 37
Wysłany: Wto Kwi 03, 2018 22:41   

Pyl napisał/a:
Preet, a czytałaś ten wątek? Albo ten? To miejsce gdzie należy najpierw poszukać odpowiedzi. Jak jej tam nie znajdziesz to jest miejsce, żeby zadać swoje pytanie. Dzięki temu jest porządek na forum i kolejne osoby nie muszą szukać imformacji w 500 wątkach ;)


dzięki za pomoc :) , chyba to była kwestia czasu zanim szczurek się dobrze oswoił , dzisiaj do mnie lata co chwile żebym ją pogłaskała , wiem też żeby najpierw poszukać podobnego tematu na tym forum ale chyba źle szukałam :D
 
     
Albireo 



Dołączyła: 11 Wrz 2014
Posty: 790
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro Kwi 04, 2018 06:18   
   Zwierzątka: 5 ogonów + pan mysz


Preet, scaliłam z odpowiednim wątkiem o oswajaniu.
_________________
Witkacowskie stado - Rosika, Flawia, Flora, Xilesia, Yldritta

Za TM: Spika - Kulka, Irina - Światło moich oczu, Akne - Miśka [*]
 
     
SlyRat 


Dołączyła: 23 Kwi 2018
Posty: 2
Wysłany: Sob Kwi 28, 2018 18:15   
   Zwierzątka: 2 młode szczurki


Mam pytanie odnośnie moich dwóch ogonów. Są one moimi pierwszymi szczurkami i nie wiem czy wszystko robię dobrze. Ogólnie mój problem wygląda tak, że Leon oraz Rez nie mogą usiedzieć nigdzie, na rękach, na ramieniu, za to uwielbiają siedzieć pod bluzką. chodzą, baraszkują (mama się śmieje że czasem wygląda to jakby wychodził ze mnie obcy :lol: ). I nie wiem czy to normalne że nie chcą siedzieć że nie bardzo podoba im się głaskanie czy to ja ribię coś źle... help :|
 
     
szczurkai 



Dołączyła: 21 Mar 2016
Posty: 77
Skąd: zielona góra
Wysłany: Sob Kwi 28, 2018 22:25   
   Zwierzątka: szczury i żółw


SlyRat, z wiekiem mogą zrobić się bardziej miziaste . Dla mlodziaków z reguly najważniejsze jest zwiedzanie :) .
_________________
„W życiu tak już często bywa, że,najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem”
Moje stado:
Paryż,Syria, Serbia , Ukayali , Orinoco
Za TM:Luna, Chelsi,Unia Europejska,Velvet,Dubaj,Melania,Bella
 
     
jokada 



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 08 Sty 2007
Posty: 2380
Skąd: w-wa, żoliborz
Wysłany: Sob Kwi 28, 2018 22:26   

Wszystko jest ok :)
Nie kazdy szczur lubi głaskanie. A mlodym czesto trudno usiedzieć w jednym miejscu.
Za to jedna z metod oswajania jest 3xC czyli cicho- ciepło- ciemno I ty i szczury już to odkryliście w formie siedzenia pod ciuchami :)
To dobra metoda i dla obu stron ta bliskosć przyjemna
_________________
Peanut / eMcia / Skunksik / Robin <:3 )~
 
     
SlyRat 


Dołączyła: 23 Kwi 2018
Posty: 2
Wysłany: Nie Kwi 29, 2018 11:05   
   Zwierzątka: 2 młode szczurki


Dziękuję za odpowiedź ^^ właśnie uwielbiają siedzieć pod bluzą. Szczególnie spać w biustonoszu :lol: albo wyglądać na świat przez kołnierz xD :serducho:

[ Dodano: Nie Kwi 29, 2018 11:07 ]
No i zapomniałam dopowiedzć że na wybiegu często same się cisną pod ubranie więc chyba wszystko oki
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.37 sekundy. Zapytań do SQL: 11