Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Nie umiem w szczura. : |
Autor Wiadomość
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 712
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Lut 10, 2016 20:11   Nie umiem w szczura. : |

Odziedziczyłam samotnego samca, jestem w trakcie załatwiania mu lepszych warunków bytowych, z nową klatką i towarzyszem włącznie.

Chciałam go dziś zabrać do weterynarza, żeby zorientować się co do jego stanu zdrowia i w ogóle wieku, ale szczur o ile jeszcze daje się złapać (piszcząc i strasznie się denerwując), to po włożeniu do transportera kompletnie panikuje, krzyczy, ucieka na ramię, zeskakuje na podłogę z pół metra i tym podobne ekscesy, toteż na razie dałam sobie z tym spokój.

Staramy się dawać mu więcej swobody i ruchu, niż miał do tej pory, wypuszczamy na łóżko i stół, tyci klatka jest permanentnie otwarta, żeby mógł pochodzić po półce i ewentualnie się na nią powspinać. Lubi brać jedzenie z ręki i wchłania każde ilości przysmaków, jakie mu podetkniemy. Czasem też podchodzi, żeby pomacać i polizać nasze ręce z nieznanego mi powodu. Wygląda jednak ciągle na zdezorientowanego i przestraszonego sytuacją, czasem biega zaciekawiony i poznaje nowe rzeczy, ale głównie chowa się i udaje, że go nie ma.

Nie wiem, z czego może to wynikać - wcześniejsze problemy, nowe otoczenie, nowy człowiek, brak kontaktu ze stadem? Możemy jakoś wpłynąć na to, żeby nie był taki przerażony dotykaniem i podnoszeniem i generalnie lepiej oswoił się z sytuacją? Czy w kontakcie z innym szczurem takie zachowania ulegają zmianie? Zauważyłam, że na przestrzeni typu łóżko trochę chętniej się przytula i po nas chodzi (może dlatego, że ma gdzie uciec?), ale też częściej ucieka z piskiem do jakiejś kryjówki, to znaczy, że warto go tam częściej wypuszczać, czy raczej sobie darować takie bodźce? Czy lepiej go łapać wabiąc jedzeniem, czy bardziej "znienacka", żeby jedzenie nie kojarzyło mu się z pułapką?
 
     
RudaWilczyca 



Dołączyła: 08 Lut 2016
Posty: 30
Wysłany: Czw Lut 11, 2016 12:06   

Po pierwsze głęboki wdech :]
Posiadanie szczurka nie jest takie straszne jak się wydaje, ale trzeba pamiętać o paru rzeczach i zdać sobie sprawę z tego, że to dosyć chorowite stworzenia.
I po kolei.

Jeśli nie wiesz jak radził sobie w poprzednim domu, ani czy był regularnie badany to najlepiej jest go jednak zabrać do weta. I to najlepiej do jednego z polecanych dla szczurków, poszukaj jakiegoś w twoim mieście w tym dziale. Jeśli boi się transportera, to może spróbuj włożyć mu tam jakiś smakołyk, za którym szczególnie przepada i nie zamykaj wieczka od razu - niech weźmie i wyskoczy i tak od nowa kilka razy. Kiedy przyzwyczai się do przebywania w transporterze, wtedy możesz go zamknąć i zabrać do weta :)

Na pewno szczurek jest zestresowany nowym otoczeniem i nowymi ludźmi, dlatego jego płochliwością bym się póki co nie martwiła. Zaczekaj dwa, trzy tygodnie, i powinien się uspokoić, szczególnie jeśli w międzyczasie zyska towarzysza. Z pewnością łóżko jako otwarta przestrzeń sprawia, że czuje się mniej zagrożony bo może w każdej chwili uciec, czego nie powinien robić. Polecam stworzyć prowizoryczną zagrodę, nawet z kartonu i ustawić ją na brzegu łóżka, można nawet dokleić taśmą. Chodzi o to, żeby szczurek wiedział, że tam jest jego wolna przestrzeń i może sobie łazić ale i nie mógłsię salwować ucieczką, za każdym razem kiedy coś mu nie spasuje.
Ogólnie, oswajanie szczurka to proces, więc nie przejmuj się jedną czy dwiema porażkami :wink:
_________________
U mnie: Felicja zwana Felą + szukamy...
Za TM: Hugo, Michael zwany Ciapą
 
     
quagmire 



Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 12119
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 11, 2016 13:15   
   Zwierzątka: Mati, Cielo oraz Finn


Senthe, a Ty wiesz, w jakim on jest wieku? Bo nie pamiętam, czy pisałaś.

Jeśli będzie miał nowego (nowych) dobrze oswojonego kolegę, to powinno pójśc łatwiej, ale tak naprawdę to nigdy nie masz pewności, ile czasu będzie się oswajał, a także czy stanie się miziakiem - sporo zależy od charakteru, pierwszych doświadczeń. Może być różnie.
Jak czytam jego opis, to wcale nie jest jakoś szczególnie źle między Wami :)

Wypuszczaj go na łóżko. Niech Was kojarzy z czymś miłym, bezpiecznym schronieniem. Jeśli lubi siedzieć pod bluzą, to możesz go tak trzymać, przyzwyczai się do zapachu (lepiej niech to nie będzie wyjściowa bluza, bo może się zdarzyć, że ją pogryzie).
Odnośnie łapania - fajnie mu dawać przysmaki z ręki, możesz go zachęcać przy ich pomocy, żeby sam Ci na dłoń wchodził. Z zaskoczenia jednak lepiej nie łapać.
_________________
"I'm not going to ask you if you just said what I think you just said because I know it's what you just said."

Moje Słonka za TM: Syriusz, Lavian, Fado, Miluś, Ayanek, Oliś, Bibuś, Piesio, Ryjek, Zefirek, Nikuś, Deduś, Jumiś, Viguś, Jazzik, Hiruś, Karmelek, Ilduś, Indi, Szuwarek, Zeze, Ledusia, Mauryś, Kleoszek, Naboo, Przemysław, Remus, Marysia, Tosia :serducho:
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 712
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw Lut 11, 2016 15:35   

Nie wiem, ma kilka miesięcy, może pół roku, tego też się chciałam dowiedzieć od weterynarza.

Próbowałam go oswoić z transporterem zostawiając otwarty obok klatki, niestety położyłam go jakoś niestabilnie, ogon wlazł tam, spadł razem z nim na podłogę i strasznie się przestraszył : |. Dziś drugie podejście do tematu, może mu jeszcze przejdzie trauma.

Też mi się wydaje, że nie jest chyba tak źle, jest jakiśprogres praktycznie z dnia na dzień, szczur jest cudowny i na pewno z biegiem czasu da się bardziej oswoić, damy radę : ). W ogóle jestem pod wrażeniem, że jak na razie praktycznie niczego nie brudzi i nie gryzie, w wynajętym mieszkaniu jest to kwestia dość kluczowa dla nas. Grzeczny potwór <3
 
     
quagmire 



Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 12119
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 11, 2016 15:46   
   Zwierzątka: Mati, Cielo oraz Finn


Senthe, trudno się ocenia niestety wiek dorosłego szczura. Jesczze takiego podrostka to można. Później dość długo szczur wygląda mniej więcej tak samo ;)
_________________
"I'm not going to ask you if you just said what I think you just said because I know it's what you just said."

Moje Słonka za TM: Syriusz, Lavian, Fado, Miluś, Ayanek, Oliś, Bibuś, Piesio, Ryjek, Zefirek, Nikuś, Deduś, Jumiś, Viguś, Jazzik, Hiruś, Karmelek, Ilduś, Indi, Szuwarek, Zeze, Ledusia, Mauryś, Kleoszek, Naboo, Przemysław, Remus, Marysia, Tosia :serducho:
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 712
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw Lut 11, 2016 16:01   

Spróbuję się jeszcze dowiedzieć od byłej właścicielki, jak wyglądało jego dorastanie, żeby to jakoś lepiej oszacować. Z tego co rozumiem przez 3-4 miesiące od kupna w zoologu zdążył urosnąć od podrostka do dorosłej bestii, więc raczej nie ma więcej niż pół roku.
 
     
quagmire 



Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 12119
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 11, 2016 16:16   
   Zwierzątka: Mati, Cielo oraz Finn


Zdecydowanie nie powinien mieć więcej niż pół roku.

Pytałam o wiek w sumie odnośnie kwestii ewentualnego dojrzewania, które mogłoby zakłócić trochę lub utrudnić proces oswajania. Możliwe też, że jego piskliwość przy łapaniu może wynikać nie tylko z nieoswojenia, ale też z dojrzewania właśnie.

Tyle, że szczury potrafią dojrzewać naprawdę w różnym wieku - od 4 miesięcy nawet.
_________________
"I'm not going to ask you if you just said what I think you just said because I know it's what you just said."

Moje Słonka za TM: Syriusz, Lavian, Fado, Miluś, Ayanek, Oliś, Bibuś, Piesio, Ryjek, Zefirek, Nikuś, Deduś, Jumiś, Viguś, Jazzik, Hiruś, Karmelek, Ilduś, Indi, Szuwarek, Zeze, Ledusia, Mauryś, Kleoszek, Naboo, Przemysław, Remus, Marysia, Tosia :serducho:
 
     
Hanami 


Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 3572
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lut 12, 2016 22:21   
   Zwierzątka: sierotka Sahinia, biszkoptowa Aykonia, poczochrany (były) glut Wapunia i żywiołek Saminia


quagmire napisał/a:
piskliwość przy łapaniu może wynikać nie tylko z nieoswojenia,

A z bólu? (Przysadka chyba?)
_________________
449955886677
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 712
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Lut 16, 2016 15:07   

Po tygodniu: szczur ciągle reaguje nerwowo na gwałtowniejsze ruchy, czasem ucieka na piętro klatki, gdzie nie mogę go dosięgnąć. W ogóle nie próbuje wyjść z klatki i zwiedzać świata, zastanawiam się, czy to ma związek z jakimiś problemami fizycznymi czy po prostu nie ma na to ochoty. Wygląda trochę, jakby miał lęk wysokości i nigdy nie ogarnął, że z 40cm łóżka można spokojnie zeskoczyć na ziemię.

Nie reaguje na głaskanie specjalnie pozytywnie ani negatywnie. Gdy go próbuję wyciągnąć z klatki, łapie się prętów wszystkimi łapkami i próbuje się tam jak najszybciej schować - smuci mnie to trochę : | - ale jak go już wyciągnę i zabiorę na kolana, chętnie zaciekawiony chodzi po biurku, wskakuje na ramię, z ramienia na półkę itp., nie protestuje też specjalnie przy podnoszeniu : ). W końcu wraca do mnie na kolana i wygląda na całkiem zadowolonego z miziania.

Ogólnie, nie ma może wielkiego progresu, ale szczur też nie jest jakiś zupełnie spanikowany, chyba będzie ok : )
 
     
quagmire 



Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 12119
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lut 16, 2016 15:11   
   Zwierzątka: Mati, Cielo oraz Finn


Senthe, wg mnie jest ok.
Potrzebuje najnormalniej w świecie czasu. Ale wszystko wygląda naprawdę dobrze.
A szczury schodzić z łóżka też się muszą nauczyć. W tej chwili łóżko jest dla niego bezpiecznym miejscem, a podłoga jest straszna, dlatego nie próbuje schodzić.
Jeśli chcesz spróbować przyspieszyć proces, to możesz usiąść z nim na podłodze - zobaczysz, czy z Ciebie zejdzie. Ale wg mnie nie warto - przynajmniej teraz się nigdzie nie zaszyje.
_________________
"I'm not going to ask you if you just said what I think you just said because I know it's what you just said."

Moje Słonka za TM: Syriusz, Lavian, Fado, Miluś, Ayanek, Oliś, Bibuś, Piesio, Ryjek, Zefirek, Nikuś, Deduś, Jumiś, Viguś, Jazzik, Hiruś, Karmelek, Ilduś, Indi, Szuwarek, Zeze, Ledusia, Mauryś, Kleoszek, Naboo, Przemysław, Remus, Marysia, Tosia :serducho:
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 712
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Lut 16, 2016 15:22   

Też nie zamierzam go póki co oswajać z podłogą, choć wydaje mi się, że jakby co raczej by wolał jak najszybciej wrócić do klatki, a nie siedzieć pod szafą jak ten drugi potwór ; )
 
     
Hanami 


Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 3572
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lut 17, 2016 23:50   
   Zwierzątka: sierotka Sahinia, biszkoptowa Aykonia, poczochrany (były) glut Wapunia i żywiołek Saminia


Senthe napisał/a:
ciągle reaguje nerwowo na gwałtowniejsze ruchy, czasem ucieka na piętro klatki,

Wszystkie szczury tak reagują. Mieszkam ze szczurkami od lat w małym pokoju. Gdy przechodzę zbyt gwałtownie obok klatki, moje szczurki (12.02. skończyły dwa lata) również potrafią zareagować ucieczką w kąt lub na wyższe piętro klatki. To norma, bo to bardzo delikatne i wrażliwe stworzenia.

Senthe napisał/a:
Gdy go próbuję wyciągnąć z klatki, łapie się prętów wszystkimi łapkami

Niedawno przygarnęłam dwie młodziutkie samiczki. Bardzo łagodne i garnące się do mnie. Jednak, gdy zbyt wolno wychodzą z klatki, a ja muszę coś z nimi zrobić, wyjmuję je stamtąd. Wtedy one reagują zapierając się wszystkimi łapkami o pręty przy wyjściu.
Same, gdy chcą, wybiegają do mnie na rękę bez problemu. Ale gdy nie bardzo chcą, to właśnie idzie to "z oporami".

Moim zdaniem Twój "ryjek" reaguje na wszystko prawidłowo. Jedynie nieznana i raczej nie najlepsza przeszłość uczyniła go bardziej nieufnym.
Ale miłością i pracą ... życzę powodzenia we wzajemnym poznawaniu się i radości z obcowania.
_________________
449955886677
 
     
tuśka 



Dołączyła: 14 Sty 2016
Posty: 663
Ostrzeżeń:
 2/4/5
Wysłany: Czw Lut 18, 2016 00:24   
   Zwierzątka: Labrador, szczury


Hanami napisał/a:
Senthe napisał/a:
Gdy go próbuję wyciągnąć z klatki, łapie się prętów wszystkimi łapkami

Wszystkie moje szczury zawsze tak robiły i obecne też tak robią. Szczur to indywidualista i jeśli zdecyduje, że ma ochotę w tym momencie wyjść z klatki, to zrobi to sam. Jednak, jeśli Ty będziesz chciała przyspieszyć jego wyjście łapiąc go, to uwierz mi, że w 99 % zawsze się zaprze (podobnie jak osioł :) )
_________________
Obecnie ze mną Alex, Parszywek,Carlos, Denzel

ZA TM min: Manfred [*] Zosia [*] Halina [*] Czarna [*] Alexander [*] Scotty [*] Hania [*] Alina [*] Sasha [*] Mała [*] i wiele wiele innych [*]...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.19 sekundy. Zapytań do SQL: 12