Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Na jak niskie temperatury odporne są szczury?
Autor Wiadomość
mata 
forgana



Dołączyła: 10 Gru 2011
Posty: 175
Wysłany: Nie Lip 24, 2016 09:46   
   Zwierzątka: mąż, 2x córa, sucz, 2x pies, kocur, 2x świnka morska


Ninek napisał/a:
Po jakimś czasie wszystkie, nawet te 'normalne' zaczęły się łatwo przeziębiać - standard przy trzymaniu pod kloszem - u nas wymuszonym.


o to to. z tym się całkowicie zgadzam.

ja tam stosowałam zimny wychów, tzn. było normalnie, bez popadania w paranoję. miałam osobniki, które przez całe życie ani razu nie miały infekcji układu oddechowego, a miałam takie, które co chwilę chorowały. także -
Ninek napisał/a:
Kwestia odporności danego osobnika.


- i nie ma co schizować, bo normalnie jak szczury są przyzwyczajone i nie mają żadnego defektu, to bez przesadyzmów.
_________________
[one day i'll fly away, there's no time to lose]

z nami: Rozi, Pirat i Korsarz, Salem, Peppa i Suzi
za TM: 37 szczurzych duszyczek, sunie Iskra i Muńka
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 706
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Lip 24, 2016 22:37   

Przyznam, że ostatnio u mnie zdarzają się i otwarte okna, i chwilami lekki przeciąg, i żadnemu szczurowi kompletnie nic nie jest, nie kichają, nic. Nie wiem, może póki są młode, są odporne na takie drobne zmiany klimatyczne.
 
     
nimka 



Dołączyła: 17 Cze 2011
Posty: 1653
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 25, 2016 00:39   
   Zwierzątka: Pies, 3 Koty + u rodziców: Kot i Pies


Senthe napisał/a:
Przyznam, że ostatnio u mnie zdarzają się i otwarte okna, i chwilami lekki przeciąg, i żadnemu szczurowi kompletnie nic nie jest, nie kichają, nic. Nie wiem, może póki są młode, są odporne na takie drobne zmiany klimatyczne.

Zależy na jakie szczury się trafi. Tak jak wyżej było napisane - chodzi o osobnicza odporność.
Z obecnego stada 2 szczury są od Zirrael rodowodowe, 2 ze złych źródeł (jeden znaleziony przeze mnie w pudełku po butach na przystanku autobusowym o godzinie 22 w grudniu :evil: ; drugi z bardzo słabej "linii" szczurów mnożonych przez idiotę "w jednej klatce" - czyli jeden ojciec i same spokrewnione matki, albo jeden ojciec a potem kolejne pokolenia to synowie i córki mnożone razem, połowa z zabranej 30-tki nie dożyła roku, a kolejne kilka nie dożyły 1,5 roku, kilka jeszcze żyje). Rodowodowe jeszcze nigdy mi na nic nie zachorowały (mają 10 miesięcy), nierodowodowe już ładnych kilka razy się przeziębiły, jedna chrumczy od prawie początku życia przy czym po samym sterydzie jej to natychmiast mija, drugi miał od początku problemy z albo zapaleniem mózgu albo z błędnikiem (ważne że udało się wyleczyć - dokładnej diagnozy nie ma, ale dostał taki zestaw leków że minęło), potem kilka przeziębień - albo od stresu z powodu pojechania razem ze mną na wakacje (szczury wyłącznie w pomieszczeniu, bez zabierania na dwór - wystarczyła im sama zmiana miejsca żeby zacząć chorować) albo z powodu przeciągu w upał (tak jak pisałam - był przewiew, a temperatura nic a nic nie zmalała, bo taki sam ukrop w mieszkaniu jak i na zewnątrz).

Także... co poradzić? Jak zaziębianie szczurów to na własną odpowiedzialność, jak chcecie ryzykować, to ryzykujcie, ale ja bym nie doradzała nie znając odporności danego szczura czy on wytrzyma taki spacer po dworze bez przeziębienia czy nie.
_________________
Nasz wątek: [KLIK]
 
     
jokada 



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 08 Sty 2007
Posty: 2387
Skąd: w-wa, żoliborz
Wysłany: Pon Lip 25, 2016 10:12   

Jedno to osobnicza odporność szczurów na niższe temperatury, drugie to niepotrzebne wychodzenie na dwór, i wietrznie na balkonie/w ogródko - szczurom do szczęście nie potrzebne

Ja mam zimny chów, bo okno w szczurzyzm pokoju mam otwarte od wiosny, do późnej jesieni.
Zima utrzymuje temperaturę około 20-21 stopni, od wiosny do jesieni okno jest otwarte przy temperaturach takich żeby w nocy nie było zimniej niż 18-19 stopni
Ale przeciągów nie ma, i szczury mają polarowe tunele i hamaki w których zawsze moga sie chować
_________________
Peanut / eMcia / Skunksik / Robin <:3 )~
 
     
FaerielDeVille 
Quendi



Dołączyła: 05 Mar 2012
Posty: 603
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 25, 2016 10:50   
   Zwierzątka: laajt, wężyki, pajączki


U mnie też okno jest uchylone praktycznie cały czas, ale w momentach nagłego ochłodzenia czy wichury je zamykam. Zimą otwieram tylko na kwadrans, jeśli jest duszno.
_________________
 
     
limomanka 



Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 6681
Skąd: Koty na Górnym Śląsku
Wysłany: Pon Lip 25, 2016 11:03   
   Zwierzątka: 2 kocury (Wolfgang i Nutek), ONkowa Masza


Uchylone okno nie powinno mieć wpływu, jeśli klatka stoi w odpowiednim miejscu.
_________________
Dbajmy o pisownię i polskie znaki. Jest różnica, czy ktoś robi "łaskę" czy "laske", czyż nie?

Za Śmiercią Szczurów odeszli: Czesio, Stefan, Cyryl, Pan Mysz, Tosiek, Fenek, Twix, Mars, Errol, Erwin, Anatol, Fiubździul i Ach, Edek, Harnaś, Franek, Viggo, Nam i Malina oraz Solo, Aria i Sopran
 
     
Bmiroslaw 


Dołączył: 27 Wrz 2016
Posty: 20
Wysłany: Śro Wrz 28, 2016 12:39   

mi się też wydaje że to zależy, mój szczur od początku był wychowywany również na dworze i do tej pory tak jest, jest zdrów i ma się dobrze
 
     
FaerielDeVille 
Quendi



Dołączyła: 05 Mar 2012
Posty: 603
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Wrz 28, 2016 20:08   
   Zwierzątka: laajt, wężyki, pajączki


Bmiroslaw, nie wynosimy szczurów na dwór bez wyraźnej potrzeby (czyt. wizyta u weta/transport, czyli konieczna konieczność), już nie chodzi o ewentualne przewianie czy przeziębienie, ale o wrażliwość szczurzych oczek i skóry na promienie słoneczne.
_________________
 
     
Łobuz_Beskidy 


Dołączył: 11 Lip 2016
Posty: 13
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto Cze 27, 2017 21:35   
   Zwierzątka: szczury,węże


Codziennie wystawiam klatki ze szczurami o 7 rano i chowam po 17 w okresie od 20 kwietnia do polowy października jesli temperatura przekracza plus 15 stopni.Pupile w wieku po 2.5 roku.zadnemu nic sie nie dzieje... Sa to zwykle najprostsze ogonki.Robie tak od wielu lat i NIE znam pojecia choroby,nawet w chłodne jesienne dni na pare godzin.Szczury codziennie wypuszczam z klatki by troche pogonily po ogrodzie-fajna sprawa i troche radości dla szczurka
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 706
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Cze 28, 2017 18:16   

To nawet nie są naturalne warunki życia tych zwierząt, więc nie mam pojęcia, po co to robisz.
 
     
Borówka 
Miłośniczka brzuszków



Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 39
Wysłany: Pią Lip 14, 2017 18:36   
   Zwierzątka: Roe i Amazonka


Ja zazwyczaj dostosowywuję temperaturę do siebie - jest mi zimno, zamykam okno i włączam delikatne ogrzewanie, jest mi gorąco, uchylam okno. Poza jednym, małym przeziębieniem się sprawdza.
Jeśli chodzi o wyprowadzanie szczurów na spacer czy wynoszenie klatki na dwór, uważam, że to bezsensowne. Szczury chorują i razi je najlżejsze słońce, już nie mówiąc o skrajnych przypadkach takich jak ucieczka zwierzaka, zjedzenie przez niego czegoś, co mu szkodzi albo zaatakowanie go przez kota, ptaka czy psa. Sam ogon nie czerpie z tego większej przyjemności, niż z fajnie urządzone go wybiegu.
Z drugiej strony nie popadajmy w paranoję, denerwując się i wyzywając tylko zniechęcamy do samych siebie, czytania forum i poprawnego zajmowania się szczurami
 
     
Łobuz_Beskidy 


Dołączył: 11 Lip 2016
Posty: 13
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pią Lis 03, 2017 20:40   
   Zwierzątka: szczury,węże


http://www.specjalnoscchk.pl/literatura/szczur.pdf

Poczytajcie...
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 706
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią Lis 03, 2017 21:06   

Cytat:
Znane są przypadki, kiedy to zagnieŜdŜone w mroźni o temperaturze -20 do -25°C wycinały sobie w
zamroŜonych tuszach mięsnych wnęki, w których Ŝyły i rozmnaŜały się. Taki tryb Ŝycia był trybem z wyboru - bowiem choć chłodno - nigdy im nie było głodno. Tuczyły się do karykaturalnych rozmiarów.


Widać, że specjalista od szczurów, całe pokolenia wychował i utuczył na zamrożonych kurczakach. :lol:

Wklejaj więcej takich bzdur, przynajmniej pośmiać się można.
 
     
Łobuz_Beskidy 


Dołączył: 11 Lip 2016
Posty: 13
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Sob Lis 04, 2017 07:56   
   Zwierzątka: szczury,węże


No można sie pośmiać jak sie czyta wasza histerie;) W okresie zimowym mam szczury w garażu w temperaturze plus 12 i żaden nie choruje :)
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 706
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob Lis 04, 2017 12:58   

W ogóle proponuję przerobić lodówkę na klatkę, brzmi bardzo zdrowo dla drobnych ssaków stałocieplnych, które nawet nie mają czegoś takiego jak futro zimowe.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.15 sekundy. Zapytań do SQL: 11