Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Szczur nie oswojony i malutkie szcurki - pomocy!!!!!!!!!!!
Autor Wiadomość
Brukselka 



Dołączyła: 12 Maj 2016
Posty: 21
Skąd: Bruksela
Wysłany: Pon Maj 16, 2016 16:50   
   Zwierzątka: Tad Cooper, Richard i Gal


quagmire, jeszcze nie wiem czy ich denerwuje bo na razie szczury wylądowały znowu w wannie - postanowiłam cofnąć się o jeden etap, żeby wszystko przeprowadzić tym razem odpowiednio, a poza tym nie mam tylu klatek - więc muszę użyć tej, w której mieszkały małe na początku - muszę ją wyszorować, odkazić i przygotować. Ten dodatkowy poziom usunę, dzięki :) .

W wannie siedzą bez zarzutu, chociaż widać, że są tam bardzo nieszczęśliwe i pragną się wydostać? Ile powinnam je tam trzymać dziś, też około 2 godzin?

Ta mała klatka jest naprawę mała. Oj, będą blisko siebie.
 
     
ema0505 



Dołączyła: 27 Wrz 2013
Posty: 2776
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Maj 16, 2016 17:34   
   Zwierzątka: 5 szczurzych panów i pies Collie nie border


Jeśli nie ma sprzeczek, to możesz je wrzucić nawet po tej godzinie do tej klatki. Spokojnie ja kisilam 9 szczurów w klatce około 20cmx35cmx20cm . Nie wiem jak to robiły Ale Nowy spał osobno :P
Jeśli nie będzie w kiszonce dużo walk, to możesz ich zostawić na noc w tej małej klatce. Najlepiej postaw gdzieś koło łóżka, żeby w razie "w" interweniować.
_________________
Ze mną: Borys, Bobby Singer, Cookie spod Husarskich Skrzydeł, Gambit of Zirrael, Zen Rotta Taivas, Zick Rotta Taivas, Dave Incredible Rats <3

Za TM: Nodi vel Zdzichu, Scooby vel Pindol, Hienek, Arnold, Harry, Mortimier Pierwszy, Majki, Jessie, Tutek, Czarny

Nasz temat: http://forum.szczury.biz/viewtopic.php?t=15302
Zapraszam :)
 
     
Brukselka 



Dołączyła: 12 Maj 2016
Posty: 21
Skąd: Bruksela
Wysłany: Pon Maj 16, 2016 18:03   
   Zwierzątka: Tad Cooper, Richard i Gal


ema0505, a jeżeli będą walki w kiszonce, to powinnam je odseparować i jutro od nowa wanna i kiszonka, i tak do skutku? Czy już pomijać etap wanny?

Mam jeszcze pytanie odnośnie walki a ustalania hierarchii. Teoretycznie, dopóki nie ma krwawych elementów, wszystko jest ok? Moje szczury nie mają żadnych zadrapań, ale Gal bardzo piszczał za każdym razem, jak Tadzio próbował go obwąchać. Tadek mocno ich też dociskał do ziemi, a ganianie się wyglądało naprawdę groźnie. Czy jak będę się kotłować ale nie podgryzać to też powinnam interweniować?

Bardzo Ci dziękuję!
 
     
smeg 



Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 2156
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Maj 16, 2016 18:55   
   Zwierzątka: brak


Jeśli przechodzisz do kiszonki, dalej pomijaj już etap wanny ;) Jeśli mała klatka ma sensowne rozmiary (nie jest wielkości transportera, ale nie musi być "przepisowo" duża), możesz je tam potrzymać nawet kilka dni i jeśli będzie ok, dać do klatki docelowej.

ema0505 napisał/a:
Spokojnie ja kisilam 9 szczurów w klatce około 20cmx35cmx20cm . Nie wiem jak to robiły Ale Nowy spał osobno :P

To już chyba podchodzi pod znęcanie się :roll: Kiszenie nie polega na tym, żeby rzeczywiście ukisić szczury albo żeby siedziały jeden na drugim - taka skrajna ciasnota tylko wzmaga stres i może zwiększać agresję. Muszą po prostu przebywać w niewielkiej odległości od siebie - ja ostatnio łączyłam 7 szczurów w Alasce (80x48xx44 cm), a i tak były wystarczająco blisko, żeby uzyskać dobre efekty.
_________________
Za TM: Ally, Majka, Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halinka SR, Oliwka, Lili, Margolcia SR, Mortadelka SR, Rudolf Czerwononosy SR, Frotka, Flaszka <:3 )~~
 
     
ema0505 



Dołączyła: 27 Wrz 2013
Posty: 2776
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Maj 17, 2016 05:53   
   Zwierzątka: 5 szczurzych panów i pies Collie nie border


Wymiary podawałam z głowy. Znalazłam przed chwila ta klatkę i jak widać jest sporo wieksza niż mi się wydawalo. Oczywiście bez pięterka.
http://images.okazje.info...0x28x31-5cm.jpg
Szczury na pewno nie chodzą w niej po sobie. Chyba, ze chcą ;)

Brukselka, tak jak napisała smeg. Nie wracaj już do wybiegów. Jeśli będą się mocno bili, to rozdziel i po odczekaniu kilku godzin znów możesz próbować.
Polecam zaczynać z rana. Szczury są wtedy mniej aktywne niż wieczorem ;)
_________________
Ze mną: Borys, Bobby Singer, Cookie spod Husarskich Skrzydeł, Gambit of Zirrael, Zen Rotta Taivas, Zick Rotta Taivas, Dave Incredible Rats <3

Za TM: Nodi vel Zdzichu, Scooby vel Pindol, Hienek, Arnold, Harry, Mortimier Pierwszy, Majki, Jessie, Tutek, Czarny

Nasz temat: http://forum.szczury.biz/viewtopic.php?t=15302
Zapraszam :)
 
     
Brukselka 



Dołączyła: 12 Maj 2016
Posty: 21
Skąd: Bruksela
Wysłany: Wto Maj 17, 2016 18:50   
   Zwierzątka: Tad Cooper, Richard i Gal


Nasza mała klatka ma wymiary 50x40x30 cm, więc mam nadzieję że trzy szczury, z czego dwójka to maleństwa, się zmieszczą i przemęcza razem parę dni.

A możecie mi doradzić, czy w czasie kiszenia powinnam wypuszczać je na wybieg (kanapa)? Tadek się bardzo boi, więc nie wiem czy to dla niego dobre. czy mam je tak kisić parę dni bez wybiegów?

Pojawił się kolejny problem: Richard (6 tygodni) dostał wysypki na uszkach i ogonie, od razu zabrałam go do weta i diagnoza świerzb. Ma maść, którą mam mu wcierać 3 razy razy w tygodniu w uszy i ogonek, już udało nam się zaaplikować pierwszy raz. Po przyjściu do nas oba szczurki przeszły kwarantannę i wyglądały ok, zdrowo, bez żadnych widocznych problemów zdrowotnych. Gal ma uszy i ogon czyste, ogólnie jest zdrowy (zabrałam go do weta też). I co teraz? Powinnam czekać aż się Richard zupełnie wyleczy? Od rana - od wizyty u weterynarza - trzymam go w transporterze albo puszczam na kanapę bo bardzo lubi po niej biegać i nie zwiewa tak jak ten młodszy Gal, ale kurde - czy mam go separować przez te 3 tygodnie? Przecież to masakra. Co z łączeniem? Co radzicie?

Skaranie boskie z tymi szczurkami. Ale i tak je uwielbiam :serducho:

[ Dodano: Wto Maj 17, 2016 19:55 ]
Tak wygląda Richard, mam nadzieje że widać jego uszka na tym zdjęciu. Wczoraj były zupełnie czyste (sprawdzałam czy nie było zadrapań itp po zapoznaniu z Tadkiem). Czy świerzb może się pojawić ze stresu?

p.s ładny jest, co nie? :)

Rozszerzenie 'jpg' usunięte z forum przez admina, dlatego załącznik nie będzie pokazany.

 
     
smeg 



Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 2156
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 08:23   
   Zwierzątka: brak


Ze stresu nie, świerzb to pasożyt. Ale mógł ujawnić się dopiero teraz. Musisz przeleczyć wszystkie szczurki, z którymi miał styczność, bo to bardzo zaraźliwe, nawet jeśli pozostałe nie mają objawów. Nie musisz ich wtedy izolować, skoro i tak już się spotkały.
_________________
Za TM: Ally, Majka, Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halinka SR, Oliwka, Lili, Margolcia SR, Mortadelka SR, Rudolf Czerwononosy SR, Frotka, Flaszka <:3 )~~
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 502
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 10:20   

Jak wyżej, najprościej przeleczyć wszystkie szczury razem, zamiast rozdzielać. Na szczęście lek jest tani, więc raczej nie będziesz miała wielkich wydatków przy trzech szczurach.
 
     
Brukselka 



Dołączyła: 12 Maj 2016
Posty: 21
Skąd: Bruksela
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 11:48   
   Zwierzątka: Tad Cooper, Richard i Gal


O rany, jak ja przeleczę Tadka, skoro jego się nie da dotknąć? Tad i Gal mają uszy czyste, mimo to powinnam im aplikować ten lek? A, i tu gdzie mieszkam, Belgia, lek 12 euro. Jak to wygląda w Polsce? Tu kastracja 60 euro od szczura... chyba bez kastracji się nie obejdzie...

Wczoraj wypuściłam je na kanapę, biegały pełne entuzjazmu i po chwili Tadek w brutalny sposób skoczył na Richarda i go... pokrył! Trwało to kilka sekund! Rozdzieliłam je, później wypuściłam znowu i to samo! Richard się wystraszył, ale nie jakoś bardzo. Tadek był cały rozemocjonowany, latał jak nabuzowany - hormony?

Co w tej sytuacji? Kisić je i pozwalać żeby go tak, przepraszam za brutalność, gwałcił? Rozdzielić, wykastrować Tadka, i łączyć od nowa po jego kastracji i wygojeniu?

:cry:
 
     
agathe1988 



Dołączyła: 24 Maj 2015
Posty: 906
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 11:54   
   Zwierzątka: H&E&T&O&D&T


Brukselka, to także ustalanie hierarchii ;) Póki nie ma krwi, to nie ma się czym martwić.
Przeleczyć musisz wszystkie, bo wierzb lubi działać w ukryciu i wcale,nie musi być widoczny gołym okiem. W Polsce ivermektyna to groszowe sprawy. Kastracja zalezy od lecznicy i miasta, ale waha się między 100 a 200 zł najczęściej.
_________________
Moje własne H&E&T&O&D&T - Homer, Everest, Thor, Otto, Dover i Tadeusz of Zirrael Rattery

Na zawsze w sercu: Dumbo [*] Dabi [*] Abu [*] Dropsik [*] Gucio [*] Bubuś [*] Mount [*]
 
 
     
Brukselka 



Dołączyła: 12 Maj 2016
Posty: 21
Skąd: Bruksela
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 12:05   
   Zwierzątka: Tad Cooper, Richard i Gal


agathe1988, dzięki wielkie za odpowiedź! I za uspokojenie mnie! Wystraszyłam się oczywiście, wiem że zdarzają się szczury - zboczki, ale Richard to jeszcze dziecko i nie sądziłam, że Tadek chciałby go tak dominować.

Czyli dalej kontynuuję łączenie. Wcześniej pytałam ale chyba nie było odpowiedzi - czy przy tym etapie łączenia - mała klatka - mogę wypuszczać szczury na wybieg ( tak robię)?
 
     
agathe1988 



Dołączyła: 24 Maj 2015
Posty: 906
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 12:17   
   Zwierzątka: H&E&T&O&D&T


Brukselka, nie poleca się tego robić, bo musiałabyś zorganizować ten wybieg w neutralnym miejscu. Nic im się nie,stanie bez kilka dni wybiegu. Ewentualnie każdego osobno.
_________________
Moje własne H&E&T&O&D&T - Homer, Everest, Thor, Otto, Dover i Tadeusz of Zirrael Rattery

Na zawsze w sercu: Dumbo [*] Dabi [*] Abu [*] Dropsik [*] Gucio [*] Bubuś [*] Mount [*]
 
 
     
quagmire 



Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 12098
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 12:23   
   Zwierzątka: Mati, Cielo oraz Finn


Brukselka, bo wy dostaliście jakąś maść, u nas na świerzb dają właśnie jakiś preparat z inwermektyną, albo zastrzyk albo kropla na kark (na kark gdy nie jest bardzo poważnie).

No i Tadek ich dominuje, dodatkowo kryje pewnie, bo jest nabuzowany hormonami, ale tak naprawdę nie zachowuje się w tej chwili źle.
_________________
"I'm not going to ask you if you just said what I think you just said because I know it's what you just said."

Moje Słonka za TM: Syriusz, Lavian, Fado, Miluś, Ayanek, Oliś, Bibuś, Piesio, Ryjek, Zefirek, Nikuś, Deduś, Jumiś, Viguś, Jazzik, Hiruś, Karmelek, Ilduś, Indi, Szuwarek, Zeze, Ledusia, Mauryś, Kleoszek, Naboo, Przemysław, Remus, Marysia, Tosia :serducho:
 
     
Brukselka 



Dołączyła: 12 Maj 2016
Posty: 21
Skąd: Bruksela
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 12:41   
   Zwierzątka: Tad Cooper, Richard i Gal


Ok, to brak wybiegów.

Bardzo Wam dziękuję dziewczyny. Zginęłabym jak mańka w czechach bez tego forum :serducho:
 
     
agathe1988 



Dołączyła: 24 Maj 2015
Posty: 906
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 18, 2016 12:45   
   Zwierzątka: H&E&T&O&D&T


Brukselka, i duuużo cierpliwości ;)
Jeśli masz ochotę, to w moim temacie mam zdjęcia z łączenia 6 samców :)
_________________
Moje własne H&E&T&O&D&T - Homer, Everest, Thor, Otto, Dover i Tadeusz of Zirrael Rattery

Na zawsze w sercu: Dumbo [*] Dabi [*] Abu [*] Dropsik [*] Gucio [*] Bubuś [*] Mount [*]
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.17 sekundy. Zapytań do SQL: 13