Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Karena
Pią Sty 29, 2016 21:32
Narodziny miotu U2 SunRat's
Autor Wiadomość
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 14230
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 12, 2017 23:49   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNicFil Bor44 oraz R i O


Diora, nadal obecne!
Dobrze, że jest poprawa po kabergolinie, niech jeszcze Oxyvet zadziała :kciuki: :kciuki: :kciuki:
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
Diora 



Dołączyła: 28 Kwi 2014
Posty: 47
Wysłany: Nie Cze 18, 2017 22:20   
   Zwierzątka: 2 szczury, 2 psice, 1 pies


Więc tak. Uzi do pasa do głowy jest żwawym, kontaktowym szczurasem, od pasa do tylnych łapek masakra... dr Karolina z Pulsvetu ma ten sam problem co ja - pół szczura do eutanazji pół do życia... Nie zgrzyta, nie porfirynuje, żadnych objawów bólowych, ale ma kłopoty z oddechem i tylne łapki ciągnie za sobą...
Oxyvet nie chce działać, zatem odstawiony, od dzisiaj dajemy spokój z zastrzykami, skupiamy się na zapewnieniu maksimum komfortu i zaczynamy nebulizacje z gentamycyny i theospirexu. Już po pierwszej dzisiaj w lecznicy widać poprawę, oby tak zostało :kciuki:
_________________
Ze mną: Orysia SR (vel Ziuta), Uzi SR,
Za TM: Rufus, Pan Szczur, Kleofas, Maksencjusz, Szczuromysz, Klementyna, Niuniek, Trampek, Osiek SR (vel Marlenka), Upsik SR
 
     
quagmire 



Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 12121
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 19, 2017 14:09   
   Zwierzątka: Mati, Cielo oraz Finn


Diora, byleby się wyleczył z zapalenia płuc. Bo do niedziałających łapek, to się przystosuje.
_________________
"I'm not going to ask you if you just said what I think you just said because I know it's what you just said."

Moje Słonka za TM: Syriusz, Lavian, Fado, Miluś, Ayanek, Oliś, Bibuś, Piesio, Ryjek, Zefirek, Nikuś, Deduś, Jumiś, Viguś, Jazzik, Hiruś, Karmelek, Ilduś, Indi, Szuwarek, Zeze, Ledusia, Mauryś, Kleoszek, Naboo, Przemysław, Remus, Marysia, Tosia :serducho:
 
     
Diora 



Dołączyła: 28 Kwi 2014
Posty: 47
Wysłany: Sob Lip 15, 2017 20:27   
   Zwierzątka: 2 szczury, 2 psice, 1 pies


No i niestety... Długo dawał radę. Mimo niedziałających łapek, chudości wielkiej, był aktywny, kumaty, kontaktowy. Codzienne inhalacje znosił dzielnie i z godnością. Właściwie był medyczną zagadką, że dał radę tak dobrą formę trzymać. W czwartek musiałam uśpić Ziutę - przysadka ruszyła gwałtownie, nic już nie działało. Bałam się jak Uzi zniesie, że został sam. Jeszcze wczoraj na wybiegu myszkował po kanapie, kradł nasz bób, dzisiaj wyszedł z domku i położył się na środku klatki. Bardzo mnie to zaniepokoiło, wzięłam go na ręce, a tu tak: tylne łapki drżą, przednie bezwładne, zwinięte w piąstki, jedno oczko zmrużone, drugie wytrzeszczone, język na wierzchu, leje się przez ręce... Jedyne co mogłam to szybko do Pulsvetu, decyzja mogła być tylko jedna. Widać bez Ziuty nie miał już żadnej motywacji do walki... Źle mi, był ostatni, wygaszam stado, bo nie daję rady z tak częstymi pożegnaniami...
_________________
Ze mną: Orysia SR (vel Ziuta), Uzi SR,
Za TM: Rufus, Pan Szczur, Kleofas, Maksencjusz, Szczuromysz, Klementyna, Niuniek, Trampek, Osiek SR (vel Marlenka), Upsik SR
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 14230
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lip 16, 2017 00:24   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNicFil Bor44 oraz R i O


Diora, tulę mocno. One są stadne również odchodząc :(
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
hekatomba 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 429
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 20:47   
   Zwierzątka: cztery szczurzyce oraz stawonogi: rybiki cukrowe, kosarze pospolite i kątniki domowe (gościnnie)


Najwyższy czas się ponownie zameldować. Jeśli chodzi o zdrowie, to dwie z sióstr - Upss i Uchatka - zdrowotnie wypadają naprawdę w porządku (aż boję się o tym pisać...). Jedynym minusem jest ich waga, bo zrobiły się z nich straszne kulki i ważą ponad 450 gramów :oops: Miało to swoje negatywne skutki w tym, że Upss ma odcisk na tylnej łapce, ale smarujemy zmianę maścią Flucinar N i jak na razie nic się nie pogarsza.

Zdrowotnie najgorzej wypada Ufi. Z początkiem czerwca zauważyłam u niej pierwsze objawy guza przysadki. Zaczęłam podawać Bromergon, ale miałam wrażenie, że jego działanie jest znikome. Zmieniłam Bromergom na kabergolinę, co początkowo dawało świetne rezultaty, ale aktualnie widzę, że stan Ufi miarowo się pogarsza :( Od jakiegoś czasu panna nie je suchego pokarmu (tzn. chce, ale nie potrafi utrzymać ziaren w łapkach). Podaję jej zatem mokry pokarm - najczęściej Sinlac, który początkowo zjadała z ochotą i zawsze całą miseczkę, a obecnie mogłoby się wydawać, że jedzenie staje się dla niej pewnego rodzaju wysiłkiem. Parę dni temu zauważyłam również, że pojawił się wielomocz - typowe dla tzw. przysadkowców. Cieszy jedynie to, że mimo wszystko je mokry pokarm i, co ważne, miewa lepsze dni.

Pozdrawiamy resztę sióstr i braci :serducho:
 
     
hekatomba 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 429
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Lip 26, 2017 22:43   
   Zwierzątka: cztery szczurzyce oraz stawonogi: rybiki cukrowe, kosarze pospolite i kątniki domowe (gościnnie)


Przepraszam, że tak post pod postem, ale dzisiaj odeszła od nas Ufi.

Od paru dni przysadka naprawdę dała jej się we znaki. Mysza odmawiała jedzenia pokarmu - praktycznie musiałam w nią cokolwiek wmuszać, by nie traciła na wadze. Coraz częściej wychodziła z ulubionego igloo i zaszywała się gdzieś w kącie klatki z nastroszonym futerkiem i łapkami zaciśniętymi w piąstki. Od piątku zaczęłam podawać jej Encortolon mając nadzieję, że jeżeli przyczyną osowiałości jest ból towarzyszący obrzękowi w mózgu, który wywołany jest rosnącym guzem przysadki, to steryd - dzięki swojemu przeciwzapalnemu działaniu - zniweluje ten obrzęk, a w rezultacie zadziała przeciwbólowo, co z kolei wpłynie pozytywnie na kondycję i samopoczucie Ufi. Niestety, poprawa była ledwo zauważalna. Dzisiaj zdecydowałam, że czas się pożegnać :(

Jak wynika z przeprowadzonych oględzin pośmiertnych - cyt.: "badanie sekcyjne Ufi nie wykazało innych nieprawidłowości niż guz przysadki o średnicy ok. 0,5 cm. Nie stwierdziłam patologii narządów wewnętrznych jamy brzusznej i miednicznej; żołądek i pęcherz miernie wypełnione. Płuca powietrzne, prawidłowej struktury (nie stwierdziłam ropni), serce prawidłowe. Waga wynosiła 348 g".
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 14230
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 27, 2017 00:29   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNicFil Bor44 oraz R i O


hekatomba, tulę bardzo, bardzo mocno.
Te cholerne guzy przysadki :/
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
hekatomba 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 429
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Lip 27, 2017 17:00   
   Zwierzątka: cztery szczurzyce oraz stawonogi: rybiki cukrowe, kosarze pospolite i kątniki domowe (gościnnie)


Pyl, dziękuję. Przykre w tym wszystkim jest w szczególności to, że wszystko inne - jak wykazała sekcja - działało bez zarzutu, a jedynie guz przysadki spowodował drastyczny spadek kondycji ogona...
 
     
marcique 


Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 224
Wysłany: Pią Paź 06, 2017 11:23   
   Zwierzątka: Malaria i Urtricaria


Utri ma się nieźle
co prawda są teraz z Dexem na nebulizacji (Nebud i Gentamycyna), bo szwankują im drogi oddechowe (przez pasteurellę oczywiście), ale poza tym wszystko z nią w porządku, a ma już niebagatelne ponad 2,5 roku
 
     
quagmire 



Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 12121
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Paź 11, 2017 09:28   
   Zwierzątka: Mati, Cielo oraz Finn


marcique, dobrze. Niech się ładnie trzyma i nie daje płucom - tzn. niech się płuca też trzymają.
_________________
"I'm not going to ask you if you just said what I think you just said because I know it's what you just said."

Moje Słonka za TM: Syriusz, Lavian, Fado, Miluś, Ayanek, Oliś, Bibuś, Piesio, Ryjek, Zefirek, Nikuś, Deduś, Jumiś, Viguś, Jazzik, Hiruś, Karmelek, Ilduś, Indi, Szuwarek, Zeze, Ledusia, Mauryś, Kleoszek, Naboo, Przemysław, Remus, Marysia, Tosia :serducho:
 
     
marcique 


Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 224
Wysłany: Śro Paź 11, 2017 09:37   
   Zwierzątka: Malaria i Urtricaria


w poniedziałek byliśmy u weta - można odstawić leki (co prawda ślady w płuckach nadal są, ale to już chyba niestety trwałe zmiany)
quagmire, tak jest! przekażę myszy, że ma zalecenie być zdrowa :D :serducho: :kciuki:
 
     
hekatomba 


Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 429
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Mar 09, 2018 21:27   
   Zwierzątka: cztery szczurzyce oraz stawonogi: rybiki cukrowe, kosarze pospolite i kątniki domowe (gościnnie)


Dawno nas tu nie było, więc spieszymy z bieżącymi informacjami. Upss i Uchatka mają się całkiem w porządku. Kondycja obu staruszek jest właściwa do ich sędziwego wieku, choć mam wrażenie, że Upss wypada w tej kategorii nieco lepiej od siostry. Tylne łapki, choć nie tak sprawne jak kiedyś, wydają się nieco silniejsze właśnie u Czarnuli. Odcisk, którego się nabawiła, nie znikł, ale zasechł i łapka nie jest już tak zaogniona jak wcześniej. Jakiś miesiąc temu byliśmy na wizycie u weta w związku z pojawieniem się u Upss czegoś na kształt ropnia umiejscowionego niezbyt szczęśliwie, bo w okolicach cewki moczowej. W oczekiwaniu na wizytę, która nastąpiła po paru dniach, ten niby ropień... zniknął. Zwyczajnie z dnia na dzień zaczął maleć, mimo że nie był smarowany żadną maścią. W dniu wizyty wetka nie miała za bardzo czego badać, choć wymacała i osłuchała babcię, jednakże wszystko było w jak najlepszym porządku :)

Nieco bardziej martwi mnie stan Uchatki, która ostatnio trochę za bardzo schudła więc dokarmiam ją Sinlaciem. Przyłapuję ją również na tym, że na wybiegach łapie tzw. zawieszki, które z reguły obserwowałam u swoich przysadkowych szczurów. Podałam zatem babci kabergolinę i będę obserwować, czy jest jakaś reakcja. Na ostatniej wizycie w gabinecie weterynaryjnym podczas osłuchiwania wetce wydawało się, że słyszy jakieś szmery w płucach i cięższy oddech oraz intensywniej pracujące boczki. Babcia dostała furosemid, ale mam wrażenie, że boczki jak falowały, tak nadal falują. Zdaniem wetki problem jest związany z drogami oddechowymi. Raczej wykluczałaby jakieś schorzenia kardiologiczne, bo temperatura była O.K. (nieco ponad 37 st.), a kończyny, ogon i okolice pyszczka (np. dziąsła i język) nie były wychłodzone lub sine, co wskazywałoby na problemy z krążeniem. Może ktoś ma jakieś pomysły, co zrobić z tym fantem?

Jak się miewa reszta rodzeństwa?

 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 14230
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Mar 09, 2018 21:34   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNicFil Bor44 oraz R i O


hekatomba, może to głupio zabrzmi, ale najlepsze na początek są najprostsze rozwiązania - skoro są szmery w płucach i duszność to może zapalenie płuc? Na to furo nie pomoże...
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
marcique 


Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 224
Wysłany: Czw Mar 15, 2018 09:28   
   Zwierzątka: Malaria i Urtricaria


Utri ma się świetnie :) nie choruje, jest sprawna, aktywna, troszkę wyłysiała i łapki tylne juz nie te co kiedyś, ale poza tym git :D
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 12