Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Łączenie: samice z samcami kastratami
Autor Wiadomość
mataforgana
[Usunięty]

Wysłany: Wto Lis 21, 2006 20:07   Łączenie: samice z samcami kastratami

po śmierci Milvy Nitka jest samotna.

w naszym stadzie są jeszcze chłopcy, niemal roczni.

zastanawiam się nad opcją połaczenia stada w jedno.
Ryjek to kastrat, ale Senio jest 100% mężczyzną.

myślicie, że ponad 2letnia samica moze jeszcze być płodna, zajść w ciąże?
Ostatnio zmieniony przez AngelsDream Pią Lip 26, 2013 11:54, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
sachma 



Zaproszone osoby: 15
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 5423
Skąd: Pruszcz Gd
Wysłany: Śro Lis 22, 2006 15:04   

z tego co pamietam...byla samica ktora w wieku 2lat zasza w ciaze.. wszyscy sie burzyli ze gosc dopuscil tak stara samice.. urodzila malo, to malo, ale urodzila...
 
 
     
mataforgana
[Usunięty]

Wysłany: Śro Lis 22, 2006 15:20   

ech.... wobec tego nie będę ryzykowac, chociaż wydaje mi się, że Tunia od dość dawna nie rujkuje...

pomyślę nad kastracją Senia może.
 
     
Gość

Wysłany: Nie Lis 26, 2006 16:45   

ale przeciez masz jeszcze Ciri nie? Nie mozna jej polaczyc z Nitka?
 
     
mataforgana
[Usunięty]

Wysłany: Nie Lis 26, 2006 18:40   

Matyldo, ja szczurki dzielę z młodszą siostrą... Ciri formalnie należy do niej. ona to jak ja, przesiadujemy tu razem, występuje zresztą gdzieniegdzie jako 'siostra mataforgany', jedyna kwestia jest taka, że ja studiuję w Łodzi i większość czasu jestem poza rodzinnym domem, a siostra kończy właśnie gimnazjum i mieszka ze swoimi ogonkami w żarnowie... ja z kolei nie chcę odwozić Tusieńki do żarnowa, bo nie ma tam dobrego weta.


rozwiązaniem problemu wydaje się być kastracja Senia.
lub połaczenie Tuni z Ryjusiem, kastratem oraz wzięcie kolegi dla Senia.

właśnie jestem w trakcie rozważań, która z sytuacji jest najlepsza...
 
     
wanna 



Dołączyła: 18 Lis 2006
Posty: 284
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Lis 29, 2006 08:53   
   Zwierzątka: Gupik Niesmiertelny


Jeżeli masz taką możliwość to wybrałabym opcję drugą...
ale to moja osobista niechęć do kastracji bez konkretnej potrzeby
 
     
Niuniak 



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 133
Skąd: Wrocław
  Wysłany: Pon Gru 11, 2006 13:35   Łączenie samczyka z samcami i samicą
   Zwierzątka: Szczuraki : Manfred, Leon, Kasieńka, Kuba =)


wczoraj przyjechał Kuba. puściłam wszystkie szczuraki razem. No i tak nie bazardzo to wyszło...Manfred łazi za Kubą i co jakiś czas puszą się na siebie,a dzisiaj trochę włoskow sobie wyrwały. Mały szczur nie do końca wie co robić tzn. Kuba jest zły więc cały czas napuszony chodzi i mały szczur też się przez to puszy i "atakuje" tzn. skacze na niego albo ucieka w różne strony :P Natomiast szczurcia...cały czas jest napuszona (teraz ju.z nawet przy swoich szczurach) i caly czas tyłkiem próbuje przepychać Kubę. Żadne nie chce się podporządkować . Spróbuję dzisiaj wymienić je klatkami. Narazie ewakuowałam stadko do innego pokoju żeby mój pokój zapachem Kuby przeszedł. Czy macie jakieś sugestie które mogłabym zastosować?
_________________

Ostatnio zmieniony przez Sob Cze 02, 2007 20:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
zona
[Usunięty]

Wysłany: Pon Gru 11, 2006 16:12   

Jeżeli tylko się stroszą i tarmoszą to ja bym je obstawiła w spokoju. Dopiero przy rozlewie krwi trzeba kogoś ewakuować;) Kubek jest naprawdę spokojnym szczurem, u mnie z 5 razy mniejszym Cypiskiem dogadał się już po kilku godzinach, chociaż młody strasznie panikował. Daj im trochę czasu na pobycie razem i przyzwyczajenie się do siebie...
 
     
Niuniak 



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 133
Skąd: Wrocław
  Wysłany: Wto Gru 12, 2006 14:12   
   Zwierzątka: Szczuraki : Manfred, Leon, Kasieńka, Kuba =)


zaczełam od początku łączyć. stadko zostało wyniesione za mój pokój, natomiast w pokoju zostal Kuba. Wczoraj Manka wpuściłam a do pokoju. Przyszedł do klatki Kub i zabral mu kawalek serka :P ale potem wrócił bo był w srodku kefir, a jego nei miał jak wynieść :P po wypiciu kefiru troche nafukaly na siebie i takie tam a potem Maniek wymiział Kube ze wzajemnością :) dzisiaj wpuszczę drugiego szczuraka a jutro jak dobrze wszystko pójdzie trzeciego :) narazie Kuba z Mańkiem śpią w moim pokoju a dziewuchy w pokoju rodziców :)
_________________

 
 
     
Viss
[Usunięty]

Wysłany: Wto Gru 12, 2006 14:33   

Przy łączeniu trudnego szczura lub gdy łączenie trwa długo i opornie warto skorzystać z dobrej metody i łączyć je na neutralnym terenie (jeśli ktoś w domu ma jeszcze skrawek takowego). Zawsze dla nowego jest to mniejszy stres, a szczury już zadomowione nie "sadzą" się tak, gdy nie są u siebie.
Powodzenia :D
 
     
Niuniak 



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 133
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Gru 12, 2006 14:38   
   Zwierzątka: Szczuraki : Manfred, Leon, Kasieńka, Kuba =)


u mnie jest problem z neutralnym gruntem, więc stwierdziłam, że aby nie czuły się pewnie w pokoju to zostawię w nim samego Kubę, żeby pozaznaczał teren co spowoduje wymieszanie się zapachu i jak będą pojedynczo do niego doprowadzane to już nie powinny zachowywać się tak bohatersko :mrgreen: narazie z Maniecznym się udało :)
_________________

 
 
     
Kagero 
wyobraźnia kury.



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 19 Lis 2006
Posty: 997
Skąd: spod Twojego łóżka.
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 22:40   Samica + nieco młodszy samiec - kastrat.
   Zwierzątka: wszystkie za TM.


Problem jest następujący: jak zapewne niektórzy wiedzą (a niektórzy nie), towarzystwo dla mojej szczurzycy okazało się nie samiczką a samcem. Szczury pomieszkały razem około tygodnia - później je rozdzieliłam.

Po kastracji jak najszybciej (po 10 - 12 dniach) będziemy łączyć. Oczywiście znam podstawowe zasady łączenia (umyta klatka, spotkania na neutralnym gruncie, itd.). Interesuje mnie jednak czego powinnam się spodziewać łącząc siedmiomiesięczną samicę z trzy, czteromiesięcznym kastratem.

Szczury spotykały się dotychczas przez pręty klatek (jedna stoi na drugiej), więc miały ze sobą stały kontakt. Relacje są następujące: kiedy samiec wypuszczony chodzi po klatce samicy, intensywnie znaczy ją (wierzch klatki) i wyraźnie interesuje się samicą - ona natomiast sporadycznie łapie go za paluszki i ogon (robi to delikatnie), przeważnie jednak go ignoruje; kiedy samica jest wypuszczona, na samca reaguje obojętnie - kiedy wejdzie na jego klatkę, ten podgryza intruza (tak, aby "odpadł" od jego terenu).
Ona ma predyspozycje na samicę alfa - on jest zachłanny i potrafi wyrwać mi z ręki jedzenie przeznaczone dla samiczki i podawane przez pręty.

Problemy mam następujące:
- czy taki typ relacji między szczurami zwiastuje problemy z łączeniem?
- jak będzie reagowała samica na samca - kastrata (zdaję sobie sprawę, że "różnie", ale jaki powinien być jej stosunek do samca, który nie jest "sprawny")?

- czy ktoś łączył już taki duet? może jakieś sugestie albo doświadczenia w tej kwestii?
_________________
I'm sick and I'm twisted, I'm broken - you can't fix it.
reality is truly scaring me


I'm gonna eat your brains and gain your knowledge!
 
     
sachma 



Zaproszone osoby: 15
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 5423
Skąd: Pruszcz Gd
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 23:01   

Kagero napisał/a:
- jak będzie reagowała samica na samca - kastrata (zdaję sobie sprawę, że "różnie", ale jaki powinien być jej stosunek do samca, który nie jest "sprawny")?


Moje baby nie zauwazaly tego ze Bandi nie jest sprawny , bo nawet kiedy juz ledwo chodzil dalej je kryl ;)

Kagero napisał/a:
- czy ktoś łączył już taki duet? może jakieś sugestie albo doświadczenia w tej kwestii?


powiem ci tak... samiec jeszcze mysli o samicy jako o dobrej dupie, a samica chce go ustawic ;) latwiej, moim zdaniem laczyc taka pare niz dwie baby ;)
 
 
     
marhef 
Idiot.



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 1411
Skąd: Wroclove
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 23:04   

Off-Topic:
sachma napisał/a:
samiec jeszcze mysli o samicy jako o dobrej dupie, a samica chce go ustawic ;)
:rotfl: Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać. Jak w codziennym ludzkim życiu :D
 
 
     
Kagero 
wyobraźnia kury.



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 19 Lis 2006
Posty: 997
Skąd: spod Twojego łóżka.
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 23:19   
   Zwierzątka: wszystkie za TM.


brzmi optymistycznie ;D

mam nadzieję, że po kastracji najzupełniej troszkę spotulnieje i da się ustawić. bo podejście zachłanne i zaborcze do wszystkiego sugeruje, że on też nie popuści. mam nadzieję tylko, że obejdzie się bez rozlewu krwi (bez pisków na pewno nie - taki duży chłop a kwiczy jak baba... i to na zapas).

Off-Topic:
marchew, jak przykładem świecisz? ;D
_________________
I'm sick and I'm twisted, I'm broken - you can't fix it.
reality is truly scaring me


I'm gonna eat your brains and gain your knowledge!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.21 sekundy. Zapytań do SQL: 14