Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: AngelsDream
Pią Mar 16, 2007 20:02
[ZABAWA] Sztuczki, nauka sztuczek, metody pracy ze szczurami
Autor Wiadomość
cane 


Dołączyła: 28 Maj 2015
Posty: 416
Wysłany: Śro Lip 15, 2015 13:38   

A ja dodam, że mi się fajnie sprawdza za kliker zacisk do napów [taki plastikowy, bardzo często sprzedawany razem z napami]... Ale fakt, że ja kliker psi mam naprawdę głośny!

Grupowe ćwiczenia to naprawdę wyższa półka! Jeśli już chcemy aż tak intensywne ćwiczenie prowadzić to warto mieć osobny kliker dla każdego szczurka [my różnicy nie słyszymy - one tak], to dużo ułatwia. Ćwiczenie 1 klikerem z paroma szczurkami może być naprawdę trudne. No i pamiętać o predyspozycjach, co jeden umie i lubi to nie musi innym odpowiadać. Na filmiku też to było widać [tylko 1 szczurek naprawdę chętnie bawił się monetą itp.].

To takie moje małe doświadczenia psio-szczurze z pracy klikerowej [zwłaszcza kwestia ćwiczenia z paroma na raz była u psów przerabiana].... Mam nadzieję, że komuś pomogą :) .
 
     
Pyl 
Powrócona



Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 14047
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 15, 2015 13:55   
   Zwierzątka: DyDoIbJodNic Bor44 oraz R i O


Są też klikery ciche - np. tutaj.
_________________
Czy wiesz, że powstała ulotka o szczurach?
Może chcesz wspomóc kampanię informacyjną roznosząc ulotki do lecznic? A może promując akcję na FB?
 
     
svala 
Panikarz


Dołączyła: 18 Kwi 2015
Posty: 61
Skąd: Lublin
Wysłany: Śro Lip 15, 2015 18:06   

Ja mam taki kliker psi z regulowaną głośnością, kupiony za 7zł w pobliskim zoologu. Nie za bardzo wyczuwam różnicę, ale bajer jest :>
 
     
cane 


Dołączyła: 28 Maj 2015
Posty: 416
Wysłany: Śro Lip 15, 2015 18:20   

svala, o właśnie z moich doświadczeń z baaardzo panikującym psem - trzeba "ręcznie" sprawdzać który kliker jak działa. Są głośne i ciche, od czego to zależy pojęcia nie mam, nawet w 1 firmie, w konkretnym modelu różnice potrafią być.

Ale na to zwróci się uwagę dopiero jak na dźwięk klikera pies nam próbuje przez ścianę się przebić :twisted:
 
     
limomanka 



Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 6681
Skąd: Koty na Górnym Śląsku
Wysłany: Śro Lip 15, 2015 22:07   
   Zwierzątka: 2 kocury (Wolfgang i Nutek), ONkowa Masza


Używałam jako klikera dla szczeniaka zakrętki ze słoika Gerbera. Dla starszego psa, na dworze był za cichy, nie skupiał uwagi, ale dla szczurów powinien być odpowiednio delikatny.
_________________
Dbajmy o pisownię i polskie znaki. Jest różnica, czy ktoś robi "łaskę" czy "laske", czyż nie?

Za Śmiercią Szczurów odeszli: Czesio, Stefan, Cyryl, Pan Mysz, Tosiek, Fenek, Twix, Mars, Errol, Erwin, Anatol, Fiubździul i Ach, Edek, Harnaś, Franek, Viggo, Nam i Malina oraz Solo, Aria i Sopran
 
     
cane 


Dołączyła: 28 Maj 2015
Posty: 416
Wysłany: Śro Lip 15, 2015 22:36   

Zainspirowaliście mnie, postanowiłam poćwiczyć z dziewczynami. Na początek wybrałam coś prostego, czyli skakanie z krzesła na krzesło [komenda "jump"]. Za "zachętę" służyły głodne szczury [tuż przed kolacją!] i ziarna pszenicy.

Różnice między dziewczynami są ogromne - Ania uczy się chętnie, błyskawicznie, ale potrzebuje nowych wyzwań bo łatwo się nudzi. Wykonuje też przepiękne skoki na ponad pól metra [zaczynaliśmy od odległości ok. 15 cm]. Za to Hana jest... jak czołg. Skoki na odległość max "dosięgnie łapkami + centymetr". Przy większej spada na ziemię [i to z pełną premedytacją!], ale za to może tak ćwiczyć... i ćwiczyć... no, widzieliście kiedyś znudzony czołg? Ja też nie - ruch wskazany, kierunek wskazany czołg [Hana] może tak godzinami pod warunkiem dostępu do paliwa [ziarenek] :lol:
 
     
Hanami 


Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 3571
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 17, 2015 16:45   
   Zwierzątka: sierotka Sahinia, biszkoptowa Aykonia, poczochrany (były) glut Wapunia i żywiołek Saminia


Cytat:
widzieliście kiedyś znudzony czołg? Ja też nie - ruch wskazany, kierunek wskazany czołg [Hana] może tak godzinami pod warunkiem dostępu do paliwa [ziarenek] :lol:

Potrafiłabyś zrobić filmik? Ja jeszcze nie widziałam czołgu działającego na pszenicę :lol:
_________________
449955886677
 
     
cane 


Dołączyła: 28 Maj 2015
Posty: 416
Wysłany: Pią Lip 17, 2015 16:57   

Hanami, ja zdjęcia ledwie umiem robić :oops: ... Chociaż zanim mi się uda chociaż próba, to okazuje się że szczura już dawno nie było w fotografowanym miejscu :lol:

Ps. A o biopaliwach nie słyszałaś :twisted:
 
     
Hanami 


Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 3571
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lip 18, 2015 10:34   
   Zwierzątka: sierotka Sahinia, biszkoptowa Aykonia, poczochrany (były) glut Wapunia i żywiołek Saminia


cane napisał/a:
Ps. A o biopaliwach nie słyszałaś

Słyszałaś, słyszałaś.
Ale to raczej nadaje się do tego pszenica po "przetworzeniu" :P
_________________
449955886677
 
     
cane 


Dołączyła: 28 Maj 2015
Posty: 416
Wysłany: Sob Lip 18, 2015 10:36   

Przetwarzanie to już działka Hany... Biorąc pod uwagę co znajduję w kuwecie - akurat z tym żadna z dziewczyn nie ma najmniejszych problemów :mrgreen: .
 
     
Asia. 


Dołączył: 18 Sie 2015
Posty: 1
Skąd: Pomorze
Wysłany: Wto Sie 18, 2015 18:58   
   Zwierzątka: Fender


Słyszeliście o skokach szczurków przez przeszkody?? Jak tego nauczyć? :)
_________________
♫ ♫ ♫Szczur - przyjaciel na całe życie ♫ ♫ ♫

Napisz do mnie!
 
     
cane 


Dołączyła: 28 Maj 2015
Posty: 416
Wysłany: Czw Sie 20, 2015 22:27   

Asia., na początek zaczęłabym od baaardzo niskiej przeszkody [żeby szczurek nie przeleciał dołem] i jakiegoś super-smakołyka po jej drugiej stronie ;) .

Jeśli szczurek łakomy i leci do smakołyka w prostej linii - na 99% pokona przeszkodę :) . Jeśli zaś z tych mniej łakomych i jest ryzyko ominięcia przeszkody to warto dodać np. kartony, które go naprowadzą [żeby wyszedł kształt mniej-więcej: \_/ ]
 
     
Nira 



Dołączyła: 03 Lut 2017
Posty: 6
Skąd: Śląsk
Wysłany: Śro Lut 22, 2017 13:31   
   Zwierzątka: Eris i Nike


Witajcie :) Czytałam wiele waszych porad w różnych działach ale nadal mam problem z moimi potworami. Nie mogę ich nauczyć reagowania na imię.
Otóż gdy są na wolności nie ma w ogóle opcji uczenia ich czegokolwiek. Nie interesuje ich nic ani nikt oprócz biegania od jednego miejsca w drugie. Sprawdzają czy coś się zmieniło, wspinają po ścianach i po mnie tylko po to żeby się wydostać. Nie da się ich przekupić żadnymi smakołykami (próbowałam pestek dyni, słonecznika, płatków owsianych i kukurydzianych nawet rozdrobnionego migdała...). Nic nie zadziałało.
Mają zrobiony wybieg (około 3/1 m) i sporo czasu spędzają na wolności (około 1h rano i potem cały wieczór w zależności od tego kiedy się zmachają i pójdą spać).
Także no. Gdy tylko wyjdą z klatki mają mnie w głębokim poważaniu :D
Nie wiem za bardzo co robić dalej ponieważ nie puszczę ich luzem po pokoi dopóki nie będą reagować na imię.

A post powinnam zacząć chyba od tego, że mam dwie samiczki które mają koło 3 miesięcy. U mnie są od ponad miesiąca, ale jako, że są bardzo odważne to szybko nam poszło z oswajaniem i podbojem nowych miejsc.
Pozdrawiam serdecznie :mrgreen:
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 706
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Lut 22, 2017 21:39   

Moje szczury w ogóle nie reagują na swoje imiona, ale wszystkie trzy reagują na wołanie - słowne, zacmokanie, postukanie w podłogę. Szczerze mówiąc nawet nie włożyłam w tę naukę przywoływania za dużo wysiłku, jakoś tak się naturalnie same nauczyły przy okazji mojego wołania ich na karmienie albo zabawy.

Co do wypuszczania luzem, to według mnie nie ma co przesadzać z ostrożnością. Łatwiej nauczyć przywołania na większej przestrzeni, a Twój pokój i tak MUSI być szczuroodporny, zanim je tam wypuścisz, to znaczy w szczególności nie mieć absolutnie żadnych miejsc, z których nie byłabyś w stanie ich samodzielnie wyciągnąć.

Twoje szczury są jeszcze młode i mają motorek w dupce, więc może być ciężej w ogóle je przekonać do skupienia się na czymkolwiek, bieganie jest priorytetem ; ). Tu niestety chyba trzeba po prostu poczekać, aż trochę dorosną i odkryją, że tak naprawdę najważniejszy w szczurzym życiu jest słonecznik.
 
     
limomanka 



Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 6681
Skąd: Koty na Górnym Śląsku
Wysłany: Czw Lut 23, 2017 22:38   
   Zwierzątka: 2 kocury (Wolfgang i Nutek), ONkowa Masza


Senthe napisał/a:
tak naprawdę najważniejszy w szczurzym życiu jest słonecznik.

Albo bananki :DD
_________________
Dbajmy o pisownię i polskie znaki. Jest różnica, czy ktoś robi "łaskę" czy "laske", czyż nie?

Za Śmiercią Szczurów odeszli: Czesio, Stefan, Cyryl, Pan Mysz, Tosiek, Fenek, Twix, Mars, Errol, Erwin, Anatol, Fiubździul i Ach, Edek, Harnaś, Franek, Viggo, Nam i Malina oraz Solo, Aria i Sopran
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.35 sekundy. Zapytań do SQL: 13