Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Agresja, szczur agresywny wobec ludzi
Autor Wiadomość
Kanasiaaa 


Dołączyła: 03 Paź 2016
Posty: 11
Wysłany: Śro Lis 02, 2016 09:30   
   Zwierzątka: Szczur (samiczka)


Problem nie ustąpił. Faktycznie jest troche lepiej. Jak biega to sama podchodzi, wchodzi na kolana, wspina się, nie lubi dotyku reki. Może po prostu jest bardziej aktywna bo młoda.... Jednak są momenty kiedy gryzie niespodziewanie. Poza klatką też. Gdy chciałam ją wziąć na ręce. Jest tak, ze boję się ją zlapac :/
_________________
Kanasiaaa

Szczurki: Nela, Śnieżka (*)
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 706
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Lis 02, 2016 10:32   

Czy masz już drugiego szczura? Jeśli nie, to nie narzekaj na problemy behawioralne, bo jedyną odpowiedzią będzie zapewnienie jej towarzystwa i dopiero wtedy sprawdzenie, jak się zachowuje. Jeśli tak, to opisz, jak się do Ciebie odnosi druga szczurzynka.
 
     
smeg 



Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 2240
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro Lis 02, 2016 11:57   
   Zwierzątka: brak


Akurat gryzienie nie jest u szczurów powodowane brakiem towarzystwa i można pracować nad wyeliminowaniem problemu równolegle z poszukiwaniem szczurce koleżanki.
_________________
Za TM: Ally, Majka, Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halinka SR, Oliwka, Lili, Margolcia SR, Mortadelka SR, Rudolf Czerwononosy SR, Frotka, Flaszka <:3 )~~
 
     
Kanasiaaa 


Dołączyła: 03 Paź 2016
Posty: 11
Wysłany: Śro Lis 02, 2016 13:47   
   Zwierzątka: Szczur (samiczka)


smeg napisał/a:
Akurat gryzienie nie jest u szczurów powodowane brakiem towarzystwa i można pracować nad wyeliminowaniem problemu równolegle z poszukiwaniem szczurce koleżanki.


Oo, a znasz może sposoby? :)
Czytalam już o tym żeby kłaść plecy i wtedy delikatnie drapać , głaskać itd. Ale jak na razie jej wybieg to pilnowanie jej żeby nie, weszła za jedyna szafke w holu.
_________________
Kanasiaaa

Szczurki: Nela, Śnieżka (*)
 
     
Senthe 



Dołączyła: 07 Lut 2016
Posty: 706
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Lis 02, 2016 19:13   

Kładzenie na plecy to raczej nienajlepsza koncepcja, to oznaka dominacji, szczury się od tego denerwują. Mój gryzący szczur chyba by mi prędzej odgryzł obie ręce, niż dał się spokojnie położyć brzuchem do góry.
 
     
limomanka 



Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 6681
Skąd: Koty na Górnym Śląsku
Wysłany: Czw Lis 03, 2016 13:35   
   Zwierzątka: 2 kocury (Wolfgang i Nutek), ONkowa Masza


Kanasiaaa napisał/a:
Czytalam już o tym żeby kłaść plecy i wtedy delikatnie drapać , głaskać itd.

Tak naprawdę, co szczur to przypadek. Może akurat u Ciebie się sprawdzi. Miałam tymczasa, któremu taka dominacja troszkę poprzestawiała w głowie.
Ja bym się skupiła na rozwiązaniu przyczyny. Szczur prawdopodobnie gryzie, bo się boi. To może złagodzić adopcja towarzyszki, delikatne oswajanie i czas. A więc nie rezygnuj, tylko wpisz sobie na stałe w dzienny grafik konkretną ilość czasu dla małej. Spędzaj go przy klatce, a także bierz ją na kolana, pod koszulkę (zależnie od postępów), próbuj karmić z łyżeczki, stopniowo skracaj dystans. Jeśli się boisz, początkowo używaj rękawic. Puszczaj na jak najbardziej ograniczonym terytorium tak, by ją zmusić do interakcji z Tobą, przyzwyczaić do Twojego towarzystwa. Pozwól jej po sobie chodzić, nie zawsze wyciągaj rękę w jej stronę, by najpierw przyzwyczaiła się w ogóle do Ciebie, ręka w dalszej kolejności.

Powodzenia :)
_________________
Dbajmy o pisownię i polskie znaki. Jest różnica, czy ktoś robi "łaskę" czy "laske", czyż nie?

Za Śmiercią Szczurów odeszli: Czesio, Stefan, Cyryl, Pan Mysz, Tosiek, Fenek, Twix, Mars, Errol, Erwin, Anatol, Fiubździul i Ach, Edek, Harnaś, Franek, Viggo, Nam i Malina oraz Solo, Aria i Sopran
 
     
Kanasiaaa 


Dołączyła: 03 Paź 2016
Posty: 11
Wysłany: Czw Lis 10, 2016 22:51   
   Zwierzątka: Szczur (samiczka)


Nela się bardzo uspokoiła :) wystarczył wybieg 2-godzinny, nie odstępuje mnie na krok teraz podczas wybiegu, myje sie przy mnie, coraz częściej na mnie a to podobno oznaka zaufania do wlasciciela, czekam na drugiego ogonka, przyszla koleżanka Neli ma 3tygodnie jak na razie. Także odbieram ją za 4-5tyg.
_________________
Kanasiaaa

Szczurki: Nela, Śnieżka (*)
 
     
nimka 



Dołączyła: 17 Cze 2011
Posty: 1653
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lis 11, 2016 07:39   
   Zwierzątka: Pies, 3 Koty + u rodziców: Kot i Pies


Kanasiaaa napisał/a:
czekam na drugiego ogonka, przyszla koleżanka Neli ma 3tygodnie jak na razie. Także odbieram ją za 4-5tyg.

Samiczki mogą pójść do nowych domów (zostać oddzielone od matki i rodzeństwa) w 5-6 tygodniu życia - oczywiście w zależności od wielkości i stanu zaniedbania ;) (bo jak ktoś uratował zagłodzoną matkę z zagłodzonymi 2/3-tygodniowymi szczurkami to zajmie kilka tygodni więcej doprowadzenie ich do stanu aby nadawały się do łączenia z jakimkolwiek większym szczurem).
Także zapytaj jeszcze raz kiedy możesz ją adoptować, bo coś mi się wydaje że może to spokojnie nastąpić wcześniej.
_________________
Nasz wątek: [KLIK]
 
     
limomanka 



Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 6681
Skąd: Koty na Górnym Śląsku
Wysłany: Pią Lis 11, 2016 13:57   
   Zwierzątka: 2 kocury (Wolfgang i Nutek), ONkowa Masza


Kanasiaaa, świetnie się czyta takie posty :serducho: :serducho: Gratulacje :)
_________________
Dbajmy o pisownię i polskie znaki. Jest różnica, czy ktoś robi "łaskę" czy "laske", czyż nie?

Za Śmiercią Szczurów odeszli: Czesio, Stefan, Cyryl, Pan Mysz, Tosiek, Fenek, Twix, Mars, Errol, Erwin, Anatol, Fiubździul i Ach, Edek, Harnaś, Franek, Viggo, Nam i Malina oraz Solo, Aria i Sopran
 
     
smeg 



Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 2240
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lis 14, 2016 13:22   
   Zwierzątka: brak


nimka napisał/a:
Kanasiaaa napisał/a:
czekam na drugiego ogonka, przyszla koleżanka Neli ma 3tygodnie jak na razie. Także odbieram ją za 4-5tyg.

Samiczki mogą pójść do nowych domów (zostać oddzielone od matki i rodzeństwa) w 5-6 tygodniu życia - oczywiście w zależności od wielkości i stanu zaniedbania ;) (bo jak ktoś uratował zagłodzoną matkę z zagłodzonymi 2/3-tygodniowymi szczurkami to zajmie kilka tygodni więcej doprowadzenie ich do stanu aby nadawały się do łączenia z jakimkolwiek większym szczurem).
Także zapytaj jeszcze raz kiedy możesz ją adoptować, bo coś mi się wydaje że może to spokojnie nastąpić wcześniej.

I koniecznie trzeba oddzielić samców po ok. 4,5 tygodniach życia, więc upewnij się, że właściciel to zrobi - żeby Twoja samiczka nie zaszła w ciążę ;)
_________________
Za TM: Ally, Majka, Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halinka SR, Oliwka, Lili, Margolcia SR, Mortadelka SR, Rudolf Czerwononosy SR, Frotka, Flaszka <:3 )~~
 
     
kosmalka 


Dołączyła: 24 Sty 2016
Posty: 2
Wysłany: Wto Lis 15, 2016 08:03   agresja wobec ludzi

Witam serdecznie. Mam taki problem i bardzo proszę o pomoc, bo nie chcę popełnić błędu i pogorszyć sytuacji.
mam dwie dziewczyny, siostry. Są u mnie od małego. Niedługo skończą rok.
Są bardzo socjalizowane, aktywnie uczestniczą w życiu rodziny, mają wielką klatkę, są otoczone miłością i spokojem. Niestety od kilku tygodni jedna z nich(ta bardziej dominująca) zaczęła nas gryźć . Przeważnie w sytuacji, gdy lata po pokoju i chcemy wziąć ją na ręce a ona tego sobie nie życzy. Kilka razy ugryzła nas, gdy głaskaliśmy ja w klatce (ale właściwie zawsze po epizodzie z gryzieniem na wolności).
Nie mogę być przez nią zdominowana i bać się własnego szczura :(
Bardzo proszę o pomoc. Czytałam już wiele postów,ale każda sytuacja jest indywidualna i stąd moja prośba

ort.: "niedługo" zapisujemy łącznie.
Ostatnio zmieniony przez kosmalka Wto Lis 15, 2016 11:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kanasiaaa 


Dołączyła: 03 Paź 2016
Posty: 11
Wysłany: Wto Lis 15, 2016 11:46   
   Zwierzątka: Szczur (samiczka)


A ile biegają? U mnie pomogły dluzsze wybiegi... AAA i jeszcze jedna kwestia. Czy podczas wybiegów załatwiają się ? Moja Nela jak czuje ze musi sie wysiusiax biega jak oszalała i nie da sie złapać . Wtedy musze jej zrobic dostep do klatki tzw zastępczej ( jej dawna stara mala klatka, ktora teraz za transporter robi)
_________________
Kanasiaaa

Szczurki: Nela, Śnieżka (*)
 
     
kosmalka 


Dołączyła: 24 Sty 2016
Posty: 2
Wysłany: Wto Lis 15, 2016 11:57   

Bardzo dużo biegają. Jeżeli jestem w domu i nigdzie nie wychodzę, to od rana do wieczora. jeżeli wychodzę, to rano szaleją ok godziny,a potem od popołudnia do wieczora. Mają dostęp do swojej klatki i często z tego korzystają. Z załatwianiem nie ma problemu
 
     
FaerielDeVille 
Quendi



Dołączyła: 05 Mar 2012
Posty: 603
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lis 15, 2016 15:48   
   Zwierzątka: laajt, wężyki, pajączki


kosmalka, idź z nią do weterynarza - może coś ją po prostu boli.
_________________
 
     
yakamashii 


Dołączyła: 21 Lis 2016
Posty: 1
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 21:51   

Witam :)
Mam pewien problem. Około półtora tygodnia temu wzięłam z zoologicznego (tak, wiem, mogłam się wstrzymać) dwie młode samiczki. Jedną mniejszą, drugą większa. Do oswojenia podeszłam na spokojnie, nic na siłe, od razu dziewczyny wpakowałam do klatki, do której codziennie przykładałam dłoń, wsadzałam zarówno z przysmakiem, jak i bez. Po jedzonko głównie wychodziła ta mała, duża raczej się nie zbliżała. Któregoś razu wystawiła lekko łepek, powąchała palce i ugryzła. Sytuacja powtórzyła się kilka razy, raz lżej raz mocniej. Innego razu gdy wsadziłam rękę ze smakołykiem, rzuciła się na nią z kąta klatki bez podchodzenia, na palce rzuca się też przez pręty, reaguje tak nie tylko na mnie, jeśli ma to jakieś znaczenie. Dodam również, że jeśli chodzi o jej stosunek z małą to ją dominuje, przewraca na plecy, podgryza, mała nierzadko piszczy. Początkowo myślałam, że to zabawa, ale coraz bardziej zaczyna mnie ona niepokoić. Dzisiaj przykładowo chcąc posprzątać im w klatce musiałam wyjmować je (z małą nie było problemu, z dużą wręcz przeciwnie) przez skórzane rękawiczki właśnie przez ataki większej. A, no i większa gryzie pręty od klatki, czego mała nie robi w ogóle - nie, nie wypuszczałam ich jeszcze, bo jak mała na cmokanie już podchodzi, tak wiem, że ze złapaniem większej może być potem problem.
I tutaj moje pytanie. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Czy w ogóle da się coś zrobić? Czym to może być spowodowane?
Pozdrawiam.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.22 sekundy. Zapytań do SQL: 12