Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Obcinanie pazurków.
Autor Wiadomość
Kuzyn 



Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 154
Skąd: Zabrze
Wysłany: Nie Lut 21, 2010 14:07   

Ponieważ moim 2 miesięcznym szczurkom urosły tak ostre pazurki że zaczęły zostawiać ślady na właścicielach to postanowiłem minimalnie przyciąć. Wiercipiętki nie dawały się ale część igiełek udało się uciąć cążkami.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=FAuLsjkDO6A
Są: Migotka, Czekoladka/Dzikusek, Iki
Nie ma: Didi, Mamba, Ciapka, Jakaja, Jakuza
 
 
     
ewela9 
Nela :*



Dołączyła: 26 Lut 2009
Posty: 21
Skąd: Jawor
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 22:09   

JA biorę moją szczurkę oczywiście się wierci ale biorę jej łapke obcinam ale nie krótko wole obcinac mało i częsciej. Po pewnym czasie już się nie ywrywa. Jak zobaczy że to wcale nie takie straszne będzie siedzieć spokojnie.
 
     
joasik 


Dołączyła: 10 Mar 2010
Posty: 5
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Czw Mar 11, 2010 12:07   
   Zwierzątka: szczurka


Ja obcinam pazurki na raty żeby go nie męczyć bo to straszna wiercipiętka :lol:
_________________
joasia
 
     
NadyaB 



Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 68
Skąd: Dolnoślązaczka ;)
Wysłany: Śro Mar 17, 2010 23:38   

mój Blusiek wyrwał sobie pazurka, tego u środkowego paluszka przedniej łapki i proszę powiedzcie jak mogę mu pomóc ?? Nie wiem jak to się stało? nie mam pojęcia o co zahaczył.... ale teraz to w chwili obecnej mniej istotne ;(
Teraz jest w klatce w domku gdzie wyściełane ma podłoże chusteczkami lecz krew sie strasznie leje.... wylizuje sobie tą rączkę ale czy ja mogę mu teraz jakoś pomóc ??
W ogóle nie piszczy i mogę mu tego paluszka dotykać. Proszę doradzcie mi jak mogę mu pomóc i jakoś ulżyć. Jest bardzo spokojny i spokojnie sobie leży....
_________________

 
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Mar 17, 2010 23:44   

jeśli masz jodynę to nalej ją na patyczek do uszu i mu przyłóż do tego paluszka. będzie go piekło, więc musi Ci go ktoś przytrzymać. ewentualnie przyciśnij do skaleczonego miejsca na kilka chwil (minutę, dwie) watę i tak przytrzymaj by zahamować krwawienie. jak krew przestanie lecieć to powinno już pójść z górki i zagoić się samo.
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Rhene 


Dołączyła: 07 Kwi 2009
Posty: 14
Skąd: naas, ireland
Wysłany: Śro Mar 17, 2010 23:45   

weterynarz to jedyne rozsądne wyjście, skoro krew się tak mocno leje, a w międzyczasie zatamuj krwawienie, przydałby się antyseptyk od biedy może być rozcieńczona woda utleniona
bardzo dobrze ze usunęłaś ściółkę
 
     
NadyaB 



Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 68
Skąd: Dolnoślązaczka ;)
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 00:13   

dziękuję za pomoc, mam w domu wodę utlenioną więc rozcieńczyłam ją i nie chcąc ściskać tego palca po prostu włożyłam mu całą łapkę do miseczki, chyba nie piekło bo się szczególnie nie wyrywał. Krwi już jest coraz mniej ale co mnie dziwi najbardziej to to że on nie jest zdenerwowany, a przynajmniej nie wygląda na takiego. Jest bardzo zainteresowany faktem posiadania samych chusteczek w klatce i ma apetyt... właśnie wcina ciasteczka i pokarm więc :/ mam nadzieję że wszystko będzie dobrze a w nocy będę nad nim czuwać.
Dziękuję jeszcze raz
_________________

 
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 00:17   

jodyna nie miała być tylko po to by odkazić, ona też "tamuje" krwawienie (nazywa się to przypalaniem rany jodyną), a woda utleniona akurat zwiększ krwawienie, ale już po ptokach :P

to nie jest nic strasznego, ja mam w stadzie szczura, który non stop sobie zrywa jakiś pazur, już nawet bez mojej kontroli i jego zachowanie jest cały czas takie samo :)
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
NadyaB 



Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 68
Skąd: Dolnoślązaczka ;)
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 00:32   

eehh... mam za miękkie serce do takich spraw i od razu panikuję z chęcią udzielenia mu pomocy ("wylizała bym mu sama tą łapkę gdyby pomogło"):/ paluszek nie ściemniając nadal krwawi ale pociesza mnie fakt że tak jak Twój szczurek Oli, zachowuje się tak samo i mam nadzieję że za kilka godzin bedzie lepiej. Jutro zadecyduję czy pójść z nim do weta.... jeśli bedzie taka konieczność to pojedziemy, a jeżeli nie to nie będę go stresowała niepotrzebnymi podróżami zwłaszcza że jest zimno. Ale jestem dobrej myśli. Najadł się, sporo wypił i poszedł do domku i leży co chwilkę wylizując tą rączkę.
ahaa... z tą jodyną dałam du.. :oops: no i tak się nad nią jeszcze zastanawiam
_________________

 
 
     
Rhene 


Dołączyła: 07 Kwi 2009
Posty: 14
Skąd: naas, ireland
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 00:38   

jesli masz jodyne to nie zwlekaj i jej użyj,
napisałam ze od biedy może być woda utleniona :wink:
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 00:44   

jeśli nadal leci krew to musisz watą mu zatamować krwawienie. nie bój się ścisnąć, krzywdy mu nie zrobisz, a ucisk i wata tamują krwawienie. jemu nie powinna tak długo lecieć ta krew. :wink: jak masz jodynę to najpierw ściśnij z watą, a potem delikatnie to zapaciaj jodyną.
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
NadyaB 



Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 68
Skąd: Dolnoślązaczka ;)
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 01:13   

już się niestety nie mam nad czym zastanawiać ponieważ nie mam w domu jodyny ;( byłam pewna że ją mam lecz niestety nie :/
_________________

 
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 01:16   

ale jeśli nadal mu leci krew to zatamuj tą watą ;)
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
NadyaB 



Dołączyła: 23 Sty 2009
Posty: 68
Skąd: Dolnoślązaczka ;)
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 01:38   

dziękuję Oli, w ogóle że ze mną jesteś :) Nawet jak ranka zasycha to zaraz on robi coś co powoduje że znowu zaczyna lecieć krew... on po prostu musi pójść spać. Teraz właśnie wspiął się na samą górę do hamaka więc znowu nadwyrężył paluszka ale myślę że jest już "dobrze".

eehh... teraz strasznie mnie gryzie myśl jak on to zrobił? o co? hmm... niestety nie było mnie przy tym więc nie wiem. Kurcze przyzwyczaiłam się że często nie zamykam go w klatce przez całe dnie i mam tego skutki :(

edyt...
Blusiek przysypia na hamaku, krew na łapce jest zaschnięta ale właśnie przeze mnie zaczął ją lizać :( ale jak na razie poza tym że jest cały ufajdany od krwi to jest myślę w miarę dobrze więc chyba pójdę zaraz spać bo juz po 3 a nie mam sił nad nim czuwać i chyba juz nie ma potrzeby. eehh... głupi paznokieć :(

edyt...
Paluszek dzisiaj wygląda bardzo dobrze, dzisiaj widać wszystko o wiele lepiej ponieważ ranka zaschła lecz muszę przyznać że musiało to być silne szarpnięcie ponieważ pazurek jest zerwany razem z płytką paznokcia że tak "powiem". W takim razie będę bacznie obserwować.
Zadzwoniłam również do weterynarza a raczej do kilku i stwierdzili że mam robić okłady z rivanolu i jeżeli nic nie spuchnie i nie bedzie się babrać to mam spokojnie czekać na odrastanie paznokcia.

edyt... po raz kolejny...
właśnie zadzwoniłam do kolejnej pani wetki co prawda nie z mojego miasta ale to nie ważne i ona stwierdziła że skoro ranka zaschła to mam nie robić żadnych okładów bo tylko rozmoczę rankę i znowu bedzie mogła krew lecieć. :shock: "heh i bądź tu mądry i pisz wiersze ". Ja kupię ten Rivanol i jodynę ale doradźcie mi błagam co mam robić.
Ona mi jeszcze powiedziała że mam przyjść ze szczurem jeśli zacznie gorączkować, być osowiały itp. a na razie jest wszystko ok.
_________________

 
 
     
Rhene 


Dołączyła: 07 Kwi 2009
Posty: 14
Skąd: naas, ireland
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 11:07   

w sumie wetka ma racje, ranka jest mała a klatke jak sprzątnęłaś zakazenie jest malo prawdopodobne, na wszelki wypadek miej ten rivanol i jodyne w domu, a teraz obserwuj ciure i powinno byc dobrze
kciukamy
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.14 sekundy. Zapytań do SQL: 8