 |
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów
|
|
Oswajanie młodego szczura |
| Autor |
Wiadomość |
sonia123


Dołączyła: 05 Lis 2008 Posty: 6 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 14:23
Zwierzątka: szczurka, psa, rybki |
|
|
tak zaadoptowanie drugiego ogonka to sama radosc dla tego 1 |
|
|
|
 |
Layla
zawieszona


Dołączyła: 17 Lis 2006 Posty: 8055 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 08:41
Zwierzątka: owczarek szetlandzki - Burbon, świnia morska Samanta |
|
|
sonia123, Salcicia już ma 2 szczurki, czytaj posty powyżej. |
_________________ KUP E-BOOKA O SZCZURACH!!!
Za Tęczą Cyrus Wielki, Księżniczka Aiko, Bianca Tygrysek, Betty Chmureczka, Azjunia, Luter, Aria, Lenin, Europa, Nana, Ludwiś, Omar Rat's Troop, Harold, Kiko, Helmut, Alia, Vader, Larysa, Oczko, Gringo, Kalif, Sezam, Emir, Hassan, Bono, Alban... |
|
|
|
 |
Salcicia


Dołączyła: 29 Paź 2008 Posty: 47 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 23:19
Zwierzątka: pies, lampart, 2 SCZCZURAKI Pinki i Jajfik(mózg prawie) |
|
|
| Dynialu napisał/a: | | podczas eskapady ciurów po kolanach możesz zrobić im z dłoni daszek, żeby czuły się bezpiecznie | robię im ten daszek, a one starają się go omijać. Pinki nie ucieka tak przede mną jak Jajfik, ale jeszcze jest dzikuskiem, a Jajfik... tego to ciężko wziąć do ręki. Ale próbujemy caaały czas. Jest ciut lepiej niż te kilka dni temu. |
_________________
 |
|
|
|
 |
tamiska [Usunięty]
|
Wysłany: Śro Lis 12, 2008 14:21
|
|
|
| Salcicia, mojemu jednemu szczurowi [*] zajelo dobre kilka miesiecy zanim przestal uciekac gdy uslyszal glosniejszy dzwiek i zanim z wlasnej woli przychodzil na kolana i poddawal sie glaskaniu. Tak to uciekal i uchylal sie przed reka, nie ufal nikomu. Natomiast drugi po tygodniu byl tak oswojony ze dawal ze soba robic wszystko i do tej pory mu zostalo ze jest jak ragdoll i pozwala mi robic doslownie wszystko i kocha glaskanie. Czasem jest tak upierdliwy, ze szok bo pcha sie na kolana ciagle. Troche cierpliwosci, dawanie smakolykow i przyzwyczajanie do reki i bedzie dobrze. |
|
|
|
 |
Salcicia


Dołączyła: 29 Paź 2008 Posty: 47 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro Lis 12, 2008 23:16
Zwierzątka: pies, lampart, 2 SCZCZURAKI Pinki i Jajfik(mózg prawie) |
|
|
tamiska, dziękuję za pocieszenie. Rozpieszczam moje szkodniki i widzę postępy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
tamiska [Usunięty]
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 07:49
|
|
|
nie ma za co. Jedne szczurki sa bardziej smiale inne strachliwe, cos tak jak ludzie. Wystarczy otaczac je troska i dbac o nie. Moim zdaniem one to widza i sie odwdzieczaja niestety czasami trwa to b dlugo. |
|
|
|
 |
Semena


Dołączyła: 19 Sty 2008 Posty: 990
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 14:05
|
|
|
| moje maluchy, wzięte od hodowcy, też dość długo oswajałam. A czasami nadal się czuję, jakbym ich oswajała. Bo myślę, że do szczurka zawsze trzeba tak uważnie, jakby się go oswajało, żeby wychwycić, czego akurat oczekuje (tak jest z moimi humorzastymi bestiami) |
_________________ Zakochana bez pamięci! (Mars [*], Mefisto [*], Nils[*])
Na zawsze w naszych sercach: Marsik [*], Nilsik [*], Mefiś [*]
 |
|
|
|
 |
tamiska [Usunięty]
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 14:40
|
|
|
mi sie akurat trafil taki bezstresowy wyjatek z zoologa. Ale on od poczatku sie we mnie zakochal. Bo jak wybieralam szczurka to pierwszy podbiegl do mnie i chcial mnie skubac w palec. Wiedzialam, ze bedzie z niego bardzo kochana bestyja No i po tygodniu juz przyslowiowo jadl mi z reki i do tej pory da mi ze soba zrobic wszystko i spi mi na kolanach i w ogole znosi najwieksze wyrazy czulosci bez zajakniecia Jak chcesz zobaczyc do jakiego stopnia mozna oswoic szczura i jak swobodnie moze sie czuc to zapraszam do mojego tematu http://forum.szczury.biz/viewtopic.php?t=3949 zdjecia sa na str 1,2 i 9. Moze to da ci motywacje do cierpliwosci |
|
|
|
 |
Salcicia


Dołączyła: 29 Paź 2008 Posty: 47 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 20:40
Zwierzątka: pies, lampart, 2 SCZCZURAKI Pinki i Jajfik(mózg prawie) |
|
|
Ala dzisiaj miałam stres z Pinkim. Przyszedł mój chłopak i ja dałam mu Pinkiego na rękę. Pinkiego spokojnie wyjmuję z klatki i jest prawie oswojony. A Pinki strasznie się przestraszył i zeskoczył z ręki (było strasznie dla niego wysoko, a on nawet się nie zastanowił) i na podłogę. Ja w pokoju mam duże łóżko 180cm i pod nim pełno gratów, zatem strasznie się bałam, że tam leci. Uklękłam i zagrodziłam mu drodę nogami, a on mi do nogawki wleciał i nie chciał wyjść. Zatem mój szczuruś mnie toleruje bardziej od innych. |
_________________
 |
|
|
|
 |
tamiska [Usunięty]
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 07:37
|
|
|
kwestia przyzwyczajenia Moj s.p kreska tez bal sie wszystkich obcych i zachowywal sie jak nie on jak ktos przyszedl. |
|
|
|
 |
Myszowa
jajcowa mania ; )


Zaproszone osoby: 3
Dołączyła: 26 Paź 2008 Posty: 201
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 14:43
Zwierzątka: Stefan, Czesio i Franek - trzy szczury. |
|
|
U mnie w domu najwięcej czasu szczurom poświęcam ja , a tato tylko czasem je pomęczy. Ostatnio zdarzyła się taka sytuacja - oba ogonki puściłam na kanapę, gdzie miejsca do zabawy miały sporo, a tato wziął Stefana na fotel. Później położył go z powrotem - Czesio spokojnie siedział na moim ramieniu, a Stefan trząsł się w rogu kanapy.
Wniosek - nawet strachliwe szczury mniej boją się tych, których znają bardziej. Im więcej poświęca się im uwagi, nawet jeśli widać po nich strach, tym łatwiej jest im przywiązać się do nas i odwrotnie . |
_________________
- jajka ; ) |
|
|
|
 |
tamiska [Usunięty]
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 21:17
|
|
|
wszystko to kwestia przyzwyczajenia do czego szczurka sie przyzwyczai tego nie bedzie sie bal |
|
|
|
 |
beata111

Dołączyła: 30 Gru 2008 Posty: 4 Skąd: Londyn
|
Wysłany: Czw Sty 01, 2009 18:33
Zwierzątka: szczurek |
|
|
czesc wam :) od kilku dni mam w domu szczyrka staram sie cierpliwie oswoic go ze mna i moja dlonia ale za kazdym razem jak wloze dlon do klatki Max najpierw ja wacha a potem dotkliwie gryzie (nie ruszam jej tylko podsuwam do powachania a czasem sam do niej podchodzi ale zawsze konczy sie tak samo) ... przeczytalam gdzies w sposobach oswajania ze mozna sprobowac na sile go wyjac i nosic zeby wiedzial ze mu ze mna nic nie grozi ale gdy tylko go chcialam zlapac on wtulil sie w kat klatki i nawet go poglaskac nie moglam bo zaraz atakowal moja dlon... :( nie wiem co robic... po zatym przy kazdym przynoszeniu jedzenia wymawialam jego imie i juz na nie reaguje :) |
_________________
 |
|
|
|
 |
Viss [Usunięty]
|
Wysłany: Czw Sty 01, 2009 19:05
|
|
|
| beata111, ten temat ma 7 stron porad. Przeczytaj go po prostu. |
|
|
|
 |
tamiska [Usunięty]
|
Wysłany: Czw Sty 01, 2009 20:20
|
|
|
| beata111, jak boisz sie ugryzienia to wez wyciagnij go przez szmatke. Gryzacemu szczurkowi lepiej nie podstawiac reki pod pyszczek bo ze strachu zaatakuje. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|