To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

Leczenie - Guzy (w tym gruczolaki) przysadki mózgowej

Buki - Pon Lip 09, 2018 20:40

Cześć
Nasz szczurek Dix jest po trzech zastrzykach ze sterydami, oraz trzech dawkach kabergoliny (1/4 tabletki). Od tamtego czasu nie widać znaczącego polepszenia... Jedyna rzecz, która uległa zmianie to, poprawa jego równowagi (wcześniej ciągnął tylnie łapki je po ziemi). Zwierze jest mało energiczne, osowiałe, bez siły, bardzo mało je i pije, sika pod siebie, cały czas orzymknięte oczka, stracił dużo na wadze. Jeszcze nie myślimy o najgorszym chcemy mu pomóc najlepiej jak się da. Czy zwiększenie dawki leku, bądź zamiana na inne może mu pomóc? Macie jakieś sugestie? Gdzieś czytałem, że niektórzy dodawali olejku konopnego, który pomagał choremu zwierzęciu. Czy mieliście z tym jakieś doświadczenia?
Poniżej podrzucam filmik z obecnym stanem zdrowia po tygodniu leczenia z dzisiaj:
https://youtu.be/Y2LGG-ZelkI

Będziemy wdzięczni za wszelkie rady.

Senthe - Pon Lip 09, 2018 22:06

Może by sprawdzić, czy tymczasowo zadziała większa dawka kabergoliny? Czy wykluczyliście inne problemy zdrowotne, w szczególności z uszami?
Pyl - Pon Lip 09, 2018 23:08

Buki, nie wiem jaką tabletkę dzielicie na ćwiartki, ale jeśli 0.5 mg (Dostinex jest dostępny tylko tak) lub 1 mg (tu mogą być to różne leki np. Cabaser, Cabaseril, Cabergolin) to warto spróbować z większą dawką. Są też większe tabletki np. po 2 czy 4 mg, ale trudniej dostępne w Polsce.
Ile waży ogonek? Na oko ze 400-500g, a to standardowe dawkowanie wychodzi ok. 1/3 mg, uderzeniowa może być większa. Jeśli po tygodniu leczenia, w tym po 3 dawkach sterydu ogon tak wygląda to zdecydowanie coś jest nie tak. Wet coś więcej sugerował? Czy badaliście uszy? Krew?
Dokarmiacie go płynnym lub półpłynnym pokarmem (np. Silnac czy jajko na miękko?)
Nie macie zbyt dużo czasu - dla niego takie życie to udręka, musicie się spieszyć. Skąd jesteście?

Buki - Wto Lip 10, 2018 08:26

Dzięki za odpowiedź. Waży około 500g. Krew była badana wyniki w miarę w normie.
Zdiagnozowany został guz przysadki. Prócz jedzenia które ma w klatce Karmimy go gerberami, owsianka, podajemy wody. Jesteśmy z Wrocławia i chodzimy do veta przy bulwarze Ikara. Dzisiaj po pracy wybieramy się ponownie do weterynarza... Mieliście bądź macie informacje na temat olejku konopnego przy leczeniu ogonka?
Tutaj filmik sprzed dwóch dni, w trakcie sprzątania klatki, sam z siebie nie chce wychodzic ani podejmować jakiekolwiek działania, i zazwyczaj wyglada jak na poprzednim filmiku..
https://youtu.be/QDEeYE1oKSA

Pyl - Wto Lip 10, 2018 11:07

Buki, na temat oleju konpnego się nie wypowiem - nigdy nie podawałam. W leczeniu kilkunastu ogonów z guzami przysadki nie było nawet sugestii od weta w tym kierunku.

Natomiast odnośnie filmiku - na tym drugim ogon chodzi zdecydowanie lepiej. Widać problemy z koordynacją, ale chodzi znacznie lepiej niż na pierwszym filmiku i jest bardziej kontaktowy.
Czy widzicie jakąś korelację samopoczucia z podawaniem kabergoliny?

Zwróćcie jeszcze uwagę na rośliny - nie wszystkie są bezpieczne dla ogonów. A na filmiku widać, że mych je podgryza. A zatrucie niektórymi roślinami też może dawać objawy neurologiczne.

Senthe - Wto Lip 10, 2018 17:13

Do którego lekarza w Zwierzyńcu chodzicie? Ja bardzo polecam dr Stańczykowską, bardzo się angażuje w każdy konkretny przypadek, odnosi się empatycznie do zwierząt, nie ma takiego masowego podejścia jak niektóre inne osoby tam zatrudnione.

O olejku konopnym też nic nie słyszałam.

Buki - Wto Lip 10, 2018 18:16

Tylko to była chwila spowodowana wyciagnieniem z klatki w celu jej posprzątania. Sam z siebie nie chodzi tylko leży i wyglada jak na filmiku nr 1. Od kwiatkow czy podgryzania łodyg zawsze je zabieramy. W kwestii samopoczucia nie zauważyliśmy żadnych korelacji. Jedyna zmiana to tak wspomniałem wcześniej jest to, że nie ciągnie za sobą tylnich łapek. Przecież po tylu dawkach oraz zastrzykach powinna być znacząca poprawa...
Spróbujemy zmiany leku.
Za pierwszym razem była to doktor Kramek, później dr. Stanczykowska.
Ps. Czekamy właśnie u Veta...Zonaczymu co powie...

EDIT
PO WIZYCIE u VETA
Dostaliśmy niestety smutną dla nas wiadomość. Kabergolina jest lekiem najnowszej generacji wiec nie ma sensu zamieniać go na inny lek. Szczurek jest w takim stanie, że zostaje tylko uśpienie. Dzisiaj dostał steryd w większej dawcę, kroplówkę i dostanie pół tabletki kabergoliny. Chce jeszcze spróbować z olejkiem konopnym. Jeśli do jutra nie bedzie poprawy pozostanie ponowna wizyta w celu uśpienia.
Zasrana choroba...

Senthe - Wto Lip 10, 2018 20:20

Buki, przykro mi. : (
Pyl - Wto Lip 10, 2018 22:54

Buki, przykro czytać. Ale jeśli nie ma żadnej korelacji pomiędzy podawaniem leków a stanem ogona to jest to tylko czekanie na cud. Niestety bolesny dla ogona.
Buki - Czw Lip 12, 2018 21:58

Pyl, Senthe dziękuje za wasze rady oraz wsparcie. Szczurek Dix jest już w lepszym świecie bez guzów, chorób i innych zagrożeń.
Pyl - Czw Lip 12, 2018 23:50

Buki, przykro mi bardzo, ale skoro nie było reakcji na leki to to była najlepsza możliwa decyzja. Boli nas (głównie serce), ale już nie boli ogona. To tak jakbyśmy podejmując decyzję o uśpieniu brali na siebie cząstkę jego bólu.
zombii - Śro Sie 08, 2018 05:41
Temat postu: Terapia strydowa
Witam.
Chciałbym zapytać Państwa jak wygląda ta ostateczną terapia jeśli chodzi o sterydy. Czy jest to tylko doraźna interwencja sterydu czy zachacza o dłuższe podawanie leku w odstępach czasowych wraZ z kabergolina ?

Pyl - Śro Sie 08, 2018 14:23

zombii, to zależy. Można podać steryd interwencyjnie - zazwyczaj w zastrzyku, można też podawać steryd długotrwale - częściej w postaci "dopyszcznej". Z tym, że ponieważ steryd nie jest obojętny dla organizmu to jeśli nie jest to konieczne to weterynarze wolą unikać długotrwałego podawania.
Osobiście długotrwale podawałam steryd iniekcyjnie zanim wprowadzono leczenie kabergoliną.

zombii - Czw Sie 09, 2018 18:34

Pyl napisał/a:
zombii, to zależy. Można podać steryd interwencyjnie - zazwyczaj w zastrzyku, można też podawać steryd długotrwale - częściej w postaci "dopyszcznej". Z tym, że ponieważ steryd nie jest obojętny dla organizmu to jeśli nie jest to konieczne to weterynarze wolą unikać długotrwałego podawania.
Osobiście długotrwale podawałam steryd iniekcyjnie zanim wprowadzono leczenie kabergoliną.



A możesz mi napisać kiedy już jest ten ostateczny koniec walki?
Po czym poznać że ogonek cierpi.

Pyl - Czw Sie 09, 2018 19:12

zombii, to zależy.
Oznaki bólu to zgrzytanie zębami, niechęć do jedzenia, brudne, nastroszone futro, przymrużone oczy, porfiryny, niechęć do ruchu, czasem nietypowe pozycje ciała, obniżona temperatura ciała, czasem też gryzienie hamaków/ściółki/ręczników/...

Ale... Jeśli masz zwierzę w ciężkim stanie, ale z perspektywą wyjścia (np. liczysz, że zadziała antybiotyk) to można nieco poczekać i nawet widząc cierpienie dać zwierzakowi czas. Bo jest na co czekać. Tak samo w początkowej fazie leczenia kabergoliną - ogon może wyglądać na bardzo ciężko chorego, ale jest szansa, że po 1-2-3 dawkach leków się podniesie.

Za to jeśli perspektywy na poprawę nie ma (np. brak reakcji na kabergolinę, sterydy, antybiotyki albo guzy w uciążliwym miejscu) to nie warto przedłużać zwierzakowi cierpienia. W kontekście objawów neurologicznych to brak reakcji na 2-3 prawidłowe(!) lub uderzeniowe dawki kabergoliny i sterydu oraz antybiotyki (zawsze bierzemy pod uwagę możliwość ropni a nie guza!) i wykluczenie problemów z wątrobą to już wyraźny sygnał, że warto sobie odpuścić.

Zazwyczaj weterynarz sam sugeruje ten moment, ale czasem warto wprost zapytać o zdanie. Oni mają większa praktykę w ocenianiu szans, a na dodatek nie patrzą przez pryzmat naszych uczuć do ogona.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group