To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

Odżywianie - [Dyskusja] Jak podawać pokarm - w misce czy bez niej?

Oli - Nie Lut 20, 2011 02:11
Temat postu: [Dyskusja] Jak podawać pokarm - w misce czy bez niej?
Patent dostałam od Pyl, która o ile dobrze pamiętam ma to od swojej koleżanki behawiorystki.

Nierzadko się czyta o szczurach niejadkach, wybrzydzających, przebierających w karmach i zostawiających to czy owo w misce nietknięte. Nie wiem, czy mam tak wyjątkowe szczury, ale odkąd zlikwidowałam miski i zaczęłam sypać karmę na ściółkę zjadane jest wszystko. Nigdy jakoś specjalnie nie wybrzydzali, ale faktycznie potrafiło w misce zostać np. ziarno. Teraz całkowicie ten problem zniknął.

Mam w sumie 4 stada
- 14 szczurów (niedługo 16)
- 5 szczurów (niedługo 7)
- 3 szczury
- 2 szczury

Dwa ostatnie stada dostają granulat care plus beaphar. Nie wiem dlaczego, ale zielone chrupki są najmniej lubiane (wiem, że u Badohy dziewczynki miały takie samo zdanie), jednak opracowałam "system" niedosypywania jedzenia co jakiś czas, tzn. jak widzę, że dużo karmy zostaje to omijam jedno karmienie (moje szczury dostają 2 razy dziennie karmę), na ogół wieczorne i rano wszystko jest zjedzone. Myślę, że dzięki temu nie ma takiego wybrzydzania zgodnie z regułą dobrą też u dzieci "jak zgłodnieje to zje", a nie jest to jedzenie kiepskiej jakości, więc nie jest to kwestia szitu do jedzenia.

Pozostałe dwa stada dostają mieszankę dla szczurów (rat nature Versele Laga lub timę rattimę, albo JR Farm uczta szczura z krabami). Zmieniam im co jakiś czas, bo karmy mają różne składniki i zawsze jest to jakieś urozmaicenie. W tych stadach także czasami omijam jakieś karmienie, by "niesmaczne" rzeczy zostały zjedzone.

Przechodząc do meritum - wszystkie szczury dostają karmę na ściółkę, zlikwidowałam wszelkie miski i widzę same plusy tej decyzji - mniej do mycia dla mnie, wielka frajda dla szczurów. Chłopcy uwielbiają rozgarniać wysypaną karmę (do tej pory grzebali w misce i tak czy siak ją wysypywali na ściółkę), przebierać w niej, a jak zostanie większość zjedzona to zawsze fajnie jest znaleźć coś do pochrupania kopiąc i robiąc porządki w klatce. :D

Jeśli chodzi o stwierdzenia, że przecież to niehigieniczne, karmą na siuśki i kupy itp. to miski moich szczurów często były obsikane, ofajdane, kupy były bezpośrednio w karmie, a mimo tego szczury jadły. Teraz mają większą frajdę w znajdywaniu jedzenia.

Pyl - Nie Lut 20, 2011 02:35

To ja tylko dodam, że w oryginale patent był taki, aby dodatkowo, celowo ukryć ogonom jedzenie (np. głęboko pod ściółką, w różnych miejscach, w kartonowym pudełku).
Po co? Po to, aby musiały na nie "zapolować", trochę się wysilić, wywąchać gdzie tym razem będzie coś dobrego. Po to, aby choć trochę zbliżyć nasz cywilizowany świat do ich dzikiej natury, gdzie karma nie pojawia się 2 razy dziennie w świeżo wymytej miseczce.
A jak raz nie dostaną karmy... to też będzie tak jak w naturze - zadowolą się tym co zostało niedojedzone.
Przy okazji odsyłam do badań naukowych - gruby szczur to chory szczur. Szczur aktywny, mający zajęcie i gorsze warunki żywieniowe żyje dłużej, niż zapasiony leniwiec.

I przy okazji stosowania tego rozwiązania jest jeszcze jeden problem mniej - nie ma walki o pozycję przy misce, bo co za problem sypnąć szerszym łukiem, albo ukryć w kilku miejscach.

Dla osób, które stosują siano (ja akurat jestem przeciwniczką po wielokrotnych odrobaczaniach, ale to tylko moja decyzja) ukrywanie karmy pod sianem i w sianie jest rewelacyjne - siano pachnie i trudniej wywąchać ukryte w nim jedzenie. I nie ma piękniejszego widoku jak szczur nurkujący w sianie, wydobywający karmę i wcinający ją na tle zieleni sianka.

/Edit
A w kwestii zagadnień bardziej obrzydliwych - szczury to, za przeproszeniem, gównojady (wiem, ma to jakąś fachową nazwę, ale jej nie pamiętam). Jedzą własne odchody, aby wykorzystać te składniki, które w ich krótkim procesie trawiennym nie zostały wchłonięte.
Niech więc nikogo nie obrzydza karma przemieszana z odchodami - tak jest w naturze i to tylko nam wydaje się to obrzydliwe. A jak dla kogoś jest to nie do przejścia to wystarczy nie sypać karmy w naroża klatki, gdzie najczęściej jest główny kibelek.

Inne patenty - już nieco poza tematem tego wątku to okresowe zmiany warunków np. zasypywanie trocinami wejścia do domku. Zmiana nie zbyt duża (czyli domek jest tam gdzie był, nie zaburzamy całkowicie porządku świata), a jednocześnie trzeba się wysilić, aby do domku się dostać :) Nie musimy robić dla ogonów specjalnych labiryntów, aby je rozwijać, możemy do tego wykorzystywać codzienne, rutynowe zajęcia.

AngelsDream - Nie Lut 20, 2011 02:43

Pyl, my od tego mamy pudełka - ogony kochają psią karmę, dostają ją więc w pudełkach, do których trzeba się dostać, by przysmak wydobyć.

Jak napisałam w ogłoszeniu na temat chęci zakupu niewielkiej ilości karmy na próbę, moje pierwsze ogony dostawały czasami jedzenie na ściółkę i faktycznie były mało wybredne. Inna rzecz, że teraz zdecydowaliśmy się na karmienie granulatami, żeby grzebanie w misce stało się mniej zasadne.

Pyl - Nie Lut 20, 2011 02:58

Z patentów na urozmaicenie żywienia próbowałam stosować jeszcze kulę, z której wysypuje się karma. O ile świetnie sprawdza się w przypadku świnki morskiej (wystarczający poziom inteligencji, aby kilka godzin turlać kulę po klatce + karma w postaci drobnego granulatu) to w przypadku ogonów niespecjalnie działało. Zamiast dzielnie i wytrwale turlać kulę postanowiły po prostu wygryźć w niej większą dziurę :P
Ale... czy w każdym stadzie tak będzie? Nie wiem. Może nie.
Tak czy siak to też propozycja alternatywnych, aktywnych sposobów żywienia.

Niamey - Nie Lut 20, 2011 03:05

co prawda nie sypię szczurom karmy do ściółki (może zacznę?), ale używając beaphar care+, stosuję zasadę, że karmę dosypuję dopiero jak wszystko zniknie z miseczki. Czasem łamię się, gdy na dnie zostaniw trochę zielonych granulek (z moich obserwcji wynika, że szczury w ogóle nie lubią zielonych granulek :drap: ).
Jedyna zaleta miski jaką (dla mnie) widzę, to fakt, że zawsze wiem kiedy karma się skończyła i mam dosypać. Zazwyczaj nie wiem ile dokładnie szczury zjadają np. w dobę, więc pusta miseczka to sygnał aha już czas. Boję się, że do ściółki sypałabym albo za dużo, albo za mało.

Oli - Nie Lut 20, 2011 03:10

Pyl napisał/a:
I przy okazji stosowania tego rozwiązania jest jeszcze jeden problem mniej - nie ma walki o pozycję przy misce, bo co za problem sypnąć szerszym łukiem, albo ukryć w kilku miejscach.
ja w największym stadzie sypię w dwa miejsca, chociaż niezbyt daleko od siebie i tym sposobem nie tylko stołują się starsze i maluchy, ale jeszcze przecież koniecznie trzeba biegać od jednej do drugiej kupki, bo na pewno tam jest coś lepszego. :lol:

Pyl napisał/a:
Z patentów na urozmaicenie żywienia próbowałam stosować jeszcze kulę
też mam kulę, zakupioną wprawdzie wieki temu dla psów (niestety dla moich jest to zbyt nudna zabawa, tzn fajnie jest, ale Kora się szybko nudzi, a Duszek jest nazbyt hop do przodu i koszmarnie się irytuje jak karma nie chce szybciej wylatywać) i muszę spróbować (może na wybiegu) czy się sprawdzi.

Niamey napisał/a:
z moich obserwcji wynika, że szczury w ogóle nie lubią zielonych granulek :drap:
ciekawe z czego są te zielone zrobione, skoro już kolejne stado zjada je już jako mus ostateczny :|
Niamey - Nie Lut 20, 2011 03:15

zwłaszcza, że teoretycznie care+ to pokarm jednolity :drap:
Pyl - Nie Lut 20, 2011 03:21

Niamey, mam podobny algorytm, samoregulujący się.
Jak zjedzą wszystko to dostają normalną porcję.
Jak nie dojedzą (raz) to dostają połowę, jak drugi raz to im kolejne karmienie przepada.
Jak rzucają się na mnie / na klatkę na mój widok i zagryzają się przy jedzeniu to dostają półtorej porcji i dalej obserwuję.

Faktem jest też, że stosuję to w stadzie zdrowych szczurów. Jak mam stado niedojadków, ciągle zachudzonych bid to mają karmę w misce na stałe. I wyrzucam przynajmniej połowę :( Ale nie mam odwagi testować, bo w tym stadzie jest PoLucek z zaburzeniami łaknienia i tu mogą nie zadziałać naturalne mechanizmy "rynkowe".

A żywienie ściółkowe (a najlepiej pod-ściółkowe) szczerze polecam.

/Edit
W ściółce też widać, że nie ma już karmy. Trochę trudniej, ale bez przesady. Po to robią kolorowe granulki :lol:

Oli - Nie Lut 20, 2011 03:21

Niamey napisał/a:
zwłaszcza, że teoretycznie care+ to pokarm jednolity
no ale jednak coś musi być barwnikiem, nawet jeśli naturalnym, to granulki mają rózne kolory, może to wpływa na smak.

[ Dodano: Nie Lut 20, 2011 03:30 ]
Niamey napisał/a:
Jedyna zaleta miski jaką (dla mnie) widzę, to fakt, że zawsze wiem kiedy karma się skończyła i mam dosypać. Zazwyczaj nie wiem ile dokładnie szczury zjadają np. w dobę, więc pusta miseczka to sygnał aha już czas. Boję się, że do ściółki sypałabym albo za dużo, albo za mało.
ja mam miarkę, wg której ustaliłam dawkę karmy dla szczurów, nigdy nie sugerowałam się pojemnością miski, tylko zawsze miarką. z resztą bez przesady, tak jak Pyl pisze, to widać, że coś jest nadal lub nie ma już nic.
Bel - Nie Lut 20, 2011 10:32

Oli napisał/a:
miski moich szczurów często były obsikane, ofajdane, kupy były bezpośrednio w karmie, a mimo tego szczury jadły
jeżeli masz zawieszone miski na kratkach to też sikają? :shock: u mnie takiego problemu nie ma...
Pyl napisał/a:
szczury to, za przeproszeniem, gównojady
no to moje są dziwne bo nigdy (poza okresem gdy były chore i piły własny mocz) nie zdażyło im się zjeść kupy..jeśli pomyliły z karmą-zaraz ze wstrętem rzucały...
Mi się pomysł nie podoba... Ani to higieniczne ani estetycznie wyglądające...pomysł fajny do ukrycia smakołyków ale samej karmy..nie bardzo mi się to widzi ;)
Poza tym przy dużym stadzie mieszkającym w jednej klatce to się po prostu nie sprawdzi.Większość karmy będzie zmarnowana jak nasiąknie sikami..

AngelsDream - Nie Lut 20, 2011 10:43

believe_86, nasze szczury (mówię teraz o poprzednim stadku) rzadko jadły kupy - na pewno wychowanie na kratce w ich przypadku też zrobiło swoje. Dzieciaki do dziś nie interesowały się zawartością kuwety, ale właśnie przed momentem zobaczyłam, że Perkun się tam stołuje, ale on jest na antybiotyku, który średnio wpływa na układ pokarmowy.

Ja tego sposobu karmienia nie odrzucam, ale musiałabym pomyśleć, jak to dokładnie wykonać - przy czym na pewno nie w klatce pod konstrukcję z kratką, oczywistość.

Nakasha - Nie Lut 20, 2011 12:07

U nas na wybrzydzanie pomogły 4 wielkie psie miski w klatce i dosypywanie karmy jak już wszystko zjedzą, a nie cały czas. ;) Część i tak wysypują na podściółkę i potem kopią.
EpKee - Nie Lut 20, 2011 12:22

believe_86 napisał/a:

Oli napisał/a:
miski moich szczurów często były obsikane, ofajdane, kupy były bezpośrednio w karmie, a mimo tego szczury jadły
jeżeli masz zawieszone miski na kratkach to też sikają? u mnie takiego problemu nie ma...


U mnie nawet jak miski wiszą, to są w nich kupy itp, bo to przecież najlepsze miejsce do tego, tak samo jak pełna miska jest najlepszym łóżkiem.

Gównojady - koprofagi ;) tak to się zwie.

Nakasha - Nie Lut 20, 2011 12:39

U nas nie ma kup w miskach, wszystkie są w kuwetach, ale czasami jak szczury siadają na brzegach miski, to te brzegi obsikują. ;)
babyduck - Nie Lut 20, 2011 12:42

Nakasha napisał/a:
czasami jak szczury siadają na brzegach miski, to te brzegi obsikują
U mnie to pierwsza rzecz, jak wstawię do klatki czyściutką i pełną miskę. Trzeba obsikać i koniec.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group