To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

Leczenie - Jądra.Problemy

xxx - Sob Sty 12, 2008 21:59
Temat postu: Jądra.Problemy
szczur 2 lata i 3 miesiace,pare tyg temu jedno jadro zaczeło mu się zmniejszać.....jego brat,niedawno mial operacje usuwania guza ze skory brzucha i jedno znacznie powiekszone jadro(w czasie operacji okazalo sie ze drugie zaniklo!)....
dzis ten nie kastrowany nie ma juz wogole jader,zostaly mu tylko worki po nich
spotkal sie ktos kiedys z podobna sytuacja?co to moze oznaczać????

PALATINA - Sob Sty 12, 2008 22:06

A nie ma tych jąder w jamie brzusznej? Wymacaj go dokładnie.
Szczury mają otwarty kanał pachwinowy - jądra mogą się przemieszczać między moszną a jamą brzuszną.

xxx - Nie Sty 13, 2008 14:47

hmmm...mam nadzieje ze to nie grozne jesli tam sa :| macalam go na guzy ale nic nie wymacalam wiec jader pewnie tez nie ma bo bym je wczesniej namacala...ale tez on jest grubasek wiec moze wiecznie napchany brzuszek utrudnia wymacanko w jamie brzusznej
nezu - Nie Sty 13, 2008 23:25

Jądra w jamie brzusznej są do wypatrzenia właściwie tylko na usg, wymacać ciężko.
Szczury są w podeszłym wieku, czy ostatnio schudły? Wiem że z wiekiem szczur potrafi stracic na wadze.

Jądra większości szczurów są wyraźniej zarysowane przez nacieki tłuszczyku na nich. Kiedy szczur chudnie gwałtownie, to właśnie jądra się chowają.
Jądra lubią się też chować przy odwodnieniu organizmu.
W zanik w zasadzie nie wierzę. Nie spotkałam się z tym nigdy.

xxx - Pon Sty 14, 2008 01:08

nie schudly,sa grube...jak napisalam jadra zmniejszaly sie temu ktory zdaje sie ich obecnie nie miec-stopniowo,wiec trudno tez by stopniowo schodzily do jamy brzusznej(bo plynne przecierz nie sa)jak sie je zlapie to czuc tylko worek,w srodku nic nie ma...drugiemu szczurkowi po usunieciu guza ,drugie jadro ktorego wet. nie usunal powiekszylo sie...jak to przerzut nowotworu i stad rosnie to ja chyba zastrzele :snajper: :roll: bo prosilam by drugie tez usunela "w razie co",powiedziala ze go praktycznie tam nie ma...moze to sie cofnelo?
Nisia - Pon Sty 14, 2008 12:24

xxx, wydaje mi się, że najlepiej by było usg. Wtedy by było wiadomo, gdzie są jądra i jak wyglądają.
xxx - Wto Sty 15, 2008 12:50

racja z tym usg....nie zauwazaylam tego slowa w poscie nezu :? boje sie co tam wyjdzie bo to bylby moj 3 szczur w przeciagu 3 tyg. z rakiem ;( a on wyglada jakby cos go odsrodka trawilo...trudno mi to opisac ale jakos widac po nim(dzis rano tak wyglada)ze cos go tam meczy :cry:

zrobie mu po prostu przeswietlenie....jakos czuje ze to rak...... ;(
usg u szczura to tez zdjecie czy patrza na ekranie jerzdrzac mu taklim czyms po cialku...?bo z jerzdrzeniem to on pewnie 5sekund tak sobie nie da...

Nisia - Wto Sty 15, 2008 15:13

xxx, na rtg z narządów w jamie brzusznej niewiele widać... bardzo niewiele. Widać tylko, jesli np. jest jakiś kamień, czy piasek.
Nawet jelita robi się z kontarstem, bo bez to nic nie widać.

Jedyną dobrą metodą do badania jamy brzusznej jest usg. Lekarz widzi wtedy każdy narząd jak na dłoni, a także czasem jego wnętrze (jak np. w przypadku pęcherza moczowego). Dlatego też radze Ci - nie rtg, a usg. I tak będziesz musiała znaleźć takie z odpowiednio małą końcówką.

Badanie usg trwa chwilkę, szczur jest posmarowany płynem poślizgowym, Ty go trzymasz, a lekarz jeździ końcówką i patrzy na monitor.

Poza tym, jak zauważyłam: usg jest mniejszym stresem dla szczura, niż rtg. Alifek panikował pod rtg, a na usg był grzeczny.

xxx - Wto Sty 15, 2008 17:15

ok,dzieki....mam nadzieje ze znajde odpowiednie usg w Lublinie...i mam nadzieje ze Usha dozna naglego ataku spokoju bo to wiercipieta straszny...
Izabela - Pią Sty 18, 2008 15:56

xxx - usg robi doktor Karpiński w klinice na Stefczyka. Wcześniej jednak musisz tam zadzwonić i zapisać.
xxx - Czw Sty 31, 2008 05:34

wprawdzie szczurek ktorego dotyczyl post juz nie zyje ale dopowiem temat...

okazalo sie ze szczurek mial prawdopodobnie nowotwor(mial dwa guzki wymacalne,Rtg ich nie wykrylo wiec mozliwe ze w srodku ciala tez bylo pare takich ktorych nie wykrylo.....powiekszone wezly chlonne i sledzione,zaczal przechylac sie na jedna strone,chodzil bardzo splatany,cierpial,doszly problemy z oddychaniem,walczylam by zaczal oddychac lepiej 12 godz ale bylo coraz gorzej....w koncu tylko w zimnym przedsionku tuz po kolejnej dawce aminofiliny i ambrosolu oraz inhalacji bylo mu na pol godz. lepiej a potem kolejny atak, ciezszy....juz nic nie pomagalo:-(

jesli zauwazycie u szczurasa zmniejszajace sie lub zwiekszajace stopniowo jadro to pedem do weta....ten ktory mial zmniejszajace sie jadra mial na 90% raka(ost nie zrobilam histopatologi ale jego stan(wezly,sledziona,splatanie,guzki,nagle problemy z oddychaniem mimo czystych na RTG pluc i oskrzeli)nie wskazywaly na nic innego co bylo by znane medycynie(tak twierdzili weci).....drugiemu szczurkowi,jego bratu jedno jadro nagle uroslo a drugie tez niby zniknelo....histopatologia wykazala raka,wstepna ocena ze zlosliwy,czekamy na dalsze wyniki....oprocz tego mial liczne guzy w brzuchu(wynik sekcji)i guz na brzuszku ktory zostal wyciety.....

wiec nie bagatelizujcie stopniowej zmiany wielkosci jader,to moze byc cos bardzo powaznego

szkoda ze juz ich ze mna nie ma....brak mi tego smrodku

Ilonka :) - Nie Gru 21, 2008 10:57
Temat postu: Wnętr czy guz?? Operować??
Cześć :)

Postanowiłam założyć nowy temat bo nie mogłam znaleźć podobnego.

Moje maleństwo ma blisko dwa latka. Ostatnio poszłam z nim do weta z powodu niepokojącego "wybrzuszenia" i lekarz powiedział mi, że to nie jest guz tylko jądro które nie zeszło :/ (przez cały ten czas wszystkie znaki wskazywały że jest to samiczka!!!) jest to bardzo dobry lekarz, któremu ufam ale również znam swojego szczura i dziwi mnie, że to jądro stało się widoczne dopiero teraz, przecież chyba w tym wieku już się nie przemieszczają??
Dodam jeszcze, że lekarz i tak chce to wyciąć bo takie jądra (o ile to rzeczywiście jądro) mają tendencję do nowotworzenia. Jednakże boję się bo maleństwo nie jest młode a za to dobrze odżywione :(
Czy ktoś miał / spotkał się z podobnym problemem?? Bardzo proszę o radę.
Dziękuję :)

Anonymous - Nie Gru 21, 2008 11:45

Spotkałam się z tym u psów, nie jest to szczególnie rzadkie. Myślę, ze teoretycznie może pojawiać się u szczurów, nie znam przeciwwskazań. Dziwi mnie jednak, że pomyliłaś samca z samicą (nie piszę tego aby cię urazić!), bo jednak z jądrami czy bez - różnice są raczej oczywiste. Ja na twoim miejscu zrobiłabym rtg lub usg aby zdobyć pewność, także co do tego czy warto operować.
Nisia - Nie Gru 21, 2008 13:52

Słyszałam raz o takim szczurze, rzeczywiście, pozostałe w ciele jądra stały się potem źródłem problemów (acz nie pamiętam szczegółów, jakich). O ile dobrze pamiętam, szczurek przeżył tylko pół roku...

Oczywiście, jeśli szukasz potwierdzenia diagnozy weta, usg na pewno da odpowiedź na pytanie, czy to jądra, czy to guz, a jesli jądra, to czy prawidłowe.

Ilonka :) - Nie Gru 21, 2008 14:15

Viss napisał/a:
Dziwi mnie jednak, że pomyliłaś samca z samicą (nie piszę tego aby cię urazić!), bo jednak z jądrami czy bez - różnice są raczej oczywiste. Ja na twoim miejscu zrobiłabym rtg lub usg aby zdobyć pewność, także co do tego czy warto operować.


Szczerze mówiąc mnie też dziwi ale zaczynam mieć pewność, że jądro nie jądro ale guz na pewno (może na jądrze?) bo rośnie, więc na pewno wytnę ale chyba rzeczywiście zrobię wcześniej usg żeby się upewnić.

Dzięki :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group