To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

O szczurach ogólnie - Rasowy czy z zoologa?

dudzia - Pią Cze 11, 2010 17:14

Co do szczurów ( i ogólnie zwierząt) z zoologa chciałam się zapytać o jedną kwestię.
Czy sprzedawcy mogą sobie sprzedawać zwierzę pochodzące skądkolwiek?
nie wiem jak to jasno wytłumaczyć ale jak się coś sprzedaje to trzeba to najpierw wg mnie nabyć i na to wszystko powinny być dokumenty dowody sprzedaży, faktury czy coś.
Pytam bo widzialam takie sytuacje:
- szczurki zostały oddane do sklepu, bo komuś się tam urodziły, a w sklepie były sprzedawane po bodajże 12 zł (cena raczej nieistotna). więc nie mieli żadnego dowodu nabycia a sprzedawali i co? kasa w kieszeń wtedy idzie bez dokumentacji i paragonu czy jak?
- niedawno byłam w zoologu w koronie w poszukiwaniu kuwety. ok 2 miesiące wczesniej byłam tam by porównać ceny karm itp. 2 miesiące wcześniej były 2 beżowe szczurki na sprzedaż. po miesiącu beżowych szczurków tych dwóch już nie było a na ich miejscu było pełno maluchów beżowych.... wg mnie źródło tych maluchów nie pozostawia wątpliwości. w tym samym sklepie w tym samym czasie widzialam kosztniczkę z małymi które były uwieszone do cyca- wszystko to w 'akwarium' wystawione na widok każdego kupującego... koszmar dla zwierzaka. pewnie też były później na sprzedaż.
i skoro sprzedawcy nie mają żadnego dowodu nabycia to czy to nie jest jakoś karane itp że sprzedają zwierzeta oddane im lub urodzone w sklepie? dla mnie to tak jakby pracownik sprzedawał jablka z własnej działki w warzywniaku w którym pracuje...

często się mówi o tym że jak zwierze w zoologu jest w ciąży to można negocjować oddanie za darmo 'bo w ciaży nikt przeciez nie kupi", a jestem niemalże pewna że w niektórych zoologach by nigdy nie oddali takiego szczura, bo urodzi małe i zamiast 10 pln beda mogli zarobic 120 z takiej ilości.

nie chce tu mówić o moralności popycie itp- tylko pytam czy to jest zgodne z prawem i czy nie jest to zwykłe okradanie klienta i państwa? Czy jeżeli ktos kupi takie zwierze i nie dostanie paragonu to czy może to gdzieś zaskarżyć/zgłosić?

Mangusta - Pią Cze 11, 2010 17:25

Cytat:
nie wiem jak to jasno wytłumaczyć ale jak się coś sprzedaje to trzeba to najpierw wg mnie nabyć i na to wszystko powinny być dokumenty dowody sprzedaży, faktury czy coś.
tak, powinien mieć fakturę, dlatego większość zwierząt w zoologach pochodzi z ferm a nie od prywatnych hodowców. choć wiadomo że teoria często mija się z praktyką, jeśli hodują coś własnoręcznie to chyba im ta faktura nie potrzebna.
Sysa - Pią Cze 11, 2010 17:33

Zwierzaka można po prostu prawnie wbić ręcznie do systemu, tak że nikt nikogo nie oszukuje w sensie prawnym. Wszystko jest na paragonie.
dudzia - Pią Cze 11, 2010 17:38

to smutne, że jest większa kontrola nad mięsem ze spożywczego niż nad żywymi zwierzętami w zoologicznym.
Nakasha - Pią Cze 11, 2010 23:21

O ile wiem to sklepy mogą sprzedawać zwierzęta, które samodzielnie rozmnażają :(
Bel - Pią Cze 11, 2010 23:29

Nakasha, owszem mogą i to im się najbardziej opłaca.Sami zrobią bez pośredników.
Kuzyn - Sob Cze 12, 2010 06:18

Zastanawiam się nad jednym.
Skąd osoba która się zdecydowała ma wiedzieć gdzie kupić odpowiedniego szczurka?
Ktoś się zdecydował i co.
Patrzy na allegro (o ile jest to ta połowa która używa internetu) - są.
W zoologu - są.
Nie każdy jest "pro forumowy" ;) Staram się ich zrozumieć. Ktoś może w ogóle nie szukać takiej formy kontaktu, może nie wie że istnieje.
Dla czego w zoologach nie ma możliwości kupić lub zamówić rasowego szczura? I to jest to co mnie zastanawia?
Nawet na forum, żeby takiego mieć trzeba pisać CV. CV z danymi które starczyłyby do przyznania kredytu w banku... Mi nie to nie przeszkadzało aż tak żeby nie napisać, ale potrafiłbym zrozumieć kogoś kto nie ma ochoty się uzewnętrzniać aż tak...

Bel - Sob Cze 12, 2010 06:35

Kuzyn, tak samo jest gdy adoptujesz zwierzaka,nie ważne czy od osoby prywatnej czy w schronie.Musisz podać swoje dane-wraz z opisem warunków jakie stworzysz zwierzakowi.I dla mnie jest to jak najbardziej ok.Gdybym była hodowcą-jeszcze bym wymagała zrobienia zdjęć klatki dla szczurków wraz z dzisiejszą datą,żeby nikt mnie w jajo nie zrobił i nie wysłał zdjęcia wypasionej klatki ściągniętego z google bo w cv mogę napisać,że mam pokój dla szczurów a w rzeczywistości mogę mieć klatkę po chomiku i nikt mnie nie sprawdzi.Wysyłanie cv dla mnie jest na plus dla hodowcy.Interesują się losami swoich"wnuków".Co innego w zoologu gdzie przyjdzie 12 latek bez żadnego ale sprzedadzą mu zwierzaka a później lądują takie bidy po piwnicach bo rodzicie nie wyrazili zgody albo się dzieciak pobawił i mu się zwierzątko znudziło... no bez kitu nie wiem co tu można nazwać uzewnętrznianiem?wymiary klatki?doświadczenie jakie masz w opiece nad ogonkiem?czy podanie ilości towarzystwa dla niego?
W zoologu nie dowiesz się o hodowli bo nikt się tam nie ogłasza.Po co?żeby mieć 24h tel od jakichś za przeproszeniem popaprańców co chcą rozmnażać na własną rękę?jak ktoś interesuje się danym gatunkiem-poszuka w necie.Znajdzie forum.Przykład?my wszyscy :]

Layla - Sob Cze 12, 2010 08:02

Kuzyn, to nie jest uzewnętrznianie, to jest po prostu norma, że opisujesz, jakie warunki zapewnisz zwierzętom. Gdybym oddawała swoje szczury, zależałoby mi, żeby to wiedzieć. Wyobrażasz sobie, że musisz oddać szczury, pytasz osobę, która chce wziąć o warunki, a ta osoba mówi, że nie powie, bo się nie chce uzewnętrzniać? I co, dałbyś wtedy szczury? ;)
Kuzyn - Sob Cze 12, 2010 09:38

Nad pojawieniem się w cv niektórych pytań bym się zastanawiał.
Layla napisał/a:
I co, dałbyś wtedy szczury?

Z tego co wiem to rasowe się kupuje. A oddaje wpadki na które nie ma CV.

Mao - Sob Cze 12, 2010 09:40

Kuzyn napisał/a:
Dla czego w zoologach nie ma możliwości kupić lub zamówić rasowego szczura

Bardzo dobrze, że nie ma, bo wtedy to już szukaj wiatru w polu. Nigdy się nie dowiesz, w jakich warunkach żyje i jak traktowany jest zwierzak. Wybór - kupno - dziękuję, koniec tematu. W zoologu nikt nie patrzy na to, gdzie trafią zwierzaki, a nawet jeśli, to musi zacisnąć zęby i sprzedać.

Kuzyn, zanim hodowca sprzeda Ci psa, też Cię dokładnie ze wszystkiego odpyta. Może i uciążliwe (chociaż ja CV wypełniać lubię, nie wiem, czemu :P ), ale warte zachodu, bo masz pewność, że bierzesz zwierzaka od osoby, która faktycznie się nim interesuje. Idąc dalej - dba o swoje zwierzęta. Chyba to jest ważniejsze niż formalności i cena :)

Ja na początku też węszyłam za zoologami, bo mi do głowy nie przyszło, że w Polsce istnieje jakakolwiek hodowla szczurów (już nie mówiąc o stowarzyszeniu). Średnio mi to odpowiadało, ale "innej rady nie było". Koleżanka podsunęła pomysł poniuchania w googlach (najciemniej pod latarnią - aż mi wstyd). I oczy jak pięć zeta i banan na twarzy, bo są normalne hodowle :mrgreen:

baradwys - Sob Cze 12, 2010 09:41

Kuzyn, bo nie każdy magluje adoptującego oddając szczury. Wiele osób z forum Ci to zaświadczy, niejedna miała przeprowadzaną wizytę przed adopcyjną, sprawdzane warunki chowu i wiedzę podstawową. W tym momencie zależy kto oddaje szczury.
Jeśli chodzi o szczury rasowe to też nie oddaje ich się w ciemno, jeśli nie jesteś stałym forumowiczem, hodowca również stara się dowiedzieć jak najwięcej.

Layla - Sob Cze 12, 2010 09:52

Kuzyn, ja oddawałam szczura, którego miałam na tymczasie. CV nie wymagałam, bo ta osoba była znana na forum, ale przejrzałam cały jej temat, wypytałam o wszystko, obejrzałam klatkę. Jakie pytania w CV wydają ci się niestosowne?
Kuzyn - Sob Cze 12, 2010 09:54

Mao napisał/a:
Bardzo dobrze, że nie ma, bo wtedy to już szukaj wiatru w polu. Nigdy się nie dowiesz, w jakich warunkach żyje i jak traktowany jest zwierzak. Wybór - kupno - dziękuję, koniec tematu. W zoologu nikt nie patrzy na to, gdzie trafią zwierzaki, a nawet jeśli, to musi zacisnąć zęby i sprzedać.

No tak, ale szczurki cały czas są i będą w zoologu. Tylko że są obciążone chorobami dziedzicznymi. To że one tam są to nikt tego nie zmieni. To że kupują je czasami nieodpowiedzialni ludzie też się nie zmieni. A czy kundelek czy rasowy to przecież tak samo kochane :)
Myślę że wiele osób chcących kupić szczura zdecydowałoby się w zoologu na rasowego z hodowli, mimo kilka razy wyższej ceny.
Jestem ciekawy jak zareagowałyby kierownictwa zoologów na pomysł podpisania umowy ze stowarzyszeniem hodowców, na wyłączność sprzedaży szczurków ze stowarzyszenia.
Skoro zwierzęta w zoologach są po to "żeby ludzie zakochiwali się w ich buźkach przypadkiem"(cytat z kilku stron wcześniej) a nie dla zysku, to może byliby zainteresowani.

[ Dodano: Sob Cze 12, 2010 10:59 ]
Layla napisał/a:
Kuzyn, ja oddawałam szczura, którego miałam na tymczasie. CV nie wymagałam, bo ta osoba była znana na forum, ale przejrzałam cały jej temat, wypytałam o wszystko, obejrzałam klatkę. Jakie pytania w CV wydają ci się niestosowne?

A nie pamiętam teraz. Ale wiem że musiałem się czuć jak pokorny baranek pisząc te wszystkie rzeczy. Może to kwestia płci i charakteru i dla tego dostrzegam pewne rzeczy inaczej ;) Nie jestem na co dzień potulną owieczką :> Jakbym był szczurem to byłbym kąsającym samolem dominującym nad stadkiem :lol:

Mao - Sob Cze 12, 2010 09:59

Ja bym powiedziała, że to właśnie "nie da się" niczego nie zmienia i to jest największy problem ludzkości :| Dlatego są hurtownie, rozmnażalnie no i sklepy.
Kontrakt z zoologami...? Ja, gdybym była hodowcą, nie patrzyłabym na to przychylnym okiem. W sumie nawet jako kierowik sklepu też średnio.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group