Leczenie - Problemy z oczami
qisia - Pon Paź 14, 2013 11:33
Ok zapytam co to za antybiotyk, że nie można przy nim białka podawać.
Cegriiz - Pon Paź 14, 2013 11:36
qisia, i zapytaj sie czy bałka, czy nabiału
qisia - Pon Paź 14, 2013 11:39
Jak wetka mówiła mi o jajku to mówila, żeby dawać je po południu właśnie tak samo nutridrink, żeby nie mieszać z antybiotykiem. Ale faktycznie dopytam, bo gdyby mogła jeść białko to byłoby jeszcze łatwiej jeśli chodzi o karmienie.
Cegriiz - Pon Paź 14, 2013 11:48
qisia, nie wspominając, ze białko jest we wszystkim prawie
Nutridrink zawiera mleko, a jajko zaliczają niektórzy do nabiału.
Czekam w takim razie na wiadomości.
Trzymam wciąż kciuki za maleńką
qisia - Pon Paź 14, 2013 12:04
O to faktycznie jeśli niektórzy biorą jajko za nabiał, to ja mogłam ją źle zrozumieć. Dzięki. Skrobnę po wizycie.
qisia - Pon Paź 14, 2013 17:31
Byłam już u dr Piaseckiego.
Stan ogólny szczura się poprawił - tzn płuca, nie ma już tych duszności.
Następna wizyta w czwartek/piątek na ściągnięcie szwów. Doktor od razu pytał czy mam czas się nią zajmować,czy od razu jej nie uśpić, bo rokowania raczej niepomyślne, ale jeśli będę ją regularnie karmić to możemy poczekać. Chodzi o ten rozrost. Najpewniej był to rozrost nowotworowy. Jeśli operacja była dobrze przeprowadzona i wszystko zostało ładnie wyczyszczone, to jest szansa, że ten obrzęk to tylko opuchlizna i jakiś płyn. Ale niestety jest ogromna szansa, że ten rozrost odrasta. A na reoperację niestety szans nie ma.
Więc jedynie co mogę, to czekać i liczyć na to, że operacja była dobrze zrobiona, ale doktor raczej dawał małe szanse. Ale trzeba mieć nadzieję, co mogę to zrobię.
Aha odnośnie antybiotyków. Racja - nie białko tylko nabiał. Dostaje klaro.... (kurcze nie pamietam -klaromyksycyne? chyba cos pokreciłam) połączone z doksycykliną.
limomanka - Pon Paź 14, 2013 19:46
qisia, pewnie clarithromycyna (przy chorobach górnych dróg oddechowych). Nadal trzymam kciuki i nie puszczam
qisia - Wto Paź 15, 2013 17:21
Małpka odeszła . Dzisiaj, na moich rękach, w drodze do weterynarza.
Jak tylko wróciłam do domu z uczelni od razu chciałam ją nakarmić . Zobaczyliśmy, że ma bardzo spuchnięty brzuszek i od razu zadzwoniliśmy do lecznicy. Nawet nie zdązyliśmy się rozebrać i od razu pojechaliśmy do weta. W pewnym momencie jak ją trzymałam zrobiła się bardzo niespokojna i niestety... Tak bardzo mi przykro, tymbardziej, że przez ten chorobowy czas bardzo się oswoiła. Nawet ładnie dzisiaj jadła..
Cegriiz - Wto Paź 15, 2013 17:22
qisia, bardzo mi przykro
Wiem, ze to dosyć paskudny moment, ale myślałaś o sekcji ?
qisia - Wto Paź 15, 2013 17:24
Zostawiliśmy ją w lecznicy. Życia jej to już nie przywróci, a chyba jeśli doktor Piasecki będzie chciał to zrobi sekcje. Raczej był to rozrost nowotworowy.
Cegriiz - Wto Paź 15, 2013 17:28
qisia, bardzo mi przykro, jeszcze raz. Dzielnie obie walczyłyście
quagmire - Wto Paź 15, 2013 17:28
qisia, bardzo byliście wszyscy dzielni. Małpka zwłaszcza.
Tulę
Szczurówka - Wto Paź 15, 2013 17:33
qisia przykro mi
limomanka - Wto Paź 15, 2013 18:13
O nie! Bardzo jej kibicowałam... Widocznie to było dla niej za dużo. Trzymaj się
susurrement - Wto Paź 15, 2013 18:14
o nie, a tak trzymałam kciuki.. bardzo mi przykro
|
|
|