Zachowanie, psychika i oswajanie - dziwne zachowanie, POMOCY, czy ktos tez tak mial?
emilka_bazant - Nie Sty 01, 2017 17:30 Temat postu: dziwne zachowanie, POMOCY, czy ktos tez tak mial? mam 4 półroczne ogonki, wszystkie ułożone, rozumieją czego nie mogą robić i co znaczy słowo "nie wolno", jednak jeden od miesiąca zachowuje sie bardzo dziwnie:
codziennie ok 5.30 rano zaczyna gryść plastikową kuwetę w jednym miejscu. Moje wstawanie, opieprzanie, "nie wolno", psztyczki w nos, przekładanie do transportera pomagają na chwilę. Wróce do łózka, on znowu zaczyna. (w klatce lub w klarnym transporterze). Wszystko się kończy o 6.20 jak zapalam światło i szykuję się na uczelnie (dodam, ze nie biore ich wtedy na rece ani nie karmie). W dzień/ rano/wieczorem nigdy nic nie gryzie. tylko o 5.30, do momentu mojego wstania. I moje wszelkie inne zakazy ZAWSZE działają.
W najgorszych momentach z niewyspania i z wyczerpania ( ciągłe wstawanie jak do dziecka co 15 minut i krzyczenie nie wolno) probowalam sypac im karme, zeby sie wreszcie uciszyl. Nieraz dziala nieraz daje tylko pol godziny spokoju, ale czy to nie jest utrwalanie tego nawyku?
co robic? BLAGAM O POMOC, chce sie wyspac.
Hanami - Nie Sty 01, 2017 22:52
Przede wszystkim nie wolno dawać "prztyczka w nos". To bardzo czuły i ważny organ. Nie wolno ryzykować, że uszkodzisz mu nos pozbawiając węchu.
A nie zmieniałaś nic w ich otoczeniu lub zwyczajach?
Moje szczurki gryzą pręty, gdy zbyt długo czekają na wybieg. Może jemu zmienił się cykl dobowy i właśnie o tej porze zaczyna być aktywny i bardzo chce pociągać właśnie o tej porze.
jokada - Pon Sty 02, 2017 10:54
Pytanie czy szczury mają wystarczającą ilośc ruchu poza klatką?
U mnie gryzienie prętów jest gdy wejde do ich pokoju i nie wypuszczę.
Po nawet dość krótkim wybiegu, gdy wracają często same do klatki - nie ma gryzienie.
Szczury opróżniają miskę i ida spać zmęczone eksploracją
Luinin - Pon Sty 02, 2017 12:16
Ja kiedyś tak miałam z Shumacherem. Wredotek szedł śrutować kuwetę dokładnie wtedy, kiedy ja szłam spać. Gasiłam światło kładłam się do łóżka, w tym momencie on włączał tryb śruta. Tylko usiadłam na łóżku od razu była cisza. I tak w kółko. Co najśmieszniejsze, nie działo sie tak tylko w nocy ale też w dzień. Jakby dokładnie wyczuwał kiedy chce się przespać i skutecznie mi to uniemożliwiał.
Powód? W tamtym okresie miałam trochę zawirowań: remonty, praca, zdrowie - co równało się krótszym wybiegom i mniejszą ilością czasu poświęcanego ogonom. Gdy wszystko wróciło do normy Shumi także przestał bawić się w naczelną rozdrabniarkę do kuwet.
Assamai - Pon Sty 02, 2017 17:29
Mój też tak robił (tylko gryzł kraty i robił zaje***ty hałas) i zaczęłam regularnie wypuszczać dziady przed wyjściem na uczelnie i późnym wieczorem (późnym wieczorem na tak długo żeby się zmęczyły) . Przeprogramowały się i był spokój
emilka_bazant - Wto Sty 03, 2017 00:04
dziekuje wszystkim za odpowiedzi! Szczurki codziennie maja wybieg ok 2 godzin kolo 20. Nieliczac jakis krotkich wzięć "na rączki" w czasie dnia. Wczesniej mialy 2 wybiegi po godzinie ale za kazdym razem znajdowalam je spiace po kątach wiec uznalam ze bez sensu. Może to to! Byłoby cudownie! Spróbuje od dziś.
Hanami - oczywiście pszysłowiowy psztyczek w nos nigdy nie jest w sam rozowy nosek, bardziej w policzek. Zwyczaj tez narodzil sie jak probowalam oduczyc je wysypywac ziemie z kwiatow. Klaskanie, przytrzymywanie za skore na karku, nic nie pomagalo. Wszystko uznawaly za zabawe. szczegolnie to drugie uznawaly za pieszczoty i ewidentnie dwum sie powobalo . dopiero psztyczek w policzek zadzialalal.
|
|
|